philips
 
26 lutego 2013 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Maraton poniżej dwóch godzin – kiedy i kto?


Od lat 60 ubiegłego wieku rekord świata w maratonie jest poprawiany średnio o 1-5 minut w ciągu dekady. Jeśli ta tendecja utrzyma się już za 10 lat powinniśmy doczekać się pierwszego w historii maratonu poniżej dwóch godzin. Czy to jednak realne? Zastanówmy się.

1246 599843078

Obecnie najlepszy wynik w maratonie wynosi 2:03:38 i ustanowiony został przez Patricka Makau z Kenii w 2011 r. Od lat 50 ubiegłego stulecia wynik został poprawiony o ponad 16 min. Gdy obserwuje się rekordy uzyskiwane od lat 30 ubiegłego wieku do dzisiaj, to widoczne są trzy szczególnie istotne momenty, w których następowała szybka ich poprawa. Pierwszym było wprowadzenie w latach 50 treningu o dużej rocznej objętości. Drugi to lata 60 i początek międzynarodowych startów biegaczy afrykańskich w biegach długodystansowych. Trzeci istotny moment nastąpił w latach 80 ubiegłego stulecia, kiedy wyraźnie wzrosła wysokość nagród pieniężnych dla zwycięzców, dzięki czemu zawodowi biegacze mogli utrzymywać się ze startów.

Więc kiedy?

Od lat 60 ubiegłego stulecia najlepszy czas biegu maratońskiego poprawiany był o 1-5 min w ciągu 10 lat. Analiza tych wyników wskazuje, że średnio rekord poprawiany był o ok. 20 s. na rok (Ryc. 1). Zakładając taką dynamikę zmian, dwie godziny w maratonie mogą zostać uzyskane w latach 2021-2022. Jeżeli jednak podobne zestawienie obejmie wyniki uzyskiwane od roku 1980, czyli z pominięciem szybkiej poprawy związanej z pojawieniem się biegaczy afrykańskich, to rekord poprawiany był o ok. 10 s/rok. Zakładając więc tą wolniejszą dynamikę zmian, to wtedy czas dwóch godzin zostanie osiągnięty około roku 2035. 

2h maraton ryc1
Ryc. 1. Progresja rekordów w maratonie począwszy od końca lat 20 ubiegłego stulecia. Białe kwadraty pokazują prognozowaną poprawę wyników na podstawie czasów uzyskiwanych od lat 60 ubiegłego stulecia. Czarne kwadraty pokazują prognozowaną poprawę wyników na podstawie czasów uzyskiwanych od lat 80 ubiegłego stulecia. (za Joyner i wsp. J Appl Physiol 2011).

Czy fizjologicznie możliwy?

Podstawowymi czynnikami wpływającymi na wydolność w biegach długodystansowych są maksymalny pułap tlenowy (VO2max), próg mleczanowy i ekonomika biegu (rozumiana jako ilość tlenu zużytego do utrzymania określonej prędkości biegu). U najlepszych biegaczy wartość maksymalnego pułapu tlenowego wynosi około 70-85 ml/kg/min. Zakładając, że mogą oni utrzymywać tempo biegu na poziomie 85-90% VO2max przez ponad 1h oraz dodając wysoką ekonomikę biegu, jaka potrafi zostać osiągnięta przez najszybszych zawodników wydaje się, że złamanie bariery 2h w maratonie jest fizjologicznie możliwe.

