23 października 2012 Redakcja Bieganie.pl Sport

Wiemy, kto został nowym trenerem Kszczota


Adam Kszczot, mistrz Polski na 800 m, zdecydował się na współpracę z trenerem Zbigniewem Królem. Halowy mistrz Europy od ponad miesiąca nie był związany z żadnym szkoleniowcem, po tym jak zakończył wieloletnią współpracę z trenerem Stanisławem Jaszczakiem, z którym osiągnął swoje największe sukcesy.

IMG_6963.JPG
Adam zawsze trenował ciężko niczym koń. Oby pod okiem nowego trenera w pełni rozwinął swoje możliwości.


-W listopadzie jadę na pierwsze zgrupowanie z trenerem Królem. Wtedy porozmawiamy szczegółowo o planach na przyszły sezon. Osobiście wolałbym ominąć Mistrzostwa Europy na hali, aby lepiej przygotować się do Mistrzostw Świata na bieżni. Niestety odległość między obiema imprezami jest zbyt krótka.

O nowym trenerze Kszczota spekulowano już od dłuższego czasu. W kuluarach mówiono o zagranicznym trenerze z USA , związanym z Oregon Project – Marku Rowlandzie, który trenuje z Nickiem Symmondsem. W mediach pojawiały się  też nazwiska Zbigniewa Króla, Sławomira Nowaka, a nawet Tomasza Lewandowskiego, brata-trenera największego krajowego rywala Adama – Marcina Lewandowskiego.

-Szczerze mówiąc, przemknęła mi przez myśl współpraca z trenerem Tomaszem, gdyż cenię go jako szkoleniowca. Jednakże w tej sytuacji konflikt interesów byłby zbyt duży. Marcin i Tomek to przecież bracia.

Co więc zadecydowało o podjęciu współpracy z trenerem Królem?

-O trenerze Królu mówi się albo w kontekście szkoleniowca, który potrafi czynić cuda, albo tego, u którego zawodnicy zmagają się ze zmęczeniowym złamaniem kości. Ja idę do niego bez żadnych uprzedzeń, wierzę w siebie i swoje możliwości. Liczę na to, że trener Król pomoże mi w osiągnięciu moich ambitnych celów, czyli biegania na poziomie 1:42.

W przeszłości w stajni Zbigniewa Króla trenował rekordzista Polski na 800 m, Paweł Czapiewski, notabene biegowy idol Adama. Czy słynny "Czapi" miał wpływ na decyzję Kszczota?

-Przyznam, że radziłem się Pawła w tej kwestii. Potrzebowałem opinii kogoś, kto zna temat od tzw. kuchni.

W ostatnim czasie Kszczot miał prawie 50-dniowe roztrenowanie.

-Odpoczynek bardzo mi się przydał. W końcu czuję się jak człowiek! (śmiech) Aktualnie już normalnie trenuję. Wiem, że czeka mnie ciężka praca, być może równie ciężka jak z trenerem Jaszczakiem.

Decyzja o zmianie trenera jest z pewnością jedną z najważniejszych w karierze Adama Kszczota i z pewnością była trudna. Wydaje się, że na trenerze Zbigniewie Królu będzie ciążyć duża odpowiedzialność, w końcu 23-letni Kszczot to jeden z najzdolniejszych polskich sportowców. Oby duet Kszczot-Król okazał się zgrany i nasycił apetyty kibiców.

Redakcja Bieganie.pl