Planujecie strat na Pieniny Ultra-Trail®? Jeśli tak, to mamy dla Was garść wskazówek od Bartosza Gorczycy, zeszłorocznego zwycięzcy Niepokornego Mnicha, który opowiedział nam o tej trasie. Może wspomnienia Bartka zainspirują i Was do startu w Niepokornym Mnichu?
Pieniny Ultra-Trail® odbędą się za niecałe trzy miesiące. W związku z tym, rozpoczynamy cykl rozmów z biegaczami, którzy w poprzednich latach zajmowali czołowe miejsca na trasach w Pieninach. Na pierwszy ogień, wzięliśmy trasę Niepokornego Mnicha, liczącą 95 km i +/-4940 m przewyższenia. Bieg rozpocznie się 24 kwietnia 2026 r., w piątek o 1:00.
O tej trasie opowiedział nam Bartosz Gorczyca, zeszłoroczny zwycięzca Niepokornego Mnicha, który ukończył go z rekordem trasy wynoszącym 8 godzin 56 minut i 10 sekund. Bartek zwyciężył w pięknym stylu, był bezkonkurencyjny i ten start był jego jednym lepszych biegów w 2025 r., przynajmniej według punktacji ITRA (za ten bieg otrzymał 896 pkt. ITRA).
Karolina Obstój: Jak wspominasz zeszłoroczny bieg na Niepokornym Mnichu?
Bartosz Gorczyca: Mimo iż minął prawie rok od tamtych zawodów to na samo wspomnienie mam wypieki na twarzy. Byłem bardzo zdeterminowany i skoncentrowany na tych zawodach, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Wszystko ułożyło się po mojej myśli od samego startu, aż do samej mety, gdzie nie odpuszczałem nawet na ostatnich kilometrach trasy. Dodatkowo śmiałem się, że tak bardzo wszystko dobrze się układało, iż nawet mój sen przed startem, który trwał może 2-3h, to mam wrażenie, że dał mi 100% regeneracji. Super dzień i super wspomnienia, do dziś powtarzam, że tego dnia “fruwałem”.
Jaka Twoim zdaniem jest trasa Niepokornego Mnicha? Biegowa czy trudna technicznie?Jaka jest jej specyfika?
Jest zdecydowanie bardzo urozmaicona i według mnie warunki pogodowe, jeśli chodzi o podłoże, potrafią zrobić z tej trasy zarówno biegowe warunki, jak i takie, w których bieganie jest bardzo trudne. Podzieliłbym ten bieg na dwa etapy odnośnie zbiegów i podbiegów. Pierwszy etap od startu do Obidzy, są to według mnie długie podbiegi i długie zbiegi bez zmienności terenu, oczywiście z elementami płaskich przelotówek. Od Obidzy robi się już “szybko” i jeśli zachowa się siły na końcowy fragment, to można dzięki temu zrobić bardzo dobry wynik. W tej końcowej części mamy więcej krótkich podbiegów, często nazywanych przez biegaczy “ząbkami” – to moment wbiegnięcia w pasmo Pienin. Są to krótkie, ale wymagające ścianki które potrafią napsuć krwi. Wcześniejsze długie zbiegi i podbiegi według mnie sprawiają, że ta trasa jest łatwiejsza, bo możemy wpaść w rytm długo podbiegając i długo zbiegając bez zmienności terenu/nachylenia.
Fot. Zwiedzanie przez Bieganie
Czy trasa ma miejsca widowiskowe, z szeroką przestrzenią?
Takich miejsc na trasie Niepokornego Mnicha jest bardzo wiele. Począwszy od okolic Szczytu Lubania (choć tam część biegaczy będzie jeszcze w nocy), poprzez cały fragment od Tylmanowej po Przehybę jest wiele miejsc, gdzie przebiegamy przez polanki, z których roztacza się piękny widok na Pieniny, Beskidy i Tatry. Najpiękniejszy fragment to moment od Durbaszki do mety, ostatnie 7-8 km. W dni, gdy jest bardzo ładna pogoda, biegniemy przed siebie, a przed nami roztacza się cudowna panorama Tatr.
Jaka nawierzchnia dominuje na trasie i jaki rodzaj obuwia polecałbyś na tą trasę?
