Kasia41, mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie. Potłuczenia bardzo bolą, ale nie trwają wiecznie. Gorzej z tym żebrem...
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
PaulinaJ, ASK, to teraz juz absolutnie nie biegajcie, tylko do łóżka i odpoczywać, lecząc się cytryną, miodem, czosnkiem, cebulą etc.
O ile tylko macie taką możliwość, to 2-3 dni w łózku powinny zdziałać cuda.
Kasia41, mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie. Potłuczenia bardzo bolą, ale nie trwają wiecznie. Gorzej z tym żebrem...
Kasia41, mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie. Potłuczenia bardzo bolą, ale nie trwają wiecznie. Gorzej z tym żebrem...
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
kasiu i Paulinko zdrowiejcie
poleciałam, nie było zbyt komfortowo, bo nadal czułam łydkę, ale źle tez nie było
ostatni km wykręciłam 5:05
nie umiem wolniej
no i jeszcze pół godziny brzuchów, desek, rozciagania
lato idzie, zakłada się skąpe ciuchy, więc trzeba jakos wygladać

poleciałam, nie było zbyt komfortowo, bo nadal czułam łydkę, ale źle tez nie było
no i jeszcze pół godziny brzuchów, desek, rozciagania
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
siła tkwi w głowie 
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
wybieram się - nawet się już zapisałam :DStara Dama pisze:A ja bym spróbowała i to i to. W niektóre dni biegać szybciej (próbować), w inne starać się dłuższe odcinki.charm pisze: no i się zastanawiam, co dalej - czy próbować stopniowo przyspieszać, czy raczej na razie wydłużać czas/odległość, a o tempie myśleć później?
bo na razie sobie od niecałego półtora miesiąca tak truchtam
Wybierasz się do Jastrzębia? Mnie trochę korci ten medal
(i nie wiem jeszcze, jak, ale chciałabym w 30 minut zdążyć
dzisiaj spróbuję dorzucić jakieś przebieżki, ciekawe, co mi z tego wyjdzieASK pisze:Charm, imo nie ma potrzeby biegania po 1.5 mca dluzej niz godzine. Raczej wlacz do treningu przebiezki, szybkie odcinki np po 100 m szybkiego biegu przeplatanego marszem, po 6-8 serii pod koniec treningu. Szybkosc przyjdzie
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
też trzymam kciuki za szybkie dojście do siebie.. i żeby małolata dostała odpowiednią lekcję...Ma_tika pisze:Kasia41, mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie. Potłuczenia bardzo bolą, ale nie trwają wiecznie. Gorzej z tym żebrem...
potłuczenia bardzo bolą, ale za jakieś 2-3 tygodnie powinno być całkiem ok - wspomóc może chłodząca maść końska (są dwie, chłodząca-niebieska i rozgrzewająca-czerwona - przy stłuczeniach przynajmniej u mnie lepiej się spisywała chłodząca)
z żebrem niestety, tak jak pisze Ma_tika, zdecydowanie gorzej...
jak nie kaszlesz itd, to się nie odzywa, ale jak będziesz biec, zaczniesz inaczej oddychać, to może się odezwać... no i bieg może spowolnić zrastanie się, a to raczej niewskazane
- papillon
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 649
- Rejestracja: 29 lut 2012, 23:49
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: 3 city
kasia41 biegam robię plan Danielsa, dobrze mi robiły treningi z nim w zeszłym roku więc zobaczymy... Pogoda nie nastraja, ale będzie trzeba się zwlec i zrobić te kilkanaście min
początek planu mam lightowy można powiedzieć.
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!
- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
Cześć, u mnie nie lepiej, jeśli bieg byłby dzisiaj, to nie startuję. Ale nie tracę nadziei, podejmę decyzję jutro wieczorem, do startu jeszcze 44 godziny, wszystko się może zdarzyć
Kojer, jak noga?
PaulinaJ, jeśli pobiegnę, to w krótkich spodenkach i na krótki rękaw, ma być 20 stopni.
Kojer, jak noga?
PaulinaJ, jeśli pobiegnę, to w krótkich spodenkach i na krótki rękaw, ma być 20 stopni.
