2 lutego 2010 Redakcja Bieganie.pl Sport

Wielkie postacie w historii przełajowych mistrzostw świata – John Ngugi


28 marca 2010 roku w Bydgoszczy odbędą się Mistrzostwa Świata w biegach przełajowych.

Mistrzostwa Świata w przełajach to najważniejsze przełajowe zawody w roku. W każdym roku, w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym na całym świecie organizowanych jest wiele zawodów przełajowych, jednak największym prestiżem cieszą się te, które IAAF włączył do swojej ligi – IAAF Cross Country Permit Meeting.

Zwieńczeniem sezonu przełajowego IAAF zazwyczaj są właśnie Mistrzostwa Świata, których szczęśliwym gospodarzem będzie w tym roku Bydgoszcz.

Historia Mistrzostw Świata w Przełajach ciągnie się od 1903 roku mimo, że dopiero oficjalnie od 1973 roku są to Mistrzostwa organizowane pod egidą IAAF. Na „przełaje” od lat zjeżdżają najlepsi zawodnicy z całego świata. Jeśli spojrzymy jednak na listę złotych medalistów od razu zauważymy, że byli zawodnicy, którzy zwyciężali wiele lat pod rząd. Mimo, że nie zawsze byli w tym samym czasie równie dominujący na bieżni.

Najwięcej bo sześciokrotnie (na długim dystansie i pięciokrotnie na krótkim) zwyciężał Kennenisa Bekele, pięciokrotnie: Paul Tergat, Grete Waitz, Doris Brown Heritage oraz John Ngugi.

ngugi_270_1.jpg
John Ngugi wygrywa w Warszawie 22 marca 1987 roku
Foto: Bob Martin/ GettyImages Sport/Flash Media

Zatrzymajmy się przy postaci Johna Ngugi bo jego historia jest z Polską związana. Seniorska Impreza tej rangi co Mistrzostwa Świata odbyła się do tej pory w Polsce tylko raz, w 1987 roku w Warszawie i bieg seniorów wygrał wtedy właśnie John Ngugi.

Dla osób studiujących podręczniki o treningu nazwisko Ngugi znane jest być może tylko z faktu, że był on zawodnikiem o najwyższym u biegacza zmierzonym VO2max (85 ml/kg/min, tyle samo co u Dave Bedfrorda). Ale Ngugi to była postać niezwykle kontrowersyjna, uparta.
John Ngugi urodził się 10 maja 1962, pochodzi z plemienia Kikuyu (że 10 maja rodzą się ludzie uparci przekonany jest autor tego tekstu którego córka też urodziłą się 10 maja, tylko że wiele lat później).

Jak większości dzieci w jego wieku idolami byli dla niego Kipchoge Keino i Henry Rono. Jego dzieciństwo może być akurat przykładem tego jak wyobrażamy sobie dzieciństwo kenijskich dzieci, podobno biegał dwa razy dziennie – z i do szkoły około 10 km. W 1985 roku dostał się do wojska dzięki czemu miał dobre warunki do treningu (choćby ze względu na lepsze warunki żywieniowe). Mimo, że często uważa się, że naturalne warunki w jakich biegają Kenijczycy automatycznie wymuszają na nich wyrobienie dobrego stylu Ngugi nie mógł poszczycić się ładnym stylem, co zresztą w czasach kiedy nie był jeszcze znany mu wypominano.

Swoje międzynarodowe występy zaczynał od dystansu 1500m. Kiedy w 1985 roku pojechał na Mistrzostwa Wschodniej i Centralnej Afryki do Egiptu wspominał, że kiedy zobaczył zawodników rozgrzewających się przed biegiem myślał, że chodzi im o to aby się pokazać, aby pokazać swoje stroje, swoje buty. Postanowił, że on im pokaże i wygrał z czasem 3:37.02.

W 1986 roku po raz pierwszy wygrał Mistrzostwa Świata w Przełajach uciekając już na początku całej grupie i samotnie pokonując 12 kilometrową trasę. Jednak pod koniec tego sezonu przyplątała się kontuzja i niedługo przed kenijskimi narodowymi kwalifikacjami do przełajów w 1987 roku miał operację kolana w Londynie. W kwalifikacjach jednak pobiegł zajmując dopiero 77 miejsce.

