NB 1080v12
 
8 czerwca 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

Wieloetapówka biegowa w Polsce?


etapowka main

Wieloetapówka biegowa w Polsce?

tekst: Maciej Żyto, relacja z Tour de Pays de Caux: bieganie.pl

Rośnie nam przez  ostatnie lata ilość imprez biegowych. Swój udział w tym puchnącym kalendarzu mają imprezy ultra, czyli głównie setki i pięćdziesięcio kilometrówki rozgrywane na płaskich i górskich terenach. Kalendarz rośnie, rośnie ilość uczestników, rośnie konkurencja. Pojawiają się coraz lepsze wyniki. Rezultaty osiągane przez czołówkę na Harpaganie, czy Kieracie robią ogromne wrażenie. Słowem „rynek” imprez biegowych w Polsce dojrzewa, biegi ultra przestały być incydentalnym wydarzeniem. Może zatem czas na wieloetapówkę?

Co to jest wieloetapówka?

etapowka_podium.jpg
Jeden z ostatnio zakończonych wyścigów wieloetapowych to 27 Tour du Pays de Caux rozegrany na północy Francji, w Normandii w dniach 1-4 czerwca 2011. Startowała tam w tym roku szóstka Polaków.
Sprawili się bardzo dobrze: Piotr Karolczak zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej a Agnieszka Golak pierwsze miejsce wśród kobiet. Na zdjęciu po lewej: Piotr Karolczak

To impreza składająca się z kolejnych etapów (sic!), rozgrywanych w następujących po sobie dniach. Miejsce-meta jednego etapu, jest startem do kolejnego. Dzienne przebiegi mają zwykle kilkadziesiąt kilometrów, całość łatwo wówczas osiąga kilometraż na poziomie kilkuset kilometrów. Dodatkowo często startuje się w parach.

Po co bawić się w wieloetapówkę?

Po pierwsze jest to zupełnie inna impreza dla biegacza, niż pojedynczy bieg. Sił musi nam wystarczyć na wszystkie etapy, dobry wynik w pierwszym dniu nic nie znaczy, jeśli nie jesteś w stanie utrzymać tej dyspozycji przez kolejne dni. Pojawiają się wyzwania i problemy nieobecne, lub marginalizowane podczas biegów pojedynczych. Brak apetytu ujawniający się w kolejnych dniach napierania szybko przekłada się na kompletne wycieńczenie. Odzywają się bóle, a w końcu kontuzje wywołane powtarzającym się dzień po dniu wysiłkiem na poziomie startowym (to nie jest to samo, co kilka dni treningu bez dnia przerwy).

Swoistym elementem jest życie obozowe. Bo zwykle jest tak, że tam gdzie kończy się etap powstaje obóz całej imprezy. To może być pole namiotowe, szkoła, sala gimnastyczna, gdzie lądują wszyscy uczestnicy. To fantastyczny komponent całego pomysłu wieloetapowej imprezy biegowej. To tutaj poznaje się ludzi, gada, wspólnie je, myje i leczy rany. Ludzie podani trudom imprezy bardzo się integrują.

etapowka naskret
Piotr Karolczak i drugi ze startujących tam zawodników to także nasi forumowicze: Piotr Karolczak (kulawy pies) i Sławomir Naskręt (gasper – dystrybutor Thestick.pl), propagatorzy biegania boso (we Francji biegali w butach).
Piotr prowadzi swój blog treningowy. Na zdjęciu: Sławek Naskręt

Ranek przynosi koniec obozu, biegacze ruszają na trasę, organizatorzy zwijają obóz i zmierzają w kolejne miejsce, by przygotować kolejne miejsce wypoczynku.

„Logistyka osobista” każdego biegacza jest też wyzwaniem. Trzeba zaplanować biegowe życie na kilka dni naprzód. Pogoda może się zmienić, sprzęt może nas zawieść, na nogach mogą pojawić się odciski wywołane wielodniowym wysiłkiem. Na te wszystkie i podobne niespodzianki trzeba się przygotować przed startem.

Wieloetapówka winna też mieć wpływ na nasz trening. Winniśmy przygotować się do wysiłku na poziomie startowym następującym przez kilka dni po sobie. Dla tych, u których odnowa przebiega wolno, może to być bardzo duże wyzwanie. Inni mogą zyskać, bo mają dar szybkiej odbudowy potencjału biegowego.

Impreza kilkudniowa jest też obciążeniem psychicznym. Moje skromne doświadczenie przypomina mi sytuację, gdzie w 3 dniu wieloetapowej imprezy musiałem zacząć gadać z ludźmi o czymś innym, niż tylko o bieżącej imprezie, bo byłem psychicznie zmęczony permanentną koncentracją fizyczną i psychiczną na jednym temacie. Rozmowa o „…….. Maryni” okazała się zbawieniem dla duszy.

