Moje 20k w Brukseli zbliża się wielkimi krokami, a ja czuję się taka niegotowa, ech... No ale nic to - pobiegnę tak o, bez spiny, gorzej niż w zeszłym roku chyba nie będzie - oby
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
- szelma
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 400
- Rejestracja: 21 sie 2012, 12:19
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Belgia
Gratuluję wszystkim takich świetnch wyników!
Jesteście niesamowite
Moje 20k w Brukseli zbliża się wielkimi krokami, a ja czuję się taka niegotowa, ech... No ale nic to - pobiegnę tak o, bez spiny, gorzej niż w zeszłym roku chyba nie będzie - oby
Teraz próbuję jeszcze kupić sobie nerkę do biegania, bo pogoda jest mało kurtkowa i brakuje mi kieszeni na ten tysiąc pierdół, które muszę ze sobą mieć. Takie coś znalazłam i nawet mi się podoba: FlipBelt - wygląda na to, że nie podjeżdża do talii, co chyba jest standardem przy wszelkich pasach i paskach oraz kobiecej figurze, hmmm 
Moje 20k w Brukseli zbliża się wielkimi krokami, a ja czuję się taka niegotowa, ech... No ale nic to - pobiegnę tak o, bez spiny, gorzej niż w zeszłym roku chyba nie będzie - oby
-
ania102
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 730
- Rejestracja: 02 kwie 2013, 18:30
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
szelma będę trzymać kciuki, za Twoje 20 km! Pasek fajny, ciekawe, czy wygodny, bo jest szeroki na całej długości i pewnie dość mocno grzeje. Widziałam cienkie, elastyczne paski z rozciągliwą kieszonką i może jak trochę potanieją, to się skuszę. Mój zapinam w talii i wtedy trzyma się stabilnie. Mam jeszcze jeden wynalazek z miejscem na bidon, nadaje się tylko na biodra, ale biegam w nim rzadko, w wielki upał.
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
wczoraj widziałam fajny pasek rozciagliwy w 4F za 29,90

- Gryzzelda
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1710
- Rejestracja: 29 cze 2012, 21:31
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Szelma, ja kupilam sobie te saszetke i jetem bardzo zadowolona http://planetrunning.pl/KLEVABAG3
tylko w lutym byla o polowe tansza!
Matika, gratuluje nowej zyciowki!
Ja calkiem zapomnialam ze wczoraj byl ten bieg Wings for Life. Slabo go jakos reklamowali tutaj. Za to dzisiaj wszedzie w gazetach trabia, ze najlepsza kobieta byla 19-latka z sasiedniego miasta, przebiegla 55 km i jeszcze nigdy w zyciu tyle nie przebiegla
jesli w przyszlym roku znowu beda to tutaj organizowac to chyba sie zapisze, widzialam ze najslabsi zawodnicy odpadali po 6-7 km a tyle to dam rade i wstydu nie bedzie
tylko w lutym byla o polowe tansza!
Matika, gratuluje nowej zyciowki!
Ja calkiem zapomnialam ze wczoraj byl ten bieg Wings for Life. Slabo go jakos reklamowali tutaj. Za to dzisiaj wszedzie w gazetach trabia, ze najlepsza kobieta byla 19-latka z sasiedniego miasta, przebiegla 55 km i jeszcze nigdy w zyciu tyle nie przebiegla
jesli w przyszlym roku znowu beda to tutaj organizowac to chyba sie zapisze, widzialam ze najslabsi zawodnicy odpadali po 6-7 km a tyle to dam rade i wstydu nie bedzie
- szelma
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 400
- Rejestracja: 21 sie 2012, 12:19
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Belgia
Gryzzelda, widziałam tę saszetkę, ale tutaj jest nie do dostania, a ja chcę mieć coś na już - a na pewno na tych 20k
U nas Wings for Life było bardzo reklamowane - wszędzie plakaty wisiały, w radio i w TV reklamy były. Ale miejscówka średnia dla mnie, więc nie pojechałam. A do reklamy tutaj przyczynił się też pewnie taki traithlonista, który miał parę lat temu wypadek na rowerze i jest sparaliżowany - angażuje się w takie akcje i temat jest dość znany w BE.
U nas Wings for Life było bardzo reklamowane - wszędzie plakaty wisiały, w radio i w TV reklamy były. Ale miejscówka średnia dla mnie, więc nie pojechałam. A do reklamy tutaj przyczynił się też pewnie taki traithlonista, który miał parę lat temu wypadek na rowerze i jest sparaliżowany - angażuje się w takie akcje i temat jest dość znany w BE.
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Trochę wczoraj oglądałam WFR, ale musiałam wyjść akurat jak nasz był na 44 km.
Ta 19to latka z 55 km
A ile ubiegli najwięcej? Coś nie mogę się dogrzebać informacji, albo już ślepa całkiem jestem.
Fajna formuła biegu, chciałabym w nim wystartować, tylko trochu mam daleko do Poznania. No a ile ja tam przebiegnę, zanim mnie dogonią
No ale cel fajny.
Ale przede wszystkim, podoba mi się formuła "uciekania".
takie to mi się wydaje naturalne i ekscytujące. Przynajmniej wiadomo w końcu, dlaczego się biegnie.
Bo człowieka coś goni.
Pewnie bym miała poziom stresu + 200 do "normalnego " przedstartowego.
Czyli jakieś 190 pulsu już na starcie
Ta 19to latka z 55 km
A ile ubiegli najwięcej? Coś nie mogę się dogrzebać informacji, albo już ślepa całkiem jestem.
Fajna formuła biegu, chciałabym w nim wystartować, tylko trochu mam daleko do Poznania. No a ile ja tam przebiegnę, zanim mnie dogonią
Ale przede wszystkim, podoba mi się formuła "uciekania".
takie to mi się wydaje naturalne i ekscytujące. Przynajmniej wiadomo w końcu, dlaczego się biegnie.
