NB 1080v12
 
1 września 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

Szósty dzień Mistrzostw Świata – złote medale dla Kenii, USA, Wielkiej Brytanii


W szóstym dniu Mistrzostw Świata rozegrano finały na 3000 m z przeszkodami mężczyzn, 1500 m kobiet i 400 m przez płotki pan i panów.

3000_m_pp.png
Podium 3000 m z przeszkodami (źródło: iaaf.org)

Finał biegu na 3000 m z przeszkodami, zgodnie z oczekiwaniami rozstrzygnął się na końcowych metrach. Kibice zastanawiali się, czy mistrz świata z Berlina, Ezekiel Kemboi obroni tytuł wywalczony przed dwoma laty, czy raczej ulegnie fenomenalnie biegającemu w tym sezonie Briminowi Kiprop Kipruto, który uzyskał czas 7:53.64 – o setną sekundy gorszy od rekordu świata.

Bieg zdecydował się poprowadzić Ruben Ramolefi z RSA, który pierwszy kilometr minął w 2:47.63. Potem na czoło stawki wysunął się za nim Ugandyjczyk – Jacob Araptany, prowadząc 2000 m w 5:33.42. Trzej Kenijczycy i dwaj Francuzi czaili się za ich plecami. Na ostatnim kilometrze tempo zdecydowanie wzrosło i wiadomo było, że o najwyższe lokaty będą walczyć właśnie Kenijczycy i Francuzi. Choć jeszcze 400 m do mety prowadził Ugandyjczyk, to bezkonkurencyjny na ostatnich stu metrach okazał się Kemboi, który w świetnym stylu obronił złoto. Mistrz świata z Berlina, gdy był pewien zwycięstwa, zwolnił na ostatnich metrach i skończył bieg na szóstym torze – podobnie jak w kwalifikacjach. Przez ten manewr bieg na 3000 m pprz był jednym z najwolniejszych w historii MŚ. Na mecie Kenijczyk zdjął koszulkę i tańcem radośnie uczcił zwycięstwo. Jego rodak, Kipruto, o mały włos nie stracił srebra, na rzecz doskonale finiszującego Europeczyka – Francuza Mahiedine Mekhissiego-Benabbada. Francuz na ostatnim rowie był jeszcze za swoim kolegą z reprezentacji Tahrim, ale po sprinterskiej końcówce udało mu się dojść czołówkę.

1. Ezekiel Kemboi             KEN     8:14.85     
2. Brimin Kiprop Kipruto     KEN     8:16.05     
3. Mahiedine Mekhissi-Benabbad     FRA     8:16.09
    
4. Bouabdellah Tahri             FRA     8:17.56     
5. Roba Gari                     ETH     8:18.37     
6. Jacob Araptany             UGA     8:18.67     
7. Richard Kipkemboi Mateelong     KEN     8:19.31     
8. Ion Luchianov             MDA     8:19.69     (SB)
9. Hamid Ezzine             MAR     8:21.97     
10. Benjamin Kiplagat             UGA     8:22.21     
11. Nahom Mesfin             ETH     8:25.39     
12. Vincent Zouaoui-Dandrieux     FRA     8:30.39     
13. Ruben Ramolefi             RSA     8:30.47     
14. Abraham Kipkirong Chirchir     KEN     8:33.56     
15. Alberto Paulo             POR     8:33.84

Niesamowity przebieg miał finał pań na 1500 m. Porażkę poniosły Afrykanki. Sensacyjną złotą medalistką została Amerykanka Jennifer Barringer Simpson, która specjalizowała się jeszcze do niedawna w biegu przeszkodowym. Pozostałe medale zgarnęły Europejki: nieoczekiwanie Hannah England z Wielkiej Brytanii i faworytka do podium Natalia Rodríguez z Hiszpanii.

