Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

InStep Ultra Runner - wózek dziecięcy dla biegacza - test

ultrarunner_540.1.jpg


Przedstawiamy poniżej wrażenia z testów wózka firmy InStep model Ultra Runner (cena 899 zł). Nawet na tak wydawałoby się niszowym rynku jak wózki do biegania panuje na świecie konkurencja - jest wiele firm zajmujących się produkcją tego typu wózków: Baby Jogger, BOB, Kelty, InStep, Schwinn, Giant a nawet częstochowska firma Deltim znana z marki x-lander. Oferta na świecie jest szeroka, w Polsce - niestety bardzo mała. Dlatego z dużym zainteresowaniem obserwujemy rozwój firmy 3kola.pl, która z pełnym zaangażowaniem postawiła na dystrybucję wózków biegowych InStep i Schwinn.


W skrócie - co to jest wózek biegowy?

Wózek dziecięcy, z którym da się normalnie biegać, czyli taki, który nie przeszkadza w bieganiu. Cechy jakie musi spełniać taki wózek to:

- możliwie mało ruchomych części, z których składa się rama ponieważ obniża to stabilność wózka
- koła rowerowe, stosunkowo duże zwłaszcza tylne, przednie koło nie może być skrętne

- lekka konstrukcja

- lekkość jazdy, małe opory - wózek popchnięty powinien odjechać swobodnie jak rower

- im wózek dłuższy (większa odległość pomiędzy osiami) tym większy komfort z jazdy ale i większe rozmiary wózka a zatem trudniej go przewozić


Technika biegu z wózkiem

Nie jest to coś czego trzeba się specjalnie uczyć ale dla osób nieposiadających jeszcze wózka a planujących zakup może być to interesujące.

Biegniemy za wózkiem, zazwyczaj z boku opierając rękę na rączce wózka.

Im lepsza nawierzchnia tym mniej musimy mieć kontaktu z wózkiem - na gładkim asfalcie wystarczy popchnięcie co kilka kroków, w terenie krosowym lepiej cały czas trzymać ręką na rączce. Dobry wózek raz popchnięty powinien jechać cały czas prosto - ma bowiem nieskrętne koła

Wózki biegowe mają dosyć nisko środek ciężkości ale jednocześnie jest on usytuowany blisko tylnej osi wózka - umożliwia to łatwe skręcanie. Skręcamy lekko unosząc do góry przednie koło.



Mity


MIT 1 - "Pani kupi ten wózek, to sportowy wózek, świetny do biegania"
W sklepach z wózkami często możecie spotkać sprzedawców, którzy zachwalają wyglądające sportowo modele, z grubymi oponami, ładnie wykonane, ze skrętnym ale blokowanym przednim kołem, mające nawet w nazwie jakiś sportowy element. Nie kupujcie wózków do biegania tylko dlatego że ładnie wyglądają - po dwóch tygodniach użytkowania i po 5 km biegu będziecie ten ładny wygląd przeklinać, kiedy okaże się, że to niby blokowane koło powoduje, że mimo, że pchacie wózek prosto to on jedzie w bok albo musicie włożyć sporo wysiłku aby wózek utrzymał wasze tempo. Wózki biegowe to proste, mocne, lekkie i często nie bardzo ładne konstrukcje - ale nie urodę tutaj chodzi.


MIT 2 - "Chyba trzeba być chorym, żeby biegać z wózkiem i męczyć dziecko

Tego typu stwierdzenia nie są rzadkością. Za kilkanaście dni przedstawimy wam tekst bardzo doświadczonego w bieganiu z wózkiem kolegi, który rozwija duże prędkości (życiówka z wózkiem na 10k poniżej 40 minut), przebiegł nie jeden maraton i dzieci mają się dobrze. Inny kolega musiał zaprzestać biegania z wózkiem, bo ilekroć wychodził na bieganie z jednym z dwójki dzieci zaczynała się awantura dzieci o to, które będzie w wózku siedziało - dla dzieci to często fajna przygoda. Fakt jest jednak taki, że dziecięcy ortopedzi polecają bieganie z dzieckiem, które już siada, czyli od około 6 miesiąca.


„Jogger” oczami młodej mamy


ultrarunner_mama.jpg
Testująca mama z wózkiem


Motywacja


Podążając za modą i przysłowiem „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”, a przede wszystkim walcząc z pociążowymi kilogramami postanowiłam za namową biegającej połowy rodziny spróbować marszobiegów z maluchem.