Kenijska federacja chciała go jednak wysłać na Mistrzostwa jako obrońcę tytułu. Wówczas trenerzy i zawodnicy z reprezentacji zagrozili strajkiem w przypadku dołączenia Johna do składu. Ngugi tłumaczy to kwestiami plemiennymi, wg niego wszyscy zawodnicy z reprezentacji byli z plemienia Kalenjin a on Kikuyu. Jednak John pojechał na Mistrzostwa. A w tym roku odbywały się one w Warszawie, na Służewcu na torze wyścigów konnych. Ngugi twierdzi, że w trakcie biegu jeden z Kenijskich trenerów chciał celowo wprowadzić go w błąd aby pomylił drogę ale dwaj „mzungo” (biali) naprowadzili go na trasę. Ngugi biegł razem z Paulem Kipkoechem, kolegą z reprezentacji, Mistrzem Świata na 10000m z sierpniowych Mistrzostw w Rzymie z tego samego roku. Na mecie uzyskali ten sam czas, choć John był lepszy na finiszu i wygrał przewagą dwóch metrów. Tydzień później zamienili się miejscami w trakcie prestiżowego biegu przełajowego we Włoszech Cinque Mulini.

Styl jaki reprezentował Ngugi w trakcie biegów był szalony. Rzucał się do ataku od pierwszych minut i potrafił prowadzić przez cały czas uciekając samotnie goniącej go grupie.

Kilka miesięcy po wizycie w Warszawie były Mistrzostwa Świata w Rzymie. John wygrał swój bieg kwalifikacyjny na 5000m a w finale w swoim stylu rzucił się do ataku już na drugim kilometrze. Tym razem mu się nie udało i skończył bieg na słabej 12 pozycji.

Ngugi znany był wśród kolegów z absolutnego poświęcenia się treningowi. Wstawał o 4:30 rano aby zrobić pierwszy bieg po ciemku, kiedy wszyscy jeszcze spali. O 6:00 ruszał znowu na trening ale już razem z kolegami. Zaczęto go nazywać „Nocny biegacz”.

W 1988 roku po raz trzeci wygrał Mistrzostwa w Przełajach w Nowej Zelandii. Tego samego roku były Igrzyska Olimpijskie w Seulu. Ngugi startował na 5000m. Zgodnie z planem miał zacząć atak na 6 okrążeń przed metą. Jednak, chyba znudzony powolnym tempem biegu zaatakował już na trzecim okrążeniu i tym razem nikt go nie dogonił. Był to jego największy sukces na Międzynarodowych arenach.

W 1989 roku wygrał Mistrzostwa Świata w przełajach po raz kolejny, tym razem w Norwegii.

Sposób w jaki Ngugi trenował wydaje się być dla organizmu zupełnie rabunkowym, mającym niewiele wspólnego z przemyślanym treningiem lekkoatletycznym. Zawsze musiał zrobić więcej niż inni. Kiedy inni odpoczywali po ciężkim dniu treningowym Ngugi potrafił zrobić 20 kilometrówek. Kiedy wszyscy zaczynali poranny bieg Ngugi miał w nogach już 10 km. Wierzył w mocny trening, połączenie długich biegów ciągłych rano z mocnymi sesjami na bieżni po południu. Jego popołudniowe sesje to:

20-30 razy 400m po 62-65 s przerwa 100m w truchcie
15-20 raz 1000m po 2:40-2:50 z przerwą 200m w truchcie
3x5000m każe poniżej 15:00 z przerwą 3 min w truchcie

Nie miał oporów przed mocnym treningiem na dzień przed zawodami. Nic więc dziwnego, że w końcu organizm nie wytrzymał i zaczęły się kontuzje które skutecznie utrudniały mu starty w ciągu następnych lat. Mimo to, potrafił nadal robić świetne wyniki. Na 5000m 13:11 na Mityngu Van Damme’a w Brukseli w 1990 roku, na 10000m 27:11 i zwycięstwo także w Brukseli rok później.

