New Balance 1080v12
zloto bieganie
3 maja 2021 Krzysztof Brągiel Sport

Wygrywamy festiwal sztafet


Choć już dawno po Dniu Kobiet, w pierwszy weekend maja (1-2.05) na Stadionie Śląskim królowały nasze sprinterki. Srebra damskich sztafet 4×100 m i 4×400 m oraz złoto pań w sztafecie 4×200 metrów uświetniły drugi dzień World Athletics Relays Silesia 21. Do kuferka z medalami złoto dorzucili Patryk Dobek i Joanna Jóźwik, którzy w sobotę zdominowali rywalizację w sztafecie 2x2x400 metrów. Srebro w sobotnim finale wywalczyła też nasza mieszana drużyna płotkarska. Trwa natomiast zła passa panów, którzy przepadli w eliminacjach. Męskie 4×400 m i 4×100 m nadal nie mogą być pewne wyjazdu na igrzyska.

Pomimo licznych osłabień, reprezentacja Polski bardzo dobrze poradziła sobie w roli gospodarza tegorocznego festiwalu sztafet. W 5. edycji World Relays walczyliśmy bez: Justyny Święty-ErseticIgi Baumgart-WitanAnny KiełbasińskiejJakuba Krzewiny, czy Ewy Swobody, a mimo wszystko udało się sięgnąć aż po 5 kompletów medali. Najbardziej zadowolone mogą być sprinterki z drużyny 4×100 metrów, które zajmując drugie miejsce, automatyczne zakwalifikowały się do sierpniowych IO w Tokio.

Kenia pokonana

W nietypowej sztafecie 2x2x400 metrów wystawialiśmy naszych najlepszych średniodystansowców sezonu halowego: Patryka Dobka i Joannę Jóźwik. Mistrz i wicemistrzyni Europy nie zawiedli. Od początku Polacy kontrolowali wydarzenia na bieżni, pilnując swoich największych rywali do zwycięstwa – drużynę kenijską. Pierwsze czterysetki wszyscy pobiegli dość zachowawczo, oszczędzając siły na drugie okrążenie.

Na ostatniej setce swojej drugiej zmiany Joanna Jóźwik przełamała Naomi Korir, wychodząc na znaczne prowadzenie. Patryk Dobek skrupulatnie pilnował wypracowanej przewagi i pomimo rozpędzającego się Fergusona Roticha, swobodnie obronił złoty medal. Na wynik 3:40.92 złożyły się: 59.7 s i 58.1 s Jóźwik, oraz 52.8 s i 50.3 s Dobka.

Drugie miejsce „dowieźli” Kenijczycy (3:41.79), którzy do końca musieli bronić się przed napierającą Słowenią (3:41.95). Trzeba jednak zaznaczyć, że zainteresowanie startem w sztafecie 2x2x400 metrów było małe. Zgłosiło się zaledwie 6 drużyn, nie było więc potrzeby rozgrywania eliminacji.

Patryk Dobek i Joanna Jóźwik

Skrzyszowska i Kaczmarek dźwigają rolę

W sobotę damska sztafeta 4×100 metrów zapewniła sobie awans do czołowej ósemki zawodów, a tym samym „zaklepała” miejscówkę w samolocie do Tokio. Na tym nasze sprinterki jednak nie poprzestały. W niedzielnym finale rozpędzały się spokojnie. Na finałowej zmianie Pia Skrzyszowska odpaliła jednak nitro i na 3 krokach z piątej pozycji przesunęła się tuż za liderki z Włoch.

Płynne przekazanie pałeczki między Sokólską a Skrzyszowską zaowocowało srebrnym medalem. Zupełnie pogubiły się za to faworytki z Holandii. Świeżo upieczona mistrzyni Europy na 60 m ppł. Nadine Visser niemal wpadła na Naomi Sedney, która musiała stanąć dęba, żeby nie przekroczyć strefy zmian. 

Polki wystąpiły w składzie: Magdalena StefanowiczKlaudia AdamekKatarzyna SokólskaPia Skrzyszowska. Pomimo braku Ewy Swobody, ale też Mariki Popowicz-Drapały, nasze sprinterki świetnie poradziły sobie z presją i rywalkami. Pia Skrzyszowska znakomicie wypadła w roli liderki i widać, że nic nie straciła z halowej dyspozycji.

