lepallec
16 sierpnia 2023 Bartłomiej Falkowski Wywiady

Florian Le Pallec: nie robię zbyt dużo biegów w pierwszym zakresie


Florian Le Pallec to francuski biegacz, który już jako junior zdobył wicemistrzostwo Francji w biegu na 5000 metrów. Od kilku lat studiuje w USA, gdzie może trenować i startować w najlepszej akademickiej lidze świata NCAA. W 2021 roku podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Talinie wywalczył srebro w biegu na 10000 metrów. W tym samym roku został także w kategorii młodzieżowca brązowym medalistą drużynowo w Mistrzostwach Europy w przełajach w Dublinie. Jego rekord życiowy na 5000 metrów to 13:29,37 uzyskany w tym roku na mitingu w Belgii. W słynnym, podparyskim Houilles uzyskał w grudniu 2022 roku wynik 28:55 na 10 kilometrów. W niedzielę 13 sierpnia zwyciężył w biegu Aktywna Piątka w Studzienicach z czasem 14:27. Za jego plecami przybiegł Kamil Karbowiak (14:31) i Mateusz Mrówka (14:32 PB). Porozmawialiśmy z młodym Francuzem o tym skąd pomysł na start w Polsce. Rozmówca podzielił się z nami tym jak trenuje, jakie ma plany na przyszłość, a także jakie polskie danie jest jego ulubionym. 

Florian Le Pallec

Urodzony: 31.05.1999
Narodowość: Francja
Rekordy życiowe:
– 1500m: 3:44.50
– 3000m: 8:03.18
– 5000m: 13:29.37
– 10000m: 29:00.81
Największe osiągnięcia:
– wicemistrzostwo Europy do lat 23 w biegu na 10000 metrów (Tallin 2021)

(Bartłomiej Falkowski bieganie.pl) Czy była to Twoja pierwsza wizyta w Polsce?

Florian Le Pallec. To nie była moja pierwsza wizyta w Polsce. Moja dziewczyna Wiktoria jest stąd i staramy się odwiedzać swoje kraje wzajemnie. Ona przyjeżdża ze mną do Francji i ja z nią do Polski. 

Skąd pomysł na start tutaj?

To była decyzja typu „last minute”. Wiktoria powiedziała mi, że w pobliżu jej domu jest bieg. Powiedziałem – dlaczego nie, zróbmy to, będzie zabawa! Nie miałem karbonowych butów, bo nie spodziewałem się startu tutaj. To było bardzo ciekawe wyzwanie i dobry bieg.

Jak oceniasz organizację biegu w Polsce? Czy było coś co Cię zaskoczyło?

Bieg w Studzienicach był bardzo dobrze zorganizowany. Byłem bardzo zaskoczony, że mieliśmy samochód prowadzący wyścig. Dzięki temu dobrze widzieliśmy kierunek, trasę biegu. Nie jest to spotykane często we Francji w przypadku biegów w niewielkich miejscowościach. We Francji raczej motocykl prowadzi taki bieg. Bardzo podobał mi się tłum kibiców. Było widać, że przyszły całe rodziny wspierać biegaczy. Cała atmosfera biegu była bardzo wesoła i ekscytująca. 

Twoja dziewczyna jest Polką. Znasz jakieś polskie potrawy i coś przypadło Ci do gustu?

Jest trochę dań z Polski, które lubię. Moim ulubionym są pierogi. Jestem wielkim fanem makaronu, a pierogi są bardzo dobrą alternatywą. Mają dużo węglowodanów. Lubię w nich to, że możesz zjeść je i na wytrawnie np. z cebulą, boczkiem, ale też na słodko. Są naprawdę dobre. 

Studiujesz w USA. Twój trening bardziej przypomina metody amerykańskie, czy może francuskie?

Tak, jestem studentem uprawiającym lekką atletykę w Stanach Zjednoczonych. To jest czwarty rok gdy trenuję w USA. Mogę powiedzieć, że teraz bardziej trenuję szkołą amerykańską. Robię dużo kilometrów. Wychodzi miedzy 130, a 160 w tygodniu. Jest dużo ładujących treningów, lekkich dla moich nóg. Robię też przeważnie dwie szybkie sesje w tygodniu, gdzie muszę bardziej rozruszać nogi, to jest taka francuska strona mojego treningu. Ale co chciałbym podkreślić, bardzo ważna jest regeneracja. Poza studiami i treningiem na szczęście nie pracuję i dzięki temu, wydaje mi się, że mam trochę łatwiej.

Jakie są podstawy Twojego treningu? Które treningi są najważniejsze i dają najwięcej efektów? Opowiedz krótko, jak trenujesz. Jak szybko biegasz na treningach.

Jak wcześniej wspomniałem, bazuję na objętości. Jestem typem zawodnika, który lubi biegać na progu, mam duże objętości w średnio trudnym tempie. Robię jedną, dwie duże sesje w tygodniu, ale też biegam sporo biegów tempowych. Nie robię zbyt dużo biegów w pierwszym zakresie. Staram się mieć wyższą intensywność każdego dnia. 

Dlaczego twoim zdaniem Francuzi są takimi dobrymi biegaczami?

Tak, mamy bardzo wielu dobrych biegaczy. Poziom ten podnosi się z roku na rok. Mamy też świetne biegowe media we Francji. Pokazują kulisy biegania. To jak trenują zawodnicy. To motywuje innych do tego, by to robić. Wcześniej bardzo popularna była piłka nożna, ale teraz coraz więcej ludzi wokół mnie biega, również amatorów. Startują w półmaratonach, w wielu ulicznych biegach. To jest bardzo fajne i mam nadzieję, że będzie jeszcze rosło. 

Jakie są Twoje plany na najbliższy sezon i długoterminowo?

Ten sezon jest trochę inny. Wcześniej trenowałem cztery lata na uniwersytecie w Kalifornii. (California Baptist University – przyp. red.) Teraz będę trenował i startował w barwach Butler University z Indianapolis. Mam nadzieję, że awansujemy drużynowo do krajowych finałów przełajowych. Taki jest nasz główny, drużynowy cel. Sam chcę być w pierwszej czterdziestce indywidualnie w kraju. Później chciałby wykręcić dobre czasy na bieżni. Moje cele to 5000 metrów w hali i na otwartym stadionie. Celem jest móc rywalizować na najwyższym poziomie w USA w przełajach, w hali i na stadionie. To są krótkoterminowe cele. Długoterminowym jest bycie zawodowym biegaczem. Poprawiać swoje wyniki, być w ścisłej czołówce i pojechać na igrzyska olimpijskie. Naprawdę wierzę, że będę w stanie dojść do tego poziomu. Nigdy nie wiadomo, jak podniesie się twój poziom sportowy z roku na rok. Jednak wierzę, że bycie cierpliwym oraz konsekwentna, ciężka i codzienna praca sprawią, że może to być możliwe. Dlatego to robię i chcę dawać z siebie 100% w najbliższych latach i dążyć do bycia olimpijczykiem. 

Dziękuję za rozmowę i powodzenia w drodze na Igrzyska. 

Bądź na bieżąco
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bartłomiej Falkowski
Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.