Bo człowieka coś goni.
Pewnie bym miała poziom stresu + 200 do "normalnego " przedstartowego.
Czyli jakieś 190 pulsu już na starcie
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
a ja wlasnie tego nie czuję... nie umiałabym tak biec, znaczy sie dobrac tempa. uciekam, czyli biegnę od początku na maksa, czyli po 5 km padam na twarz, a potem tylko się czołgamcava pisze:Ale przede wszystkim, podoba mi się formuła "uciekania".
takie to mi się wydaje naturalne i ekscytujące. Przynajmniej wiadomo w końcu, dlaczego się biegnie.
Bo człowieka coś goni.![]()
- Gryzzelda
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1710
- Rejestracja: 29 cze 2012, 21:31
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Matika, ale mozesz sobie zaplanowac jaki dystans chcesz pobiec i sobie do nigo obliczyc tempo. Jest specjalny kalkulator na stronie internetowej
Cava, jesli w przyszlym roku znowu to zorganizuja w Stavanger to przylatuj, jak odpowiednio wczesnie kupisz bilety to wyjdzie taniej niz PKP do Poznania
i pokulamy sie razem.
Jesli chodzi o wyniki swaitowe to z kobiet to wlasnie ta norweska dziewuszka przebiegla najwiecej (55 km), a z mezczyzn jakis Etiopczyk dal rade 78 czy cos.
Cava, jesli w przyszlym roku znowu to zorganizuja w Stavanger to przylatuj, jak odpowiednio wczesnie kupisz bilety to wyjdzie taniej niz PKP do Poznania
Jesli chodzi o wyniki swaitowe to z kobiet to wlasnie ta norweska dziewuszka przebiegla najwiecej (55 km), a z mezczyzn jakis Etiopczyk dal rade 78 czy cos.
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
No ale to można wyliczyć gdzie ten samochód w jakim czasie będzie i się wpasować.
Wydaje mi się , że Ty już na tyle znasz swoje możliwości, że byłabyś w stanie dość precyzyjnie zaplanować moment w którym "zostaniesz złapana". Czyli biec z konkretnym planem na x km.
Wydaje mi się , że Ty już na tyle znasz swoje możliwości, że byłabyś w stanie dość precyzyjnie zaplanować moment w którym "zostaniesz złapana". Czyli biec z konkretnym planem na x km.
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
no tak tak, jasne. da się zaplanować. chociaż dla mnie to wyższa matematyka, bo jeszcze trzeba uwzględnić tempo, w jakim porusza sie samochód. tylko ideą tego biegu jest, aby pobiec jak najwięcej i jakimś żwawym tempem, a ja mam ten problem, że zawsze lecę na początku za szybko i potem już tylko liczę km do mety - a gdzie tu meta? 
-
kasia41
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1444
- Rejestracja: 27 gru 2013, 20:48
- Życiówka na 10k: 42.23
- Życiówka w maratonie: brak
Że się wtrącę,do mnie też jakoś nie przemawia formuła tego biegu,muszę wiedzieć jaki dystans mam pokonać,żeby przygotować się psychicznie,ale w formie zabawy może bym i pobiegła
Matika a dla Ciebie jeszcze raz Gratulacje,po pierwsze wygrałaś z Anią,a po drugie z tą dziewczyną ze swojej(naszej) kategorii wygrałaś z ogromną przewagą.Szacun :uuusmiech:
Matika a dla Ciebie jeszcze raz Gratulacje,po pierwsze wygrałaś z Anią,a po drugie z tą dziewczyną ze swojej(naszej) kategorii wygrałaś z ogromną przewagą.Szacun :uuusmiech:
Blog viewtopic.php?f=57&t=53762
Komentarze viewtopic.php?f=28&t=53763
Komentarze viewtopic.php?f=28&t=53763
-
PaulinaJ
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 423
- Rejestracja: 21 paź 2013, 22:27
- Życiówka na 10k: 40:22
- Życiówka w maratonie: 3:15:22
Dziewczyny ale w tym biegu to chodziło o FUN!! I cel który był najważniejszy.
Nie żadne kalkulacje, ile, jakim tempem i gdzie nas złapie meta.
Trzeba było ruszyć i biec, a ile to juz sprawa indywidualna.
A to, że niektórzy liczyli na wycieczkę do około swiata to inna bąjka
Nam to nie grozi
Ja za rok ruszam!
Nie żadne kalkulacje, ile, jakim tempem i gdzie nas złapie meta.
Trzeba było ruszyć i biec, a ile to juz sprawa indywidualna.
A to, że niektórzy liczyli na wycieczkę do około swiata to inna bąjka
Nam to nie grozi
Ja za rok ruszam!
-
ania102
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 730
- Rejestracja: 02 kwie 2013, 18:30
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
kasia41 tą Anią, z którą wygrała Ma_tika nie jestem ja:-) żeby było jasne;-) Biegam znacznie wolniej niż Ma_tika i mogę ją tylko podziwiać i zazdrościć.
Zamierzam sobie za jakiś czas sprawić kamizelkę i pakować potrzebne rzeczy do kieszeni. Dziś moje dziecko miało mniejszy zapał do hulajnogi i zrobiłyśmy razem tylko rundkę po parku. Resztę wybiegałam na stadionie. Muszę częściej tam chodzić:-)
Zamierzam sobie za jakiś czas sprawić kamizelkę i pakować potrzebne rzeczy do kieszeni. Dziś moje dziecko miało mniejszy zapał do hulajnogi i zrobiłyśmy razem tylko rundkę po parku. Resztę wybiegałam na stadionie. Muszę częściej tam chodzić:-)



