Zająca nie widziałem na starcie, potem dogoniła mnie (i przegoniła) grupa z balonami 3:00:00 na 30/31-ym km, a następnie koło 36-tego widziałem gościa z balonami, jak szedł poboczem. Nie ogarniam tematu i nie kuszę się o interpretacjęSylw3g pisze:Mi również się nie udało. Wyszło 3:00:37 - końcówka była dramatyczna![]()
Czy zając na 3h w ogóle dotarł na metę w zakładanym czasie (albo czy w ogóle takowy był na trasie?). Żaden balon mnie nie minął. Trochę mnie to zmyliło.
Te liczne podbiegi - i przede wszystkim zbiegi (pewien uraz) - mnie wykończyły.
13. Cracovia Maraton 2014
- jabbur
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1364
- Rejestracja: 04 paź 2012, 23:23
- Życiówka na 10k: 0:38:22
- Życiówka w maratonie: 3:02:19
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
- mariuszbugajniak
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2131
- Rejestracja: 02 lip 2011, 11:48
- Życiówka na 10k: 37.29
- Życiówka w maratonie: 2.59.02
- Lokalizacja: Włoszczowa
A mnie zjeżył taki buc koło 40-45 lat. Za metą siadł przy barierkach, na których były banery. Obok stała matka z dwójką dzieci, dopingowali, między innymi tego buca, a ten jak siadł, to od razu uwagę zwrócił dziecku i matce jak to może być, że dziecko kolanem rusza baner, jego to denerwuje, bo nie może odpoczywać!
NO TY DEBILU, dzieci i ludzie Cię dopingują, jaki dajesz przykład maratończyka?
NO TY DEBILU, dzieci i ludzie Cię dopingują, jaki dajesz przykład maratończyka?
- szymcu
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 426
- Rejestracja: 22 maja 2012, 00:58
- Życiówka na 10k: 43:51
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Katowice
W Katowicach może być ciężko bo trasa chyba trudniejszaeliot41 pisze:W moim przypdaku i tak jest zyciowka bo to byl debiut, ale coz w tym roku trzeba poleciec ponizej 3:10 wiec juz sie zapisuje na Katowice, teraz tylko dluzsze wybiegania trzeba przycisnac :D
-
panucci10
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 4809
- Rejestracja: 07 lip 2011, 20:51
- Życiówka na 10k: 00:40:08
- Życiówka w maratonie: 03:15:19
- Lokalizacja: Niepołomice
- Kontakt:
Ja poległem już na ok 23km i doszurałem na 3:27:06!
Wg moich odczuc to wszystko było na wielki + poza moją obecną dyspozycją
!
Nawet trasa była w miare płaska i pogoda łaskawa <choć mogło by zacząć padać po ok 1h
>!
Wg moich odczuc to wszystko było na wielki + poza moją obecną dyspozycją
Nawet trasa była w miare płaska i pogoda łaskawa <choć mogło by zacząć padać po ok 1h
Blog
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
-
jarek2806
- Rozgrzewający Się

- Posty: 4
- Rejestracja: 01 kwie 2014, 23:26
Biegłem z grupą na 3:00. Rozmawiałem z pacemakerem na ok.29km i mówił, że spokojnie biegniemy z minutą zapasu, a 2-3km później nagle się zatrzymał i zszedł z trasy. Nie wiem co się stało. Potem każdy musiał radzić sobie sam.jabbur pisze:Zająca nie widziałem na starcie, potem dogoniła mnie (i przegoniła) grupa z balonami 3:00:00 na 30/31-ym km, a następnie koło 36-tego widziałem gościa z balonami, jak szedł poboczem. Nie ogarniam tematu i nie kuszę się o interpretacjęSylw3g pisze:Mi również się nie udało. Wyszło 3:00:37 - końcówka była dramatyczna![]()
Czy zając na 3h w ogóle dotarł na metę w zakładanym czasie (albo czy w ogóle takowy był na trasie?). Żaden balon mnie nie minął. Trochę mnie to zmyliło.
Te liczne podbiegi - i przede wszystkim zbiegi (pewien uraz) - mnie wykończyły.
