pozdro
Grupa na 2:59:XX Rok 2014
-
Ludziowiec
- Stary Wyga

- Posty: 189
- Rejestracja: 26 lut 2013, 08:20
- Życiówka na 10k: 42:02
- Życiówka w maratonie: 3:20:20
- Lokalizacja: Poznań
Cisza nastała z mojej strony z przyczyny i prozaicznej i oczywistej: jako jeden z Maniacków brałem udział w przygotowywaniu Maniackiej Dziesiątki i czasu poza zaangażowaniem, Rodziną i treningiem nie miałem zbyt wiele. Ok - sił i chęci na nic co ponad to.
Dzisiaj leczę całodzienny pobyt na dworze w sobotni dzień... Ale warto było: świetna impreza, mnóstwo ludzi i dzieciaków na trasach. I mimo paskudnej aury (popadał i grad
) atmosfera była typowa dla takich imprez, czyli po biegu - głęboki oddech i szeroki uśmiech
Kilka dni przerwy od treningów da wiele: regenerację, sen i odpoczynek, o którym pisał Keri i przestawienie na nieco inny profil treningu. Trening siłowy właśnie minął i od środy (mam nadzieję wykurować się do tego czasu) przechodzę niemal wyłącznie na fartlek,interwały i "szybkościową odmianę crossfitu" (ot, taki miks) i oczy2iście długi biegi z narastającym tempem po maratoński.
Z ostatniego fartleka wyszło 53 min/12.65km co daje 4.19 w trzecim dniu treningu non stop (dzień po dniu: 3/4). Chociaż dopiero "poprawa" o 4s daje wynik poniżej 3h... Niby TYLKO 4s...
No i zmiana z częstotliwości biegania (powrót do zaleceń i ubiegłorocznego doświadczenia), tj. biegi w trybie trzydniowym z jednym dniem przerwy (do tej pory z reguły dwa dni/jeden odpoczynku).
Dzisiaj leczę całodzienny pobyt na dworze w sobotni dzień... Ale warto było: świetna impreza, mnóstwo ludzi i dzieciaków na trasach. I mimo paskudnej aury (popadał i grad
Kilka dni przerwy od treningów da wiele: regenerację, sen i odpoczynek, o którym pisał Keri i przestawienie na nieco inny profil treningu. Trening siłowy właśnie minął i od środy (mam nadzieję wykurować się do tego czasu) przechodzę niemal wyłącznie na fartlek,interwały i "szybkościową odmianę crossfitu" (ot, taki miks) i oczy2iście długi biegi z narastającym tempem po maratoński.
Z ostatniego fartleka wyszło 53 min/12.65km co daje 4.19 w trzecim dniu treningu non stop (dzień po dniu: 3/4). Chociaż dopiero "poprawa" o 4s daje wynik poniżej 3h... Niby TYLKO 4s...
No i zmiana z częstotliwości biegania (powrót do zaleceń i ubiegłorocznego doświadczenia), tj. biegi w trybie trzydniowym z jednym dniem przerwy (do tej pory z reguły dwa dni/jeden odpoczynku).
Jeśli pokonasz co wcześniej nie znałeś, to poznanie właśnie rozpocząłeś od siebie.
-
Keri
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1627
- Rejestracja: 17 gru 2012, 13:28
- Życiówka w maratonie: 2:59:50
Dzikigor - Wiosłuj, wiosłuj a w Łodzi wypłyniesz na ... szerokie wodydzikigor pisze:Zazdroszcze.... w Tychach padaka totalna jeśli chodzi o aure ja wczoraj only wioślarzzamiast biegu .
pozdro
-
Keri
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1627
- Rejestracja: 17 gru 2012, 13:28
- Życiówka w maratonie: 2:59:50
Tak, tak, ruchy musimy zacieśniać, bo wszak do startu zostałoLudziowiec pisze:Cisza nastała z mojej strony z przyczyny i prozaicznej i oczywistej: jako jeden z Maniacków brałem udział w przygotowywaniu Maniackiej Dziesiątki i czasu poza zaangażowaniem, Rodziną i treningiem nie miałem zbyt wiele. Ok - sił i chęci na nic co ponad to.
[...]
Z ostatniego fartleka wyszło 53 min/12.65km co daje 4.19 w trzecim dniu treningu non stop (dzień po dniu: 3/4). Chociaż dopiero "poprawa" o 4s daje wynik poniżej 3h... Niby TYLKO 4s...
No i zmiana z częstotliwości biegania (powrót do zaleceń i ubiegłorocznego doświadczenia), tj. biegi w trybie trzydniowym z jednym dniem przerwy (do tej pory z reguły dwa dni/jeden odpoczynku).
25 dni 22 godziny 35 minut 35 sekund
-
dzikigor
- Wyga

- Posty: 68
- Rejestracja: 28 gru 2013, 19:24
- Życiówka w maratonie: brak
Keri pisze:Dzikigor - Wiosłuj, wiosłuj a w Łodzi wypłyniesz na ... szerokie wodydzikigor pisze:Zazdroszcze.... w Tychach padaka totalna jeśli chodzi o aure ja wczoraj only wioślarzzamiast biegu .
pozdro
-
Keri
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1627
- Rejestracja: 17 gru 2012, 13:28
- Życiówka w maratonie: 2:59:50
Przybywaj do Łodzi wszak to "aptekarski" maraton jest. Z pewnością znajdą się jakieś medykamenty na twoją przypadłość.dzikigor pisze:Keri pisze:Dzikigor - Wiosłuj, wiosłuj a w Łodzi wypłyniesz na ... szerokie wodydzikigor pisze:Zazdroszcze.... w Tychach padaka totalna jeśli chodzi o aure ja wczoraj only wioślarzzamiast biegu .
pozdrochyba mnie już choroba morska dopadła a co dopiero w łodzi bedzie....
-
Keri
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1627
- Rejestracja: 17 gru 2012, 13:28
- Życiówka w maratonie: 2:59:50
To się widzimy, a właściwie to mam nadzieję, że nie.Ludziowiec pisze:Na 1.35.
Nie dotarłem w weekend do Pabianic na planowany sprawdzian, ale zapisałem się przed chwilą na połówkę do Wawy.
Z jednej strony zmieniły mi się plan, a z drugiej podkręcił mnie kolega, który nabiegał w niedzielę 1:25:28, czyli "hak" u niego to 28 sekund.
-
Ludziowiec
- Stary Wyga

