New Balance 1080v12
 
27 czerwca 2012 Redakcja Bieganie.pl Sport

Sesja poranna pierwszego dnia ME


W porannej sesji Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce dużo nerwów kosztował kibiców występ Marka Plawgo w biegu na 400 m ppł.

plawgo.jpg

Po bardzo dobrych występach na Mistrzostwach Polski, gdzie dwa razy z rzędu Plawgo łamał wyraźnie 50 sekund, można się było spodziewać, że gładko i pewnie przejdzie eliminacje. W pierwszej rundzie ME było jednak inaczej. Polak w swoim biegu zajął dopiero piąte miejsce z wynikiem 50.96 i do ostatniego momentu musieliśmy stresować się czy przejdzie do półfinału. Jego szanse wzrastały po dyskwalifikacji Włocha, szybszego w biegu Polaka oraz po falstarcie w szóstej serii eliminacyjnej Niemca. Ostatecznie brązowy medalista MŚ uplasował się na 21 pozycji wśród 24 półfinalistów.

Bieg naszego najlepszego płotkarza wyglądał na nieco nierówny i nerwowy. Na 200 m przed metą Marek plasował się na drugiej pozycji, jednakże wyraźnie zabrakło mu sił na finiszowej setce. Oby taka sytuacja nie powtórzyła się w półfinale.

Bardzo dobrze w elimicnacjach 100 m spisał się Dariusz Kuć, który awansował z drugiego miejsca, uzskując drugi czas w sezonie – 10.26. Bieg był kontrolowany, widać było, że Darek mógłby go nawet wygrać. Czas mistrza Polski jest piątym wynikiem eliminacji (ex aequo z Niemcem, polskiego pochