23 stycznia 2012 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Kurtka męska Columbia Baseplate Jacket – test


Opis produktu

Lekka wiatrówka Baseplate Jacket produkowana przez amerykańską firmę Columbia należy do kolekcji zaawansowanej odzieży sportowej o nazwie „Titanium”. Dostępna jest w kolorach seledynowym (Burst), granatowym (Dark Cyan) i grafitowym (Blade). Wykonana jest zasadniczo z trzech rodzajów tkanin.

columbia longGłówna część kurtki zbudowana jest z cienkiego materiału (w moim przypadku seledynowego) szytego w bardzo ciekawe, drobniutkie heksy (wzór w kształcie plastra miodu). Zawiera on 60% nylonu i 40% poliestru. Pomiędzy płaty tej tkaniny producent wmontował nieco grubsze, lecz bardziej rozciągliwe wstawki (w tym przypadku grafitowe) zbudowane w 96% z nylonu i w 4% z elastanu. W przedniej części korpusu, od wewnątrz zastosowano dodatkowo cieniutką siateczkę przypominającą białą pończochę składającą się w 100% z poliestru. Całość Baseplate Jacket wykonana jest w technologii Omni-Shield®. Technologia ta ma według producenta z jednej strony chronić przed wnikaniem wody a z drugiej zabezpieczać przed zabrudzeniami. Kurtka jest ponadto wiatroodporna i oddychająca. Ma trzy kieszenie zamykane na zamek błyskawiczny: dwie duże znajdują się w typowym miejscu po bokach zaś jedna mała na lewym obojczyku. Mała kieszeń na obojczyku może służyć do przenoszenia odtwarzacza mp3, dlatego ma w środku obszyty otwór do wyprowadzenia kabla. Długi zamek błyskawiczny zapina też kurtkę od przodu. Baseplate Jacket zaopatrzona jest w średniej wysokości kołnierz, rękawy mają lekki ściągacz nieposiadający regulacji. Regulowany ściągacz znajduje się w dolnej części testowanego produktu. By zadbać o bezpieczeństwo w warunkach ograniczonej widoczności na rękawach umieszczono elementy odblaskowe.

Wrażenia z użytkowania

Kurtkę testowałem wyłącznie podczas biegania, zarówno podczas treningów jak i na zawodach, latem i zimą. Używałem jej np. biegnąc górski ultramaraton Trail Verbier – St. Bernard (110 km, lipiec 2011) oraz znacznie krótszy bieg na orientację Orient 2012 (8,5 km, styczeń 2012). Poniżej przejdę do opisu każdej z cech składających się na ostateczną ocenę testowanego produktu.

Pierwsze wrażenie i funkcjonalność

Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Ma ładne kolory, szycie wydaje się być staranne. Nie widać żadnych wystających nitek. Po założeniu okazuje się, że krój jest klasyczny. Kurtka nie jest ściśle dopasowana do ciała. Materiał, z którego ją wykonano wydaje się być lekki i delikatny. Jest to zaleta, ale i bywa dokuczliwe gdyż delikatny materiał potrafi się wciąć w zamek błyskawiczny w kieszeniach i zablokować suwak. Zdarzyło mi się to kilkakrotnie. Spodobała mi się ponadto kieszonka na obojczyku gdyż jest to miejsce mniej narażone na „latanie” niż wszelkie podobne kieszonki na ramionach.

Ochrona przed wodą

Baseplate Jacket chroni użytkownika przed wodą na poziomie miernym. Dosyć dobrze sprawdzała się podczas mżawki, ale w czasie jakiegokolwiek konkretniejszego deszczu przepuszczała wodę jak sito. To zdecydowanie nie jest kurtka przeciwdeszczowa.

Ochrona przed wiatrem

Tu jest bardzo dobrze. Kurtka świetnie sprawdzała się jako wiatrówka. Choć ma luźny krój to na wietrze specjalnie się nie pompuje. Podczas lipcowego biegu po Alpach na wysokości ponad 2000 metrów, gdy mocniej powiało sprawdziła się znakomicie jako trzecia warstwa.

Ochrona przed brudem

Kurtka nieźle chroni przed brudem naturalnym takim jak np. błoto, ale farbowaniu niestety ulega. Na zawodach założyłem na nią plecak biegowy Kalenji zaopatrzony w kamizelkę z kieszeniami z przodu. Jak się okazało po biegu czarna siateczka kamizelki zafarbowała (uważajcie!) i zaplamiła mi testowaną kurtkę Baseplate Jacket. Plam tych do dziś nie mogę usunąć. Kolejna drobna, ale nieprzyjemna sprawa: kieszeń na mp3 na obojczyku. Suwak z tej kieszeni po użytkowaniu w wilgotnych warunkach pozostawia na sąsiadującym z nim materiale brzydką, rdzawą plamę.

Oddychalność

Jest dobra. Wcześniej używałem wiatrówki z kultowego w kręgach biegaczy na orientację zestawu R-90 Dobsoma i po „przesiadce” na Columbia Baseplate Jacket nie odczułem pogorszenia. Testowana kurtka pod względem oddychalności w zupełności nadaje się do biegania.

Waga i objętość

Te cechy są główną zaletą Baseplate Jacket. Wiatrówka ta należy do kurtek „wagi piórkowej”. Waży 235 gram (rozmiar L), jest bardzo lekka i cienka. Łatwo ją spakować do każdego plecaka a nawet do większej, biegowej nerki.

+ZOOM

 columbia1  columbia2 1  columbia6  columbia3 1  columbia4 1  columbia7

Ocena końcowa

Zalety

– bardzo lekka
– pakowna
– dobra oddychalność
– dobra wiatroodporność
– wygodna
– starannie uszyta
– zaopatrzona w użyteczną kieszonkę na obojczyku

Wady

– słaba odporność na deszcz
– rdzawy ślad od zamka na tkaninie kieszonki na mp3
– sporadycznie zdarzające się wcięcia materiału w suwak kieszeni bocznych

Wiatrówka Columbia Baseplate Jacket to dobra kurtka biegowa. Jest leciutka i cieniutka, nieźle oddycha i dobrze chroni przed wiatrem. Zimą może świetnie spełniać rolę trzeciej warstwy nie sprawdzi się jednak podczas ulewnego deszczu. Nie jest to bowiem typowa kurtka przeciwdeszczowa a raczej bardzo dobra wiatrówka. Polecam ją zarówno do treningów biegowych jak i na zawody.

Cena: w polskich sklepach 299-319 zł, za granicą 75-102$

Redakcja Bieganie.pl