new balance morev4
hydrogel puierwszebadania
9 sierpnia 2020 Redakcja Bieganie.pl Zdrowie

Hydrożele – pierwsze badania bez fajerwerków


Z żelami energetycznymi większość biegaczy (szczególnie długodystansowych) jest zaznajomiona i pewnie w wielu przypadkach przywiązana do ulubionych, przetestowanych marek.  Jest to jeden z podstawowych suplementów, które towarzyszą im w czasie intensywnych przygotowań do zawodów i podczas samych startów. Ostatnio coraz większą popularnością cieszą się hydrożele, które są czymś pomiędzy klasycznym żelem a napojem węglowodanowym. Pierwsze badania nie wykazują, byśmy mieli do czynienia z jakimś przełomowym produktem.

Hydrożele są powszechnie stosowane w przemyśle spożywczym, często jako zagęszczacze i strukturanty. Hydrożel to żel, w którym fazą rozproszoną jest woda. Jako fazę formującą (substancję żelującą) stosuje się rozmaite polimery – zarówno naturalne, jak i modyfikowane oraz sztuczne. Przykładem hydrożelu jest galaretka z żelatyny, a jego wygląd i zachowanie możemy też porównać do gąbki kuchennej.

W ciągu ostatnich kilku lat na rynku pojawił się nowy rodzaj „żelowego” napoju węglowodanowego, którego producent twierdzi, że jest w stanie dostarczać dużych ilości węglowodanów przy znacznie obniżonym ryzyku wystąpienia dolegliwości żołądkowo-jelitowych. Teoria głosi, że umożliwiając sportowcom spożywania większej ilości węglowodanów bez problemów ze strony przewodu pokarmowego, te żelopodobne napoje mogą przełożyć się na wyniki.

Półpłynne lepiej transportuje?

Tego rodzaju napoje żelowe (często określane jako „napoje hydrożelowe”) kryją w sobie po prostu węglowodany, podobnie jak zwykłe napoje węglowodanowe. Jednak dodatkowo zawierają dwa zagęszczacze (wrażliwe na pH), często stosowane w przygotowywaniu żywności – alginian sodu i pektynę.

Jak to działa w założeniu? Po zmieszaniu z napojem, roztwór pozostaje płynny podczas połykania, aż do momentu napotkania kwaśnego środowiska żołądka. Niskie pH w żołądku wyzwala rodzaj reakcji polimeryzacji, w wyniku której powstaje żelopodobna substancja stała – a w niej zawieszone są węglowodany.

hydro el

Teoria kryjąca się za tym produktem jest taka, że półstały charakter żelu zawierającego węglowodany umożliwia płynniejszy transport węglowodanów przez żołądek do jelita, gdzie jest on łatwo wchłaniany, a przy okazji powoduje mniej dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego.

Hydrożel w pierwszych badaniach bez magii

W badaniu opublikowanym jesienią ubiegłego roku australijscy naukowcy porównali napój hydrożelowy z napojem glukozowo-fruktozowym, aby sprawdzić, czy może on przynieść jakiekolwiek korzyści w zakresie wydajności. Dziewięciu biegaczy zostało losowo przydzielonych do dwóch grup, z których każda ukończyła 3-godzinny bieg przy niskiej lub umiarkowanej intensywności, po którym natychmiast nastąpiła narastająca próba czasowa, aż do wyczerpania. Podczas próby obie grupy spożywały 90 gramów napoju węglowodanowo-elektrolitowego na godzinę – jedna grupa spożywała napój hydrożelowy, podczas gdy druga grupa spożywała prosty napój glukozowo-fruktozowy. Tydzień później próbę powtórzono, zmieniając przydział zawodników do poszczególnych grup – ci, którzy poprzednio spożywali hydrożel, za drugim razem dostali napój glukozowo-fruktozowy i odwrotnie. 

Jakie były wyniki? Otóż nie odnotowano różnic w odpowiedzi na poziom cukru we krwi ani w szybkości utleniania węglowodanów. Wszyscy biegacze odczuwali dolegliwości żołądkowo-jelitowe podczas prób, a częstotliwość i nasilenie tych dolegliwości były takie same, niezależnie od tego, jaki napój był spożywany. Co więcej, czas do wyczerpania był taki sam niezależnie od wypitego napoju.

W innym badaniu, zespół brytyjskich naukowców również porównał korzyści płynące ze stosowania napoju hydrożelowego z napojem węglowodanowym bez żelu, tym razem stosując nieco niższe spożycie (68 gramów na godzinę). Stosując podobny format jak powyżej, ośmiu rowerzystów spożywało 68 g/h hydrożelowego napoju węglowodanowo-elektrolitowego lub klasycznego roztworu węglowodanów i elektrolitów podczas 2-godzinnej jazdy przy 55% maksymalnej mocy (umiarkowana intensywność). Zaraz potem odbyła się 20-minutowa jazda na czas. Również tutaj, po porównaniu wyników – stężenia glukozy we krwi, tempa utleniania węglowodanów, objawów żołądkowo-jelitowych i wyniku w próbach czasowych, nie odnotowano znaczących różnic między grupami. Czyli napój hydrożelowy nie przyniósł żadnych korzyści.

Teoria kryjąca się za hydrożelami może wydawać się przekonująca, jednak dane, przynajmniej na razie, niestety jej nie potwierdzają. Do tej pory naukowcy nie wykazali korzyści spożywania napoju hydrożelowego. Co prawda do tej pory przeprowadzono jedyne 3 takie badania, jednak w żadnym nie odnotowano jakiejkolwiek różnicy względem klasycznych produktów – ani na plus ani na minus. Hydrożele promowane są szeroko. Jeden z produktów tej klasy jest reklamowany przez biegaczy z czołowej grupy na świecie, w skład której wchodzi m.in. Eliud Kipchoge czy Kenenisa Bekele. Cóż, jeśli taka forma produktu bardziej nam odpowiada, nic nie stoi na przeszkodzie w ich stosowaniu. Póki co nie ma co liczyć na nowe, „magiczne” właściwości czy fajerwerki.

Źródła:
1. Alan J McCubbin i wsp. “Hydrogel Carbohydrate-Electrolyte Beverage Does Not Improve Glucose Availability, Substrate Oxidation, Gastrointestinal Symptoms or Exercise Performance, Compared With a Concentration and Nutrient-Matched Placebo”, Int J Sport Nutr Exerc Metab. 2019 Oct 17;1-9.
2. Stefan Pettersson i wsp. „A Hydrogel Drink With High Fructose Content Generates Higher Exogenous Carbohydrate Oxidation and Lower Dental Biofilm pH Compared to Two Other,Commercially Available, Carbohydrate Sports Drinks”, Front Nutr. 2020; 7: 88.
3. Stephen A Mears i wsp. “Addition of sodium alginate and pectin to a carbohydrate-electrolyte solution does not influence substrate oxidation, gastrointestinal comfort, or cycling performance” Appl Physiol Nutr Metab. 2020 Jun;45(6):675-678.