New Balance 1080v12
 
19 października 2013 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Na deregulację w głowach będzie trzeba poczekać


Być może części z obserwatorów naszego biegowego podwórka umknął uwadze fakt, że w drugiej połowie sierpnia 2013 weszła w życie tzw: „Ustawa Deregulacyjna” która dotyczyła także zawodu trenera. Niestety dojście do normalności, czyli sytuacji gdzie pracodawca nie będzie wymagał tego oficjalnego „papieru” trochę potrwa. Dla wielu pracodawców, typu miejski ośrodek sportu to nadal najbezpieczniejsza „dupokrytka”.

Zawody regulowane to chyba jeszcze zaszłość czasów komunistycznych. Pamiętam, że wtedy chcąc uprawiać np. „zawód muzyka” moi koledzy musieli mieć albo ukończone muzyczne studia wyższe albo specjalne szkoły zawodowe. Restauracja nie mogła zatrudnić zespołu którego członkowie nie posiadali odpowiedniej legitymacji uprawniającej do wykonywaniu zawodu „muzyka estradowego” (tak to się chyba nazywało).

Kiedy Minister Gowin ogłosił listę zawodów do uwolnienia ucieszyłem się. Likwiduje to założenie polegające na tym, że trenerzy z „papierami” nadanymi przez uprawione przez Ministerstwo podmioty, potrafią więcej niż trenerzy bez tych papierów. Bo oczywiście trenerzy bez papierów istnieli cały czas. Najbardziej chyba głośny przypadek z naszego podwórka to ojciec Michała Smalca który doprowadził swojego syna do Wicemistrzostwa Polski w 2008 roku. Czy Grzegorz Gajdus był zmuszony do zrobienia papierów trenerskich chyba w 2009 czy 2010 roku bo tego wymagało wojsko, mimo, że jego doświadczenie odbiegało daleko ponad to czego uczyli na kursach. Ale na pewno było takich przypadków więcej.

Tych, którym się wydaje, że ten papier gwarantował jednak jakiś minimalny choćby poziom bezpieczeństwa zapewniam, że nie gwarantował. Firmy, które od lat zajmują się szkoleniem instruktorów i trenerów robią to nie po to, żeby was czegokolwiek nauczyć ale po to, żeby zarobić pieniądze. Państwowy monopol moim zdaniem zdegenerował i zdeprecjonował jakość profesji jaką był „instruktor sportu” czy „trener” choć pewnie nie w oczach mas. Dotychczasowe szkolenia, kursy, czy nawet zajęcia na uczelni reprezentowały żenująco nisko poziom. Rzadkie przypadki, kiedy jest odwrotnie wynikały z pasji danego wykładowcy. Ale całościowo, dotychczasowe szkolenie było na skandalicznie niskim poziomie. O bieganiu potencjalni kursanci dużo więcej dowiadują się choćby na teoretycznych zajęciach w trakcie naszych obozów biegowych, które organizujemy kilka razy w roku niż na kursach instruktorskich czy trenerskich jakie są organizowane w naszym kraju.

Oczywiście szacunek do papieru nie upadnie tak szybko. Nadal, żeby móc prowadzić zajęcia w jakichś miejskich ośrodkach sportu będzie pewnie wymagany papier, gdzie będzie napisane, że jesteście „Instruktorem Sportu” lub „Trenerem” klasy takiej czy śmakiej.

Nie znaczy to, że szkolenie nie ma sensu. Ma. Ale może coś się w tej sferze zmieni. Może szkolenia będą prowadzili Ci, których misją będzie przede wszystkim przekazanie specjalistycznej wiedzy a nie zarobienie pieniędzy.

Dlatego jeśli macie zamiar wziąć udział w kursie, szkoleniu to przede wszystkim pytajcie się organizatora kto będzie wykładowcą, jaka będzie tematyka a nie, czy po szkoleniu dostaniecie dyplom ukończenia czy jakieś zaświadczenie.

Na koniec taki osobisty komentarz. Jestem czasem zapraszany do jakichś radiowych czy telewizyjnych programów, gdzie prowadzący automatycznie tytułuje mnie trenerem. Muszę wtedy tłumaczyć, że trenerem nie jestem. Zazwyczaj odnoszę wtedy wrażenie, że moja pozycja w oczach prowadzącego słabnie, że zaczyna zadawać sobie pytanie: (kurna, kogo ja tu zaprosiłem? ). Gdybym miał papier teoretycznie nie musiałbym niczego tłumaczyć. Ale czułbym się głupio z dwóch powodów. Pierwszy, że próbuję się jakoś podpiąć pod plakietkę „trener” która w oczach mediów masowych ma działanie magiczne. A drugi, że legitymizuję fikcję jaka istnieje, że człowiek, który otrzymuje papier jest automatycznie autorytetem. Więc, niech już tak zostanie, że papieru nigdy mieć nie będę.

Dotychczasowe wymagania

Instruktor sportu:

– wykształcenie wyższe na kierunku wychowanie fizyczne ze specjalizacją instruktorską w danym sporcie lub kierunek sport ze specjalizacją trenerską w danym sporcie w wymiarze co najmniej 250 godzin lub

– co najmniej średnie wykształcenie oraz ukończenie
specjalistycznego kursu instruktorów w danym sporcie i zdanie egzaminu
końcowego (kurs powinien trwać co najmniej 250 godzin)

Trener klasy mistrzowskiej:

– ukończone 18 lat

– wykształcenie wyższe,

– udokumentowany dorobek w pracy szkoleniowej,

– zaświadczenie o niekaralności za przestępstwa umyślne
popełnione w związku ze współzawodnictwem organizowanym przez Polski
Związek Sportowy,

– posiadanie co najmniej dwuletni staż pracy trenerskiej ze stopniem trenera klasy
pierwszej,

– konieczne jest odbycie specjalistycznego kursu na stopień
trenera klasy mistrzowskiej oraz pozytywny wynik z egzaminu końcowego.

Trener klasy II:

– studia wyższe w ramach kształcenia umożliwiającego uzyskanie specjalistycznej
wiedzy i umiejętności trenerskich

– zaświadczenie o niekaralność za przestępstwa umyślne
popełnione w związku ze współzawodnictwem organizowanym przez Polski
Związek Sportowy

– posiadanie, przez okres co najmniej 2 lat, tytułu instruktora sportu ze specjalizacją
w danym sporcie i ukończenie studiów podyplomowych w zakresie
kształcenia umożliwiającym uzyskanie specjalistycznej wiedzy i
umiejętności trenerskich,
lub posiadanie, przez okres co najmniej 2 lat, tytułu instruktora
sportu ze specjalizacją w danym sporcie, posiadanie co najmniej
świadectwa dojrzałości oraz ukończenie specjalistycznego kursu na
stopień trenera klasy drugiej i zdanie egzaminu końcowego

Trener klasy I:

– ukończone 18 lat,

– wykształcenie co najmniej średnie,

– udokumentowany dorobek w pracy szkoleniowej,

– zaświadczenie o niekaralności za przestępstwa umyślne
popełnione w związku ze współzawodnictwem organizowanym przez Polski
Związek Sportowy,

– posiadanie co najmniej trzyletniego stażu pracy trenerskiej ze stopniem trenera klasy drugiej,

– konieczne jest odbycie specjalistycznego kursu na stopień
trenera klasy pierwszej oraz pozytywny wynik z egzaminu końcowego.