Bieg stosunkowo wolnym tempem rozegrały zespołowo reprezentantki Bahrajnu: Mimi Belete i broniąca tytułu mistrzyni świata Maryam Yusuf Jamal. Tempo nie było zawrotni szybkie, wiadomo było, że walka o medale rozegra się na końcówce. Po kilometrze biegu dwie zawodniczki przewróciły się, pech ten przytrafił się Amerykance Uceny  i Kenijce Obiri. Na 400 m do mety finiszować zaczęła Rodríguez, Jamal była zamknięta, w pogoń za Hiszpanką ruszyła Gezahegne. Na 100 m do mety zawodniczki szły bardzo równo, ale na przedzie wciąż była Hiszpanka. Po zewnętrznej z niesamowitą mocą ruszyła Simpson i wraz England zdołały na kratach dogonić słabnącą Hiszpankę.

Jamal bardzo osłabła na 300 m do mety, spadła na czwartą od końca pozycję. Załamana brakiem miejsca na podium zachowała się fatalnie – przeszła ostatnie metry biegu, pozwalając na dogonienie jej przez finiszujące rywalki.

Sensacyjna zwyciężczyni, bardzo wzruszona, długo nie mogła uwierzyć w swój sukces. Huczną fetę z medalu odbyła także Brytyjka. Rodríguez także nie ukrywała zadowolenia – w końcu wywalczyła medal na mistrzostwach świata. Przypomnijmy, dwa lata temu w Berlinie wygrała rywalizację, ale została zdyskwalifikowana za spowodowanie upadku innych zawodniczek w finale.

1. Jennifer Barringer Simpson     USA     4:05.40     
2. Hannah England             GBR     4:05.68     
3. Natalia Rodríguez             ESP     4:05.87  
   
4. Btissam Lakhouad             MAR     4:06.18     
5. Kalkidan Gezahegne             ETH     4:06.42     
6. Ingvill Måkestad Bovim     NOR     4:06.85     
7. Mimi Belete               BRN     4:07.60     
8. Tugba Karakaya             TUR     4:08.14     
9. Nataliya Tobias             UKR     4:08.68     
10. Morgan Uceny             USA     4:19.71     
11. Hellen Onsando Obiri     KEN     4:20.23     
12. Maryam Yusuf Jamal        BRN     4:22.67

Na 400 m przez płotki nie zawiodła jedna z faworytek do podium Lashinda Demus, która zdołała poprawić najlepszy wynik w sezonie na świecie – 52.47.  Rezultat ten jest także nowym rekordem USA i trzecim wynikiem w historii tej konkurencji. 28-letnia Lashinda może pochwalić się także innym sukcesem – urodzeniem bliźniąt. Reprezentantkę USA do ostatnich metrów goniła  rozstawiona na najtrudniejszym ósmym torze, broniąca złotego medalu –  Melaine Walker. Brąz dla Rosjanki Antyukh. Bez medalu pozostała stawiana w roli faworytki, Jamajka Spencer.

1. Lashinda Demus      USA     52.47     (WL)     
2. Melaine Walker      JAM     52.73     (SB)     
3. Natalya Antyukh      RUS     53.85   
     
4. Kaliese Spencer      JAM     54.01         
5. Anastasiya Rabchenyuk UKR     54.18     (SB)     
6. Vania Stambolova      BUL     54.23         
7. Zuzana Hejnová      CZE     54.23         
8. Elena Churakova      RUS     55.17

400 m przez płotki panów wystartowało z problemami. Dwa razy zawiodła aparatura i zawodnicy najedli się strachu – na szczęście sędziowie nie zdyskwalifikowali żadnego płotkarza.

Niespodziewane zwycięstwo wywalczył Brytyjczyk – David Greene, który odparł atak faworyzowanego Javiera Culsona. Brązowy medal dla reprezentanta Republiki Południowej Afryki, L.J. van Zyla, mistrza Afryki. Tylko 7 setnych zabrakło do podium weteranowi MŚ, Felixowi Sánchezowi, dla którego to był już szósty start w finale MŚ. Sromotną porażkę ponieśli Amerykanie, finiszując na 6. i 7. miejscu.

1. David Greene     GBR     48.26         
2. Javier Culson     PUR     48.44         
3. L.J. van Zyl     RSA     48.80
        
4. Felix Sánchez     DOM     48.87         
5. Cornel Fredericks     RSA     49.12         
6. Bershawn Jackson     USA     49.24         
7. Angelo Taylor     USA     49.31         
8. Aleksandr Derevyagin RUS     49.32     

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl