New Balance 1080v12
 
11 września 2016 Redakcja Bieganie.pl Sport

Viola Jepchumba igra z rekordem świata


W kwietniu tego roku, Kenijka Viola Jepchumba pokonała pierwsze 10 km Sportisimo Prague Half Marathon w czasie 30:29, by następnie zwyciężyć w całym biegu w czasie 1:05:51. Jej międzyczas na 10 kilometrze okazał się najszybszym czasem w tym roku i uplasował ją na 3 miejscu na liście all-time. Ale to nie wszystko. Także czas, w jakim ukończyła kwietniowy półmaraton dał jej 3 miejsce na listach all-time na tym dystansie. Po tym jak dobrze pobiegła w półmaratonie, ustanawiając przy tym w jednym biegu dwa rekordy życiowe, wielu zastanawiało się jak 25-letnia zawodniczka zaprezentuje się podczas GP w Pradze.
Start biegu wyznaczony był na godzinę 19:30, ale pomimo zmierzchu temperatura wciąż utrzymywała się powyżej 30 stopni Celsjusza. Nie były to komfortowe warunki dla biegaczy. Wkrótce po starcie wśród kobiet Jepchumba wysunęła się na prowadzenie. Druga z Kenijek – Joyciline Jepkosgei starała się dotrzymać jej kroku, ale nie dała rady. W samotnym biegu, bez rywali u boku i bez pacemakera, młoda Kenijka zamierzała pobić rekord trasy (30:55), który w roku poprzednim ustanowiła Paris Jepchirchir.

Międzyczas na 5 km w jej samotnym biegu wyniósł 14:46. Drugą część dystansu pobiegła wolniej, ale to i tak nie zagroziło jej zwycięstwu. Na mecie osiągnęła czas 30:24. Był to najlepszy czas osiągnięty w tym roku i przesunął ją na drugie miejsce na listach all-time. Otarła się tym samym o rekord świata Pauli Radcliffe z 2003 roku (30:21). – Nie wiedziałam jaki był rekord świata – przyznała Jepchumba. Unikała odpowiedzi na zadane pytanie czy planuje w niedalekiej przyszłości bezpośrednio rywalizować w jakimś biegu z dotychczasową rekordzistką tej trasy – Jepchirchir. Będę nadal ciężko trenować, by biegać jak najlepiej – zapewniła zwyciężczyni. Drugie miejsce zajęła Joyciline Jepkosgei (KEN, 31:08), trzecie Afera Godfay (ETH, 31:49).

IMG 1144

Bieg mężczyzn zgodnie z przewidywaniami był bardzo zacięty. Zaskoczeniem okazało się, że żaden z faworytów – broniący tytułu Daniel Chebii, praski faworyt Daniel Wanjiru, ani były rekordzista świata w maratonie Patrick Makau – nie wygrali. Wygrał mało znany zawodnik z Kenii Abraham Kipyatich. Na półmetku, zgodnie z założeniami ataku na rekord trasy, grupa złożona z czterech Kenijczyków: Abraham Kipyatich, Kenneth Keter, Mathew Kimeli, Emmanuel Kipsang osiągnęła czas 13:46. Należący do Geoffreya Ronoh rekord trasy z 2014 roku (27:28) był zagrożony. W drugiej części dystansu do prowadzącej grupy dołączył Wanjiru. Wtedy na niespodziewany, mocny atak zdecydował się Kipyatich. Wykorzystując najpierw zbieg, a potem podbieg skutecznie oderwał się od grupy. Wanjiru ruszył za nim, ale nie dał rady utrzymać jego tempa. Nie oglądając się za siebie, Abraham na ostatnim kilometrze jeszcze bardziej przyspieszył. Wanjiru już na to nie odpowiedział. Kipyatich przekroczył linię mety z wynikiem 27:40 – co jest najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie. Tym samym poprawił dwój rekord życiowy o 39 sekund w bardzo trudnych warunkach pogodowych. Wanjiru, dwukrotny zwycięzca Sportisimo Prague Half Marathon był drugi, z czasem 27:43, a Emmanuel Kipsang trzeci z wynikiem 27:47. Pięciu zawodników ukończyło bieg poniżej granicy 28 minut. Piąty na mecie Mathew Kimeli z czasem 27:53 jest liderem światowych list w kategorii do 20 lat. Zwycięzca był bardzo zadowolony z dołączenia do grona biegaczy, którzy zeszli poniżej 28 minut na 10 km. – Jestem bardzo zadowolony ze swojego biegu, w planie miałem zaatakować na 8 km – powiedział Abraham. 
Po występie tydzień wcześniej w Klubowych Mistrzostwach Czech, zawodnik gospodarzy Milan Kocourek zajął 20 miejsce z czasem 30:32. Ponownie wystąpi w przyszły weekend na trasie półmaratonu w Usti nad Łabą, gdzie Kipyatich będzie pacemakerem. Pierwszą Czeszką była specjalistka od biegów na bieżni (1500 m/ 5000 m) – Kristiina Maki. Z wynikiem 34:19 zajęła 15 miejsce w klasyfikacji generalnej kobiet. Zapytana o to czy to zwycięstwo skłoni ją do startów na 10000 m na bieżni, przecząco pokręciła głową… "To zbyt ciężkie".
Mężczyźni
1. KIPYATICH ABRAHAM – 0:27:40 
2. WANJIRU DANIEL KINYUA – 0:27:43 
3. KIPSANG EMMANUUEL K. – 0:27:47 
4. KETER KENNETH – 0:27:50 
5. KIMELI MATHEW KIPKORIR – 0:27:53 
6. KURGAT AMOS KIBIWOT – 0:28:10 
7. MENGICH RICHARD KIPROP – 0:28:17 
8. CHEBII DANIEL KIPCHUMBA – 0:28:20 
9. OMISO STEPHEN ARITA – 0:28:23 
10. KIRWA YEGO SOLOMON – 0:28:28 
Kobiety
1. JEPCHUMBA VIOLAH – 0:30:24 
2. JEPKOSGEI JOYCILINE – 0:31:08 
3. GODFAY AFERA – 0:31:49 
4. CHERONO GLADYS – 0:31:58 
5. CHEROUIYOT LUCY – 0:32:59 
6. SHMATENKO IULIA – 0:33:26 
7. KIPKOECH PASKALIA C. – 0:33:45 
8. JEBET EMMACULATE –  0:33:46 
9. SKRYPAK OLGA – 0:33:48 
10. HORIE MISATO – 0:34:10