- Posty: 189
- Rejestracja: 26 lut 2013, 08:20
- Życiówka na 10k: 42:02
- Życiówka w maratonie: 3:20:20
- Lokalizacja: Poznań
A może jednak? Będzie okazja poznać się poza wirtualem...Keri pisze:To się widzimy, a właściwie to mam nadzieję, że nie.![]()
U mnie dość... niespodziewane rezultaty:Keri pisze: "(...)zapisałem się przed chwilą na połówkę do Wawy.
Z jednej strony zmieniły mi się plan, a z drugiej podkręcił mnie kolega, który nabiegał w niedzielę 1:25:28, czyli "hak" u niego to 28 sekund.
1) w ramach treningu typu fartlek zrobiłem drugą piątkę na 20:29
2) w ramach miksu crossfitu z bieganiem pięć okrążeń 1.2 km w czasie śr. 5:15 każdy dzielone ćwiczeniami
3) interwały w czasach z ostatniego treningu 4x1km/1km śr. tempa 12.8 km/h to: 3:19; 3:49; 3:53; 3:46 i 1x500m to 1:58 (miało być 4x500m ale...
Jestem mocno zadowolony z tegorocznych przygotowań. Zobaczymy co przyniosą same starty.
Jeśli pokonasz co wcześniej nie znałeś, to poznanie właśnie rozpocząłeś od siebie.
-
macius73
- Rozgrzewający Się

- Posty: 4
- Rejestracja: 25 mar 2014, 21:41
- Życiówka na 10k: 38:15
- Życiówka w maratonie: 3:03:28
Witam
Jestem dwa dni po Ostrowskim Ice Mat Półmaratonie. Czas jaki zrobiłem (poniżej 1:25) daje mi chyba szanse na podejście w Łodzi na złamanie trójki. Greiff, na którym się teraz opieram kazał mi biec w tempie 4:01 półmaraton, a wyszło mi 3:59/km. Zaczynam się coraz bardziej "obawiać", że dam radę. Jeśli Greiff mnie nie zajedzie do maratonu to spróbuję pobiec w Waszej grupie. Raźniej będzie łamać trójkę w większym gronie.
Pozdrawiam
Jestem dwa dni po Ostrowskim Ice Mat Półmaratonie. Czas jaki zrobiłem (poniżej 1:25) daje mi chyba szanse na podejście w Łodzi na złamanie trójki. Greiff, na którym się teraz opieram kazał mi biec w tempie 4:01 półmaraton, a wyszło mi 3:59/km. Zaczynam się coraz bardziej "obawiać", że dam radę. Jeśli Greiff mnie nie zajedzie do maratonu to spróbuję pobiec w Waszej grupie. Raźniej będzie łamać trójkę w większym gronie.
Pozdrawiam
-
Keri
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1627
- Rejestracja: 17 gru 2012, 13:28
- Życiówka w maratonie: 2:59:50
Ludziowiec. Nie, no oczywiście, że będę starał się znaleźć człowieka z tabliczka 1:35, by dodać mu otuchy przed trudnym zadaniem
O której się będziesz pojawiać w tłumie? Bo z pewnościa dopadna cię "pinawki", które będa chciały pogadać/ uzgodnić taktykę.
Co do twoich wyników to bardzo ciekawy różnoraki trening prowadzisz.
Nie bardzo tylko rozumiem zapis z pkt 3, czy przebiegłeś pierwszy km z serii w 3:19?
O której się będziesz pojawiać w tłumie? Bo z pewnościa dopadna cię "pinawki", które będa chciały pogadać/ uzgodnić taktykę.
Co do twoich wyników to bardzo ciekawy różnoraki trening prowadzisz.
Nie bardzo tylko rozumiem zapis z pkt 3, czy przebiegłeś pierwszy km z serii w 3:19?
-
Keri
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1627
- Rejestracja: 17 gru 2012, 13:28
- Życiówka w maratonie: 2:59:50
1. Gratki wyniku.macius73 pisze:Witam
Jestem dwa dni po Ostrowskim Ice Mat Półmaratonie. Czas jaki zrobiłem (poniżej 1:25) daje mi chyba szanse na podejście w Łodzi na złamanie trójki. Greiff, na którym się teraz opieram kazał mi biec w tempie 4:01 półmaraton, a wyszło mi 3:59/km. Zaczynam się coraz bardziej "obawiać", że dam radę. Jeśli Greiff mnie nie zajedzie do maratonu to spróbuję pobiec w Waszej grupie. Raźniej będzie łamać trójkę w większym gronie.
Pozdrawiam
2. Witamy na pokładzie łodzi co popłynie po Łodzi.
3. Hm... Greif powiadasz, dziś Peter "kazał" mi pobiec 10 km po 4:05, wyszło 4:02, ale nie to jest najzabaniejsze, ale tętno 162. Jeszcze 2 lata temu na takim tętnie to maraton w Poznaniu zrobiłem z czasem 3:14. No cóż ja też w niedzielę też się przekonam gdzie jestem.