Jest to typowo beskidzkie bieganie. Przy suchych warunkach ta trasa jest do zrobienia nawet w butach asfaltowych, ale oczywiście tego nie polecam. Mówię to w przenośni sugerując, że ta trasa, gdy jest sucha, daje możliwość szybkiego biegania. Uznałbym ją za teren mieszany, asfalt, szutry, błotniste fragmenty, lecz ja kojarzę tę trasę jako bardzo biegową pod warunkiem, że nie zdarzy się “armageddon” pogodowy typu śnieg czy kilkudniowe opady. Wtedy ta trasa zmienia się w mocno wymagającą. Dlatego też radzę przygotować się na obie opcje i decyzję podjąć bezpośrednio przed zawodami, gdy warunki na trasie będą potwierdzone. Nie będę się skupiał na konkretnych modelach które polecam, powiem tylko, że ja osobiście biegałem w Hoka Speedgoat 5 ze “średnim” bieżnikiem i sprawdziły mi się bardzo dobrze. W zeszłym roku zbieg z Lubania był najbardziej wymagającym fragmentem i gdyby cała trasa tak wyglądała to zdecydowanie wtedy polecam coś z dużo bardziej agresywnym bieżnikiem. Pamiętajmy jednak, że buty za nas nie pobiegną, choć na pewno dobrze dobrane dają większą frajdę z pokonywanych kilometrów.
Czy według Ciebie to odpowiednia trasa na debiut w biegu ultra?
Według mnie niekoniecznie. 5000 m przewyższenia na 95 km to dla debiutanta mogą być trudne zawody, zwłaszcza jeśli mówimy o pierwszej setce. Oczywiście ciężko odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ ktoś może mieć zaliczonych kilka wymagających biegów na podobnych trasach na przykład na dystansach 60-80 km i wtedy taki nieduży przeskok między dystansami jest OK. Sytuacja, w której ktoś biega najdłuższe biegi na poziomie maratonu górskiego, to Niepokorny Mnich może być bardzo trudny. Oczywiście nie chciałbym szufladkować biegaczy na tych, którzy dadzą radę lub nie, ponieważ zależy to od dziesiątek czynników za/przeciw przesądzających o tym, czy powinno się wziąć udział w takim biegu.
Fot. Dariusz Boroń
Jakie rady dałbyś osobom debiutującym na tej trasie?
Myślę, że nie powiem nic odkrywczego jeśli stwierdzę, że te zawody trzeba zacząć bardzo spokojnie. Dobiegając do Rytra (czyli około połowa trasy) musimy czuć się bardzo dobrze, ponieważ przed nami będą dwa wymagające podbiegi na Niemcową oraz na Eliaszówkę. Od tego momentu można dużo zyskać, ale też dużo stracić, jeśli za mocno zrobimy podbieg na Dzwonkówkę, Luboń i Przehybę. Takie zawody zawsze zaczynają się w drugiej części trasy. Wcześniejszy test sprzętu jest bardzo ważny na treningach i później jego odpowiedni dobór w zależności od warunków pogodowych. To samo dotyczy żywienia. Jedzcie i pijcie na treningach to, co później zamierzacie jeść i pić na zawodach. Oprócz treningu, dostarczenie energii podczas zawodów to równie ważna sprawa. Dla ludzi używających kijów na co dzień treningowo, to będzie super trasa pod kije. Podbiegi są długie, więc nie musimy ich wyciągać i chować z dużą częstotliwością. Warto prześledzić sobie profil trasy i poczytać relacje innych ludzi, którzy już tę trasę pokonywali. Natomiast wiadomo, że idealną opcją byłby rekonesans tej trasy, chociażby jej część, aby wiedzieć co na nas czeka, choć wiem, że nie każdy ma taką możliwość. Dla ludzi bez wsparcia (supportu) warto do przepaku schować cały komplet świeżej odzieży, buty, środki pielęgnacyjne w razie obtarć, czy też ulubione jedzenie na drugą część trasy. Nie musimy z tego korzystać, ale lepiej mieć tam wszystko niż później żałować, że czegoś nie przygotowaliśmy.
Czy w tym roku również pojawisz się na Pieniny Ultra-Trail? A jeśli tak, to na jakim dystansie wystartujesz?
W tym roku nie planuje startu na PUT z uwagi na to, że 2 tygodnie wcześniej startuję na Istria by UTMB na dystansie 100 mil. Niewykluczone natomiast, że pojawię się w Szczawnicy jako kibic lub w ostatniej chwili zdecyduje się na coś spontanicznego, ale na pewno nie na dystans ultramaratonu.
Partnerem Strategicznym wydarzenia jest Województwo Małopolskie, a Sponsorami Głównymi PKO Bank Polski oraz marki Hoka i Buff.
Z wykształcenia prawniczka, a z zamiłowania ambitna biegaczka, spełniająca się w biegach górskich i ultra. Z miłości do gór przeprowadziła się do Szklarskiej Poręby. Trenerka biegania i organizatorka obozów biegowych. Więcej o mnie znajdziesz na Instagramie.