7 kwietnia 2010 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Biegowa akcja charytatywna dla fundacji Anny Dymnej „Mimo wszystko”


Tomasz Manikowski, Polak mieszkający w Irlandii zamierza przebiec 1000 km w 21 dni na rzecz Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Środki zebrane podczas biegu zostaną przekazane na wyposażenie „Doliny Słońca” Ośrodka Rehabilitacyjno – Terapeutycznego w Radwanowicach pod Krakowem.

Tomasz Manikowski wyruszy 10 kwietnia z Dublina, aby 1 maja – po przebiegnięciu 1000 km – do niego powrócić. Będzie to nie tylko wyczyn sportowy, ale także wydarzenie charytatywne – w czasie biegu zbierane będą środki na rzecz podopiecznych Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko.

DSCF6077.jpg
Tomasz Manikowski (fot.archiwum T.M.)

To nie pierwszy taki wyczyn Pana Tomasza – dwa lata temu pokonał on 250 km (z Ballinrobe do Dublina) w cztery dni, na rzecz dzieci z Domu Dziecka w Ścinawie. Dlaczego tym razem wybrał Fundację „Mimo Wszystko”?
– W ubiegłym roku gościłem w Krakowie w czasie Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, byłem pod ogromnym wrażeniem tego wydarzenia. Nie sposób opisać emocji, które mi wtedy towarzyszyły. Pomyślałem, że ja też chciałbym jakoś wesprzeć działania Fundacji Pani Ani Dymnej i pomóc tym, którym ona pomaga – wspomina Pan Tomek. – Postanowiłem, że pobiegnę, bo nie umiem inaczej pomagać, bo to jest coś co robię najlepiej. Biegnąc będę się czuł potrzebny i jednocześnie podzielę się tym co dla mnie samego jest ważne.

Bieg rozpocznie się i zakończy w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Dublinie (20 Fitzwilliam Place).

Tomasz Manikowski ma 44 lata. Pochodzi z Dzierżowa małej miejscowości koło Gorzowa Wielkopolskiego. Z wykształcenia jest technikiem ogrodnikiem. Pięć lat temu razem z rodziną wyjechał do Irlandii.  Pracuje w piekarni „Irish Pride”, poza tym wraz ze swoim zięciem prowadzi sklepy spożywcze w Ballinrobe i w Wesport. Ale to tylko część jego historii, przez wiele lat Pan Tomasz zmagał się z alkoholizmem, osiem lat temu udało mu się wyzwolić z nałogu. W powrocie do trzeźwości pomogło mu… bieganie. Pierwszy długi  dystans (z Gorzowa do Ciborza, w sumie 100 km) pokonał w rocznicę abstynencji. Wziął też udział w wielu maratonach m.in. w Poznaniu, Dębnie, Gdańsku, Monaco, Wiedniu, Belfaście i Dublinie.

– Bieg jest dla mnie rodzajem terapii. Pozwala mi utrzymać formę fizyczną i psychiczną. Kiedy biegnę mam czas na przemyślenia, modlitwę, na wyciszenie się. Bieganie pomaga mi pokonać swoje słabości, to mój sposób na nowe, lepsze życie – podkreśla Tomasz Manikowski, dodając że nie obawia się o swoją kondycję, ponieważ uczciwie pracuje nad nią niemal każdego dnia. –  Dużą rolę odgrywają nie tylko systematyczne treningi, ale także psychika, motywacja to połowa sukcesu. Ja mam dla kogo biec i dam z siebie wszystko, żeby dotrzeć do mety – dodaje Pan Tomek.

Start 10 kwietnia o godz. 9.00 w Dublinie. Meta zaplanowana jest na 1 maja około godz. 17. 00.

Więcej informacji na temat biegu, a także relacje dzień po dniu z tego niezwykłego wydarzenia będzie można śledzić na stronie Fundacji „Mimo Wszystko” pod adresem: www.mimowszystko.org

8cQyvCYD.part