Przygotowania

Doświadczone matki-„joggerki” zwracają uwagę na fakt, że dziecko podczas marszobiegu czy biegu ochładza się, dlatego trzeba ubrać je cieplej. Jeśli świeci mocne słońce, należy pamiętać o kremie ochronnym . Dobrze jest też zabrać kilka zabawek, w razie gdyby mijane krajobrazy nie okazały się wystarczającą rozrywką dla malucha lub gdyby nie chciał spać.

„Jogger”- pierwsze starcie

Wózek typu „jogger”- model Ultra Runner fimy InStep- okazał się lekki i bardzo łatwy do złożenia (bardzo prosty montaż i demontaż kół). Zmieścił się w niezbyt dużym bagażniku. Trójkołowy, na aluminiowej ramie wyposażony został w duże 16-calowe koła oraz amortyzatory, dzięki którym jazda po piasku, kamieniach czy innych nierównościach nie stanowiła problemu. Od zwykłej spacerówki odróżnia go również niższy środek ciężkości, co sprawia, że jest bardziej stabilny. Rączka w wózkach typu „jogger” jest odsunięta od wózka, dzięki czemu podczas biegu nie musiałam bać się, że będę kopać w ramę wózka czy też zostanę zmuszona do skracania kroków. Przydatna okazała się również tacka przy rączce z miejscem na butelkę czy bidon oraz zamykanym schowkiem. Ten model wózka posiada też na spodzie miejsce na dodatkowy bagaż, np. plecak. Możliwa jest zmiana nachylenia oparcia, chociaż nie do całkiem płaskiej pozycji- dziecko zawsze pozostaje w pozycji częściowo siedzącej. Na pochwałę zasługuje tez duży daszek z „okienkiem”, który zapewnia dobrą ochronę przed słońcem, deszczem czy wiatrem, a jednocześnie umożliwia nam obserwowanie malucha przez cały czas.

Do startu – gotowi - start

Pamiętając o tym, żeby przyzwyczaić dziecko do nowych „spacerów” warto zacząć od energicznego chodu i zmieniać go w marszobieg czy bieg ciągły. Stopniowo można też zwiększać pokonywany dystans. Rodzic też musi nauczyć się nowej formy treningu, ponieważ ręce zajęte pchaniem wózka nie pomagają nam, jak dotychczas bywało, w utrzymaniu tempa biegu.

Najlepszymi miejscami do biegania są parki, lasy czy polne lub boczne drogi, jeżeli jednak nie dysponujemy takowymi w pobliżu miejsca zamieszkania możemy spróbować zwykłych „asfaltówek” czy chodników (uwaga na połamane płyty chodnikowe). Z reguły dzieci dobrze znoszą wspólne treningi, chociaż może im się nie podobać np. szybka jazda z górki. Dzięki temu, iż przednie koło nie jest skrętne, nie ma obaw, że wózek stanie w poprzek podczas biegu, powodując wypadek. Plusem jest również zamontowany na przednim kole hamulec, który pomaga szybciej i łatwiej się zatrzymać.
Moim zdaniem wózek ten nadaje się dla dzieci dobrze siedzących. Gdyby siedzisko i oparcie były zrobione z bardziej miękkiego materiału, mogłyby z niego korzystać również mniejsze dzieci.

Ogólne wrażenia „kierowcy”

„Jogger” jak najbardziej nadaje się do wspólnego biegania z dzieckiem, ale i nie tylko. Polecam go również na spacery i wycieczki, bo jest lekki, duże pompowane koła świetnie sprawdzają się na nierównym terenie i, przede wszystkim, prowadzi się go stabilnie i bezpiecznie. Oczywista korzyścią dla rodziców- sportowców jest możliwość treningu przy małym dziecku, a wiadomo, że znalezienie czasu w trakcie dnia czy siły po całym dniu opieki nad maluchem nie jest zadaniem łatwym... Przyjście na świat nowego członka rodziny nie musi oznaczać rezygnacji z własnych pasji sportowych. Być może uda nam się zaszczepić w ten sposób w naszym maluchu radość aktywnego spędzania czasu. „Czym skorupka za młodu...”


Ultra Runner- dane producenta
• Lekkie 16 calowe metalowe koła - idealne na każdy teren;
• Proste składanie wózka jedną ręką;
• Aluminiowa rama wytrzymująca wagę dziecka do 25 kg;
• Podstawka i schowek przy rączce, kosz pod siedziskiem;
• Duży ochronny daszek;
• Łatwy do przechowania i transportu;
• Wygodne i bezpieczne szelki;
• Wygodne i przestronne siedzisko;
• Pewny i bezpieczny hamulec;
• Zintegrowane amortyzatory;
• Waga wózka 7,5kg


wozek_test.jpgWózek do testów przekazała firma „3koła” bezpośredni dystrybutor marki InStep