New Balance 1080v12
 
22 stycznia 2014 Redakcja Bieganie.pl Sport

Tirunesh Dibaba zadebiutuje w Maratonie Londyńskim


Po zaprezentowaniu męskiej listy elity (przeczytaj artykuł: Przed nami najmocniejszy maraton w historii?) organizatorzy Maratonu Londyńskiego przedstawili w środę (22 stycznia) najlepsze biegaczki, które 13 kwietnia wystartują na trasie w stolicy Wielkiej Brytanii. Wśród nich znalazły się obrończyni tytułu Priscah Jeptoo, a także debiutantka – Tirunesh Dibaba.

IMG 4301
Tirunesh Dibaba podczas Mistrzostw Świata w biegach przełajowych w Bydgoszczy
(fot. Sławomir Naskręt)

Maraton w Londynie będzie szczególny ze względu na maratoński debiut Mo Faraha. O planach i przygotowaniach Brytyjczyka media informują bardzo często, tymczasem okazuje się, że swój pierwszy oficjalny bieg na dystansie 42,195 km w Londynie czeka także Tirunesh Dibabę. 

Dibaba to obok Meseret Defar najlepsza biegaczka w biegach na 5000 i 10000 m ostatnich lat. Na swoim koncie ma trzy tytuły mistrzyni olimpijskiej i aż 5 złotych medali mistrzostw świata. Teraz planuje dorzucić do tego sukcesy w biegach maratońskich.

W Londynie Dibaba nie będzie miała łatwych rywalek. Organizatorom do udziału w tegorocznym maratonie udało się bowiem zaprosić ścisłą czołówkę żeńskiego maratonu: obrończynię tytułu i zwyciężczynię ubiegłorocznego maratonu w Nowym Jorku – Priscah Jeptoo, mistrzynię olimpijską – Tiki Gelanę, podwójną mistrzynię świata – Ednę Kiplagat oraz mistrzynie prestiżowych maratonów w Berlinie (Kiplagat), Tokio (Kebede), Paryżu (Tadesse) i Osace (Hamera-Shmyrko).

Żeńska elita London Marathon 2014:

  • Priscah Jeptoo (Kenia) – 2:20:14 (obrończyni tytułu)
  • Tiki Gelana (Etiopia) – 2:18:58 (mistrzyni olimpijska)
  • Florence Kiplagat (Kenia) – 2:19:44 (zwyciężczyni Maratonu w Berlinie w 2013 r.)
  • Edna Kiplagat (Kenia) – 2:19:50 (podwójna mistrzyni świata w maratonie)
  • Aberu Kebede (Etiopia) – 2:20:30 (zwyciężczyni Maratonu w Tokio 2013 r.)
  • Feysa Tadesse (Etiopia) – 2:21:06 (zwyciężczyni Maratonu w Paryżu w 2013 r.)
  • Tetyana Hamera-Shmyrko (Ukraina) – 2:23:58 (zwyciężczyni Maratonu w Osace w 2013 r.)
  • Jéssica Augusto (Portugalia) – 2:24:33  
  • Kim Smith (Nowa Zelandia) – 2:25:21  
  • Ana Dulce Félix (Portugalia) – 2:25:40  
  • Nadia Ejjafini (Włochy) – 2:26:15  
  • Diane Nukuri-Johnson (Burundi) – 2:29:54  
  • Amy Whitehead (Wielka Brytania) – 2:33:44  
  • Emma Stepto (Wielka Brytania) – 2:35:05  
  • Tirunesh Dibaba (Etiopia) – debiut  
  • Gemma Steel (Wielka Brytania) – debiut  
  • Lyudmila Konavalenko (Ukraina) – debiut

Dodajmy, że wcześniej poznalimy męską elitę Maratonu Londyńskigo. Znaleźli się w niej  m.in. rekordzista świata – Wilson Kipsang, mistrz świata i mistrz olimpijski – Stephen Kiprotich, rekordzista trasy – Emmanuel Mutai, posiadacz najlepszego wyniku w historii maratonu – Geoffrey Mutai, obrońca tytułu – Tsegay Kebede oraz oczywiście debiutujący na dystansie maratonu Mo Farah.

kipsang.jpg

Najlepszą „życiówką” z grona faworytów może pochwalić się Wilson Kipsang, który w ubiegłym roku czasem 2:03:23 ustanowił nowy rekord świata.

Dalej na liście znajdziemy dwóch kolejnych Kenijczyków – Emmanuela Mutaia, rekordzistę trasy maratonu w Londynie, zwycięzcę tego biegu z 2011 roku i zarazem drugiego zawodnika ubiegłorocznego Maratonu w Chicago, a także Geoffreya Mutaia, zwycięzcę ubiegłorocznego Maratonu w Nowym Jorku i posiadacza najlepszego wyniku w historii maratonu – 2:03:02 (wynik uzyskany na niecertyfikowanej trasie w Bostonie).

Bardzo silnych przedstawicieli w Londynie będą mieli również Etiopczycy. Ayele Abshero, Feyisa Lilesa i Tsegaye Kebede mogą pochwalić się rekordami życiowymi na poziomie 2:04, a także wysokimi miejscami zajmowanymi na prestiżowych maratonach na całym świecie. 

Stawkę czołówki uzupełniają zwycięzcy maratonów w Paryżu, Nowego Jorku i Fukuoki – odpowiednio Stanley Biwott, Marilson dos Santos i Martin Mathathi, mistrz olimpijski z Londynu i mistrz świata z Moskwy Stephen Kiprotich oraz debiuanci: Farah i Ibrahim Jeilan.

Pelną listę elity mężczyzn znajdziecie w artykule: Przed nami najmocniejszy maraton w historii?

Źródło: virginmoneylondonmarathon.com