Magdalena Stefanowicz, Klaudia Adamek, Katarzyna Sokólska, Pia Skrzyszowska

4×100 m kobiet (finał)

1.WŁOCHY43.79
2.POLSKA44.10
3.HOLANDIA44.10
4.JAPONIA44.10
5.EKWADOR44.43
6.DANIA45.34
7.FRANCJADNF
8.SZWAJCARIADNF

Jeszcze bardziej eksperymentalny charakter miała nasza damska sztafeta 4×400 metrów. Trener Aleksander Matusiński do finałowego boju wystawił: Kornelię Lesiewicz (17 lat), Małgorzatę Hołub-Kowalik (28 lat), Karolinę Łozowską (21 lat) i Natalię Kaczmarek (23 lata). Wydawało się, że wzorem HME będziemy walczyć przede wszystkim z Brytyjkami i Holenderkami.

Nie znamy trenera ekipy z Holandii, ale zdecydowanie powinien udać się na szkolenie do selekcjonera Matusińskiego. Reprezentacja Kraju Tulipanów zaczęła bowiem zabawę od wypuszczenia dwóch najsłabszych zawodniczek. Zepchnięte do głębokiej defensywy, musiały szeroko obiegać w strefie zmian. Femke Bol i Lieke Klaver atakujące z dalszych pozycji, nie zdołały odwrócić losów rywalizacji. Holandia finiszowała na rozczarowującym 4 miejscu.

Polki natomiast na pierwszych dwóch, mocnych zmianach, utrzymywały kontakt z czołówką. Zmieniały przy bandzie, nie nadrabiały dystansu. Na trzeciej czterysetce sprawy nieco się skomplikowały, ale na szczęście w zapasie mieliśmy Natalię Kaczmarek. Młodzieżowa mistrzyni Europy dźwignęła rolę liderki i niczym Justyna Święty-Ersetic na ostatniej setce odarła rywalki ze złudzeń. Niewiele zabrakło, żeby rozpędzona Polka minęła też Kubankę, ale 2 miejsce z czasem 3:28.81 należy traktować, jako duży sukces.

Kaczmarek na swojej zmianie miała pobiec ok. 50.59 s, zaledwie 0.01 wolniej od najszybszej na bieżni Femke Bol. 

Kornelia Lesiewicz (17 lat), Małgorzata Hołub-Kowalik (28 lat), Karolina Łozowska (21 lat) i Natalia Kaczmarek (23 lata).

4×400 m kobiet (finał)

1.KUBA3:28.41
2.POLSKA3:28.81
3.WIELKA BRYTANIA3:29.97
4.HOLANDIA3:30.12
5.WŁOCHY3:32.69
6.NIEMCY3:33.00
7.BELGIA3:37.66
8.FRANCJA3:40.58 

U mężczyzn stara bieda

W Chorzowie nie poprawili sobie humorów nasi panowie zasilający sztafety 4×400 m i 4×100 m. Pomimo absencji wielu mocnych reprezentacji (USA, Jamajki, Trynidadu i Tobago), nasi sprinterzy nie zdołali awansować do finałowej ósemki, co oznaczałoby kwalifikację na igrzyska. Obie drużyny wciąż mają szanse na Tokio, ale muszą oglądać się na ranking czasów.

Sztafeta 4×400 m zakończyła eliminacje na 3 pozycji (z czasem 3:05.04), a całe zawody na 9 miejscu. Aby awansować do finału należało pobiec 0.25 s szybciej. Najlepszy międzyczas w naszej ekipie wykręcił Karol Zalewski (45.4). Poza podopiecznym Jakuba Ogonowskiego, w sobotnich przedbiegach zobaczyliśmy też: Kajetana DuszyńskiegoDariusza Kowaluka i Wiktora Suwarę. Zabrakło Jakuba Krzewiny, nad którym zebrały się w ostatnim czasie czarne chmury. Halowy rekordzista świata z Birmingham został wezwany przez POLADĘ na specjalną komisję, gdzie będzie musiał tłumaczyć się z naruszenia zasad systemu ADAMS (chodzi o nieobecność pod adresem wskazanym kontrolerom antydopingowym).