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
ja juz 3dzien nie biegam
i troche juz nogi ciagnąz tesknoty...no ale jakos tak sie złozylo ze nie mam kiedy bo w poniedziałek hantelki,we wtorek synka urodziny-bylismy wsród ludzi,wczoraj wizyta piffkowa z bratową...hehhe ,no zycie
a dzisiaj ide na pilates
Pobiegam jutro
Przybyłam tylko polecic Wam ksiazke B.Sadowskiej "I jak tu nie biegac"
taka lekka i przystepna
wczoraj kupiłam a dzisiaj skonczylam czytac
zadnych recept ani przepisów,po prostu dziewczyna opisuje swoją przygode z bieganiem
zainsporowała mnie.Pierwszy raz odkad biegam przemknęla mi przez głowe taka mysl:"hmm,maraton...moze kiedys?..zobaczymy..." a jeszcze nie dawno zarzekalam sie ze NEVER 
Pobiegam jutro
Przybyłam tylko polecic Wam ksiazke B.Sadowskiej "I jak tu nie biegac"
- kojer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1757
- Rejestracja: 26 lip 2013, 11:09
- Życiówka na 10k: 46:03
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
ASK - dzisiaj byłem na drugiej fali uderzeniowej. Boli już w zasadzie tylko lekko pod piętą czasmi. Przyznałem się, że jutro zamierzam spróbować pobiec. Mam się porządnie rozgrzać i porozciągać. Do tego, że jak uznam, że jest dobrze to pobiegnę w Sobótce już się nie przyznawłem. Ogólnie to pani Ewa była zaskoczona szybkością mojego zdrowienia 
- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
Czyli decyzja jutro. Ja bardzo chce pobiec, liczę na to, że jutro obudzę się w lepszej formie.
Ponad 4 tys. ludzi, to przemawia do wyobraźni, pogoda super. Kilka m-cy treningów, szkoda byłoby teraz być zmuszonym do rezygnacji.
Na wszelki wypadek zaczynam akcję "nawadnianie".
Franklina, czytałam dziś wywiad z Beatą Sadowską w Gazecie. Robi fajne wrażenie.
Ponad 4 tys. ludzi, to przemawia do wyobraźni, pogoda super. Kilka m-cy treningów, szkoda byłoby teraz być zmuszonym do rezygnacji.
Na wszelki wypadek zaczynam akcję "nawadnianie".
Franklina, czytałam dziś wywiad z Beatą Sadowską w Gazecie. Robi fajne wrażenie.
- kojer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1757
- Rejestracja: 26 lip 2013, 11:09
- Życiówka na 10k: 46:03
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Ja też
[attachment=-1]uploadfromtaptalk1395339027978.jpg[/attachment]
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
PaulinaJ
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 423
- Rejestracja: 21 paź 2013, 22:27
- Życiówka na 10k: 40:22
- Życiówka w maratonie: 3:15:22
Ask ja dopiero po Twoim poście uświadomiłam sobie, że prawie nic nie pije wiec juz butla stoi przy mnie
Zajadam racuchy z serka ricotta i odpoczywam.
W Sobótce będę jutro, odbiore pakiet, porozglądam sie po trasie i będę czekać na godzinę "0"
Jutro zrobię tylko 20min truchtu co by sie odpowiednio nastroić. Młodego do dziadków.
Musze tylko jakaś stara bluzę wziąć co mi żal wyrzucić nie będzie.
Zajadam racuchy z serka ricotta i odpoczywam.
W Sobótce będę jutro, odbiore pakiet, porozglądam sie po trasie i będę czekać na godzinę "0"
Jutro zrobię tylko 20min truchtu co by sie odpowiednio nastroić. Młodego do dziadków.
Musze tylko jakaś stara bluzę wziąć co mi żal wyrzucić nie będzie.
- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
PaulinaJ, cos trzeba poszukac w szafie,.choc szkoda bedzie wyrzucac, ale na opcje "worek na.smieci" bedzie chyba za cieplo.
Bierzesz picie na trase? Ja chyba nie, wezme sobie tylko 1 zel, bo bez jedzenia moze byc ciezko.
Bierzesz picie na trase? Ja chyba nie, wezme sobie tylko 1 zel, bo bez jedzenia moze byc ciezko.