Wieloetapówki często rozgrywane są w formule teamowej, czyli biega się w parach. I znów uważam, że to bardzo mocno waży na przebiegu całej imprezy. Partner może być bardzo dużym wsparciem Nie chodzi tylko o to, że jeśli jest mocniejszym biegaczem, to może wziąć na siebie prowadzenie zespołu. Dobry partner to przede wszystkim taki, który może pomóc w sferze mentalnej. Powiedzieć dobre słowo, kiedy ma się dość. Przyznać się do własnej słabości, gdy wydaje nam się, że wszyscy dookoła są tak cholernie mocni, a tylko ja jestem słaby jak mysz.

etapowka kulawy1
Chcąc zobrazować jak wyglądał wyścig – przedstawiamy to na przykładzie Piotra.
Pierwszy dzień: 14,5 km, trzecie miejsce czas 51:23
Drugi dzień: 20,8 km, czwarte miejsce czas 1:17:40
Trzeci dzień: dystans 10 km, trzecie miejsce czas 34:30
Czwarty dzień: dystans 8,4 km, trzecie miejsce 29:46
Piąty dzień: dystans 13,7 km, trzecie miejsce czas 52:56,
Szósty dzień: 21,05 km. trzecie miejsce z wynikiem 1:22.28.
Na zdjęciu: Piotr Karolczak, jak napisali Francuzi: „semble heureux à la 3ème place du général” – czyli wydaje się być szcześliwym na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej,

Partner może też zepsuć cały urok takiej imprezy. Jeśli biadoli 24 godziny na dobę, wytyka koledze słabości, ignoruje go, wówczas staje się kolejnym problemem.

Imprezy wieloetapowe na świecie

Oczywiście są. Najbardziej znana w Polsce, choćby dzięki występom naszych rodaków w tym roku, to Marathon des Sables rozgrywany na marokańskiej części Sahary. Szczególną cechą tego wyścigu jest to, że uczestnicy przez cała imprezę mają w plecakach zapas jedzenia, ciuchy i obowiązkowe wyposażenie. Domyślam się, że to jest wyzwanie logistyczne, by zabrać wszystko potrzebne, ale nie przesadzić. Bo wszystko to trzeba następnie dźwigać przez kolejne kilometry.

W Europie mamy np. Transalpine Run, 8 etapów, ok. 260 kilometrów i 15 000 metrów podejść. Tradycyjna, górska wieloetapówka, biegana w parach po centralnych i zachodnich Aplach.

Nieco mniej wymagający bieg odbywa się w Hiszpanii, jest to majowa Costa Brava Xtrem Running. Tutaj 3 dni naparzania, w pojedynkę, całkowity dystans ok. 130 kilometrów.

We Francji mamy
Tour de Pays de Caux, sześć dni, razem 88,5 km.

Transrockies Run to propozycja amerykańska. Bieg po Górach Skalistych, 6 dni, solo lub w parach, w sumie ok 200 km.

To tylko przykłady imprez. Przykłady, bo wieloetapówek jest więcej, dobrym źródłem wiedzy o nich jest serwis internetowy www.multidays.com


No dobrze, a co na naszej ziemi?

Otóż przede wszystkim należy napisać, że podwaliny w kilkudniową zabawę położyli organizatorzy imprez kolarstwa górskiego. Zaczęło się w 2004 roku I edycją TransCarpatii. Dziś nasi koledzy kolarze wybór mają nawet większy, bo imprez kilkudniowych jest kilka.

Jeśli chodzi o biegaczy, to mam wrażenie, że w Polsce jest susza. Jedyne, co przychodzi mi do głowy to rozegrany w sierpniu 2006 roku na bałtyckim wybrzeżu Maraton Piasków. 3 dni, 250 kilometrów. I to chyba tyle. A szkoda.

etapowka kulawy2

W klasyfikacji generalnej Piotr zajął trzecie miejsce za dwójką braci, algierczyków. Kouider i Houari BOUREGBA. Jego czas łączny to 5:28:43, do pierwszego z braci stracił łącznie około 25 minut.
Dzięki bardzo dobrej postawie Piotra, Sławka i Bogusza Podgórskiego Polacy zajęli także drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej.
Piotr pojechał tam już nie po raz pierwszy, tutaj znajdziecie jego rozważania na temat startu we Francji w 2009 roku i perspektyw dla wyścigów wieloetpowych w Polsce.

Na zdjęciu: Piotr Karolczak na podbiegu

Szkoda, bo mam wrażenie, że rynek jest gotowy. Trudne imprezy biegowe gromadzą 500 biegaczy na starcie – vide Kierat 2011. Organizacyjnie to się już dzieje, przykład kolarzy górskich tego dowodzi. Model biegania w parach – Rzeźnik testuje to od kilku lat.

Teraz marzy mi się, by ktoś to wszystko połączył do kupy i zrobił kilkudniową imprezę biegową w naszych górach. Bieganą w parach. Ze spaniem pod namiotami, albo w szkołach. Z etapami na poziomie kilkudziesięciu kilometrów, co uczyni w sumie pewnie ok. 180, może 200 kilometrów. Taka formuła winna przyciągnąć biegaczy o zacięciu ultra, ale pewnie również sympatyków rajdów przygodowych. Wierzę, że może to być atrakcyjna, udana impreza. Impreza, której brakuje w kalendarzu imprez biegowych w Polsce.

Zdjęcia: www.cb2000.fr, wyniki z
Tour de Pays de Caux

FORUM DYSKUSYJNE

Redakcja Bieganie.pl