- jabbur
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1364
- Rejestracja: 04 paź 2012, 23:23
- Życiówka na 10k: 0:38:22
- Życiówka w maratonie: 3:02:19
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Może był wynajęty do 30-tego km? Ale czasy się zgadzają, jak mnie dogoniliście miałem koło 70s do limitujarek2806 pisze:Biegłem z grupą na 3:00. Rozmawiałem z pacemakerem na ok.29km i mówił, że spokojnie biegniemy z minutą zapasu, a 2-3km później nagle się zatrzymał i zszedł z trasy. Nie wiem co się stało. Potem każdy musiał radzić sobie sam.jabbur pisze:Zająca nie widziałem na starcie, potem dogoniła mnie (i przegoniła) grupa z balonami 3:00:00 na 30/31-ym km, a następnie koło 36-tego widziałem gościa z balonami, jak szedł poboczem. Nie ogarniam tematu i nie kuszę się o interpretacjęSylw3g pisze:Mi również się nie udało. Wyszło 3:00:37 - końcówka była dramatyczna![]()
Czy zając na 3h w ogóle dotarł na metę w zakładanym czasie (albo czy w ogóle takowy był na trasie?). Żaden balon mnie nie minął. Trochę mnie to zmyliło.
Te liczne podbiegi - i przede wszystkim zbiegi (pewien uraz) - mnie wykończyły.
-
KRZYSIEKBIEGA
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 512
- Rejestracja: 16 sty 2008, 22:22
- Życiówka na 10k: 31.16
- Życiówka w maratonie: 2:23;47
Paweł R-N pisze:Drugi zawodnik z numerem 8105 to Krzysztof Bartkiewicza kojarzy ktoś może co się stało z tymi zawodnikami?
http://fotoo.pl/show.php?img=800486_pict0350.jpg.html
Z prawej jak udało mi się znaleźć to Paweł Nawrot. Jeszcze na 40 km był 8, a nagle na mecie jest 408 i przebiegnięcie ostatnich 2 km zajęło mu prawie godzinę.
Drugiego zawodnika nie widzę w ogóle na mecie...
Pytam dlatego, iż kibicując zainteresował mnie ten młody zawodnik (jak się okazało Paweł) - bo doskonale sobie radził biegnąc w czołówce.
http://www.maratonypolskie.pl/mp_index. ... 13&code=72
też zwrócił moją uwagę, bo w tamtym roku wygrał II MCI Maraton Mazury, widziałem go też na trasie na tegorocznym OMW i śladu po nim tak jak tu w tabeli wyników.
Prawdopodobnie jest to pacemaker dla elity ale nie wiem tego - mogę się mylić.
Jeżeli chodzi o mnie to odkąd ugruntowała mi się stabilizacja finansowa nie mam w ogóle motywacji by walczyć na zawodach. O ile rok i dwa lata temu miałem tzw śmieciowe umowy i tym samym miałem w sobie więcej zawziętości i determinacji i wprawdzie kończyłem maraton często pod kroplówką ale nigdy się tak nie poddawałem jak w tym roku gdzie dbam bardziej o swoje zdrowie.. więcej opisze w swoim blogu
A zszedłem na półmetku gdzie na odcinku pomiędzy 15-20km straciłem minutę i z kalkulacji mi wychodziło że nie dam rade wejść w top 6, a w końcowych wynikach wychodzi że jednak mogłem próbować walczyć...
Żyje po to, by biegać
- jabbur
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1364
- Rejestracja: 04 paź 2012, 23:23
- Życiówka na 10k: 0:38:22
- Życiówka w maratonie: 3:02:19
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
-
photon
- Rozgrzewający Się

- Posty: 2
- Rejestracja: 23 maja 2014, 20:48
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
To jest jakikolwiek brak szacunku dla zawodnika ze strony organizatora i to jeszcze jakiego zawodnika, dawno takiego amatora nie widziałem, ktoś kto tam stał i go źle pokierował powinien mieć dożywotni zakaz bycia "stewardem" na tego typu imprezach.waldekpl1 pisze:Paweł został na 40 km źle pokierowany i z 6 miejsca zrobiło się bodajże 408...


