New Balance 1080v12
 
28 października 2008 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Za co Despero lubi bieganie ?


Marcin Dorociński, czyli Despero z serialu PITBULL pojawi się w czwartek, 30 października przy BUWie na
cotygodniowy bieg-trening w cyklu Gwiazdy Biegają Nocą. Oto krótka z nim rozmowa.


Bieganie: Biegasz w ogóle?

926_1.jpg
Obecnie nie, bo mam małe dzieci i
nie mam czasu. Ale brakuje mi tego i ucieszyłem się, kiedy Paweł mnie do tego
namówił.


Ale biegałeś kiedyś?

Za bieganie brałem się zawsze
wtedy kiedy potrzebowałem w moim życiu jakichś zmian, kiedy miałem jakiś
kryzys, z czymś musiałem sobie poradzić. Pamiętam jak z kolegami ze studiów
zaczynaliśmy biegać bo trzeba było coś ze sobą zrobić, jakoś dodać sobie
energii, zrzucić trochę wagi, to potem wchodziliśmy w taki rytm, że czasami
biegaliśmy rano i wieczorem.


Co ci się w bieganiu podoba ?

To najprostsza forma ruchu,
wysiłku fizycznego. Jak się potem człowiek w to wkręci to jest to jak jakaś
forma medytacji. Pamiętam tez, że bardzo się rzuciłem na bieganie jak rzuciłem
papierosy, bo wtedy brakowało mi bardzo sportu. Grałem wprawdzie w piłkę ale do
piłki potrzebni są ludzie a tutaj sam sobie wystarczasz. Zakładasz tylko buty,
dres i biegniesz, nie jesteś od kogokolwiek zależny.


Brałeś kiedyś udział w jakichś wyścigach, maratonach a jeśli nie to czy
myślałeś o tym ?

Nie brałem i nie myślałem. Zawsze
biegałem tylko dla siebie, dla frajdy. Zdarzało mi się biegać z domu do
najbliższego miasta oddalonego o 9 km ale to oczywiście nie były żadne wyścigi.


Czy w trakcie nagrywania filmów przydaje się jakaś kondycja ?

Tak, czasami siedzi się na planie
po kilkanaście godzin i dobra forma, dotlenienie jest konieczne. Każda, nawet
najprostsza forma ruchu jest pomocna. Teraz zacząłem chodzić nawet na siłownie
bo jeszcze przed 40-ką postanowiłem zagrać paru amantów, wiec musze spróbować
dobrze wyglądać. Ale przyznam, że to bieganie jest fajniejsze niż takie
rzucanie żelastwem. Sam sobie wtedy dyktujesz co i jak, nie ograniczają Cię
żadne ściany.


W Twoim życiorysie czytałem o bardzo różnorodnych zajęciach jakich się
imałeś? Bramkarz w klubie? Kelner ? Iście amerykańska droga do aktorstwa.
Zwłaszcza ten Bramkarz mnie zainteresował. Byłeś rzeczywiście silny i groźny
czy tylko duży ?

Będziesz zawiedziony, nie byłem wykidajło.
Na tej bramce to ja tylko przedzierałem bilety. J


Mówiłeś o rzucaniu palenia, kiedy w końcu rzuciłeś ?

Ja już rzucałem dwa razu, teraz
niestety znowu palę. No cóż, lubię palić, późno zacząłem, dopiero na studiach.


Nie boisz się że nie dasz rady biec w czwartek?

Mam nadzieję, że dam. Dwa razy w
tygodniu chodzę na piłkę, więc mimo, że to jest trochę inna forma wysiłku,
bardziej zrywami to zawsze to pomaga. Łatwo się nie poddam.