W 1992 roku znowu wrócił do przełajów i w bardzo trudnych warunkach w Bostonie, w mrozie i gęsto padającym śniegu wygrał Mistrzostwo Świata po raz piąty.

Potem nastąpiła dziwna historia, której różne wersje możemy znaleźć w sieci. Przytoczymy tutaj wersję Johna Ngugi z książki Tobiego Tansera More Fire. W 1992 roku IAAF rozpoczął testy antydopingowe poza zawodami, wizytując zawodników w domach czy na zgrupowaniach. Ngugi twierdzi, że nie wiedział o tym nowym zwyczaju. Przyzwyczajony był do oddawania próbek moczu na zawodach. Ngugi biegając zarabiał niezłe pieniądze i starał się to inwestować w Kenii. Miał między innymi sklep, w którym zatrudniał ochronę mającą strzec przed złodziejami często plądrującymi okoliczne sklepy i miał z tego powodu często podobno dużo stresu. Kiedy nagle pojawili się przedstawiciele IAAFu, Ngugi tłumaczy, że wziął ich za jakichś fanów szukających zdjęcia z nim lub uścisku dłoni i jak należy rozumieć przegonił (notabene nie ładnie, choć można zrozumieć w zdenerwowaniu).

W Internecie znajdziemy jeszcze inne wytłumaczenia tej historii, żadne nie jest wystarczająco dokładne. W każdym razie przyniosło to taki skutek, że został zawieszony. Ngugi walczył z IAAFem potem przez wiele miesięcy, tracąc na to sporo pieniędzy. Po dwóch i pół roku został odwieszony ale nigdy już nie udało mu się wrócić do prezentowanego przed tym poziomu.

Czy 28 marca w Bydgoszczy zobaczymy gwiazdę formatu Johna Ngugi? Zapraszamy wszystkich do Parku w Myślęcinku w Bydgoszczy.

bydgoszcz_course_270.jpg
Mapa Trasy

Oto Plan zawodów:
12:00 – Kobiety/Juniorki
12:30 – Mężczyźni/Juniorzy
13:15 – Kobiety/Seniorki
14:10 – Mężczyźni/Seniorzy

Tego samego dnia odbywają się niestety dwa duże półmaratony – w Warszawie i Poznaniu, co może niektórym kibicom uniemożliwić przyjazd. Jednak wierzymy, że to co będzie się tam działo będzie warte poświęceń, w końcu nie często w Polsce organizowane są Mistrzostwa Świata w konkurencjach lekkoatletycznych (dwa tygodnie wcześniej na tej samej trasie odbędą się Mistrzostwa Polski w przełajach).

Wyniki Johna Ngugi na bieżni
Rok Miejsce Zawody Miasto Data
5000m
1987
13:34.04 12 WC Roma 6 Sep
1988
13:19.92 1 Expo Sevilla 1 Jun
13:23.23 3 Athletissima Lausanne 24 Jun
13:17.95 2 Bislett Oslo 2 Jul
13:22.41 2 PTG London 8 Jul
13:47.93 5h1 OG Seoul 28 Sep
13:24.43 2s2 OG Seoul 29 Sep
13:11.70 1 OG Seoul 1 Oct
1989
13:23.97 8 RMPG London 14 Jul
13:14.27 2 La Coruña 25 Jul
13:17.72 1 GBRvKEN London 28 Jul
13:22.07 1 AfCh Lagos 8 Aug
1990
13:11.14 2 VD Bruxelles 10 Aug
13:12.30 3 Weltk Zürich 15 Aug
1991
13:20.17 4 Idag Malmö 5 Aug
13:18.10 1 Rieti 6 Sep
1992
13:13.29 3 Zürich 19 Aug
10000 m
1989
27:28.07 2 VD Bruxelles 25 Aug
1990
27:42.95 3 Seattle WA 25 Jul
27:19.15 1 Koblenz 4 Sep
1991
27:11.62 1 VD Bruxelles 13 Sep
1992
28:18.84 9 VD Bruxelles 28 Aug

DYSKUSJA NA FORUM

Redakcja Bieganie.pl