W niedzielnym finale 4×400 metrów triumfowali Holendrzy (3:03:45), przed Japonią (3:04.45) i Botswaną (3:04:77). Polacy pomimo niepowodzenia na Śląsku wciąż są na premiującym olimpijskim awansem 13 miejscu w rankingu World Athletics (z czasem 3:02.56 z 2019 roku).

Polską sztafetę 4×100 metrów stworzyli w sobotę: Mateusz SiudaDominik KopećAdrian Brzeziński i Przemysław Słowikowski. Panowie zajęli dalekie 5 miejsce eliminacji, uznając wyższość: Dani, Japonii, Niemiec i Brazylii. Nie ma co ukrywać, że sytuacja stumetrowców jest dużo trudniejsza, niż sprinterów na czterysta. Sztafeta 4×100 m zajmuje aktualnie 29 miejsce w rankingu (z czasem 39.20). Żeby znaleźć się w top 16, należałoby pobiec co najmniej 38.47.

Młodzieżowy mix i rekord Polski dwusetek

Rywalizację sztafet mieszanych 4×400 metrów mogliśmy oglądać bez większego stresu, ponieważ od MŚ w Dosze, Polska ma kwalifikację olimpijską w tej konkurencji. W Chorzowie wystąpiliśmy w składzie: Mateusz RzeźniczakAleksandra GaworskaKarolina Łozowska i Patryk Grzegorzewicz. Nasza młodzież zajęła 4 miejsce w eliminacjach z czasem 3:17.92 i nie awansowała do finału. Dla porównania piąta na MŚ w Dosze drużyna w składzie: SuwaraOmelkoBaumgart-WitanŚwięty-Ersetic wybiegała 3:12.33.

Inną nietypową sztafetą, którą mieliśmy możliwość oglądać podczas World Relays było 4×200 metrów. Nasze panie spisały się rewelacyjnie, przecinając metę z nowym rekordem Polski 1:34.98. Wspólnymi siłami 800 metrów pokonały: Paulina GuzowskaKamila CibaKlaudia Adamek i Marlena Gola. Wydawało się, że zmiany są nazbyt statyczne, ale i tak udało się odeprzeć atak Irlandek i zdobyć kolejne złoto dla naszej reprezentacji. 

4×200 m kobiet (finał)

1.POLSKA1:34.98 NR
2.IRLANDIA1:35.93 NR
3.EKWADOR1:36.86
4.DANIA1:37.80 NR
5.KENIA1:38.26 NR

Rywalizacji nie ukończyli nasi panowie. Na ostatniej zmianie Łukasz Żok „nie dogadał się” z Karolem Zalewskim, przez co przy naszej ekipie musiała pojawić się adnotacja DQ.

Bodaj najciekawszą sztafetą festiwalu od jakiegoś czasu są zmagania płotkarskie. Dwóch sprinterów i dwie sprinterki, startują na przemiennie, z dwóch krańców prostej. W tej oryginalnej konkurencji wzięły w tym roku udział tylko 3 drużyny: Polska, Kenia i Niemcy. Wygrali nasi zachodni sąsiedzi, srebrny medal trafił natomiast do: Damiana CzykieraKrzysztofa KiljanaZuzanny Hulisz i Klaudii Wojtunik.

Z dorobkiem 37 oczek oraz 2 złotami i 3 srebrami Polska wygrała klasyfikację medalową i punktową 5. World Athletics Relays. Równie mocno jak medale cieszy fakt, że pomimo epidemii po raz kolejny udało się przeprowadzić w Polsce dużą międzynarodową imprezę sportową. W październiku 2020 gościliśmy półmaratończyków na MŚ w Gdyni, w ostatni weekend nad Wisłę przybyły czołowe sztafety globu, a pod koniec maja również w Chorzowie mają zostać przeprowadzone Drużynowe Mistrzostwa Europy. Nieoficjalnie mówi się, że zawody zostaną udostępnione dla kibiców.

PEŁNE WYNIKI WA RELAYS 2021

Krzysztof Brągiel
Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.