Ponieważ istnieje kilka czynników warunkujących wydolność fizyczną, możliwe jest wiele ich kombinacji prowadzących do uzyskania wysokiej wydolności. Analiza wyników badań biegaczy wyczynowych pokazuje, że jednak rzadko zdarzają się osoby posiadające jednocześnie bardzo wysokie VO2max i bardzo dobrą ekonomikę biegu. Biegacze afrykańscy charakteryzują się wysoką ekonomiką biegu, nie posiadając jednocześnie szczególnie wysokich VO2max. Wyniki badań pokazując wręcz, że najlepsi biegacze, którzy biegają głównie maratony mają niższy maksymalny pułap tlenowy i lepszą ekonomikę biegu od zawodników preferujących krótsze dystanse. Ekonomika biegu zdaje się być powiązana między innymi z czynnikami mechanicznymi, takimi jak wysokość unoszenia środka ciężkości podczas biegu czy ogólnie mówiąc zjawiskiem hamowania występującym przy kontakcie stopy z podłożem. Poprawa ekonomiki biegu może także mieć korzyści fizjologiczne, związane z niższym zapotrzebowaniem energetycznym, a co za tymi idzie opóźnieniem wyczerpania zasobów glikogenu oraz z redukcją stresu termicznego spowodowaną zmniejszoną produkcją ciepła. Wydaje się zatem, że ktokolwiek złamie 2h w maratonie będzie się charakteryzował wybitną ekonomiką biegu. 

Więc kto?

W większości z 50 najszybszych maratonów na świecie triumfowali biegacze z Kenii lub Etiopii. Średni wzrost i masa ciała 30 biegaczy, którzy złamali 27 min na 10000 m (większość to Afrykanie) wynoszą odpowiednio 170±6 cm i 56±5 kg, tylko jeden biegacz miał wzrost powyżej 178 cm i masę ciała powyżej 70 kg. Dodatkowo, biegacze ci od wczesnych lat życia przebywali na podwyższonej wysokości n.p.m. i wykazywali dużą aktywność fizyczną. Oczywiście mniejszy rozmiar ciała ma pozytywny wpływ na VO2max, jednak mniej wiadomo o jego wpływie na ekonomikę biegu. 

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytania: (I) czy wychowywanie się od dziecka na dużej wysokości połączone z podwyższoną aktywnością fizyczną prowadzi o jakiś szczególnie dobrych adaptacji umożliwiających lepsze zaopatrzenie organizmu w tlen oraz (II) na ile mniejsza powierzchnia ciała w połączeniu ze zmniejszoną produkcją ciepła pozwala na redukcję stresu cieplnego podczas długotrwałego wysiłku fizycznego. Wiadomo jednak, że na poziomie wysokiego wyczynu niewielkie różnice mogą mieć decydujące znaczenie dla wygranej lub uzyskania rekordowego wyniku. Na szczęście są przykłady „dużych” biegaczy uzyskujących wspaniałe wyniki, np.: Ron Clarke, Derek Clayton czy Paula Radcliffe. Szczególnie ostatnie dwie osoby znane są z wysokiej ekonomiki biegu, a Paula Radcliffe jest najlepszym przykładem tego, że ekonomikę biegu można z powodzeniem trenować.

Co z genami?

Często spotyka się stwierdzenia, że to jakim się jest sportowcem uwarunkowane jest głównie przez geny. W przypadku biegów długodystansowych nie jest to tak oczywiste. Jak dotąd nie znaleziono „genu wytrzymałości”, choć było kilku kandydatów do tego miana. Występowanie tzw. polimorfizmów genów oraz wspólne warunkowanie cech przez wiele różnych genów (poligeniczność) utrudniają przeprowadzanie badań i wyciągnięcie jednoznacznych wniosków. Fenotyp rekordzisty jest kombinacją współdziałania setek genów oraz czynników poza genetycznych, niedziedzicznych i środowiskowych. Wydaje się więc, że „genetycznymi wymówkami” nie wymigamy się od treningów.

Podsumowując, ten kto złamie 2h w maratonie powinien mieć niezwykłą ekonomikę biegu, niewielkie rozmiary ciała oraz od małego mieć do czynienia z wysiłkiem fizycznym i żyć w warunkach wysokogórskich. Jednak żaden konkretny czynnik, jak również genetyka, nie wydają się być niezbędne do uzyskania takiego wyniku. Oczywiście, aktualna sytuacja w biegach długodystansowych wskazuje na to, że pierwszy tą barierę złamie zawodnik afrykański. Jednakże sportowcy z Europy Wschodniej, Finlandii, Australii czy Nowej Zelandii również pokazywali już, że stać ich na wiele. Zatem, nie ma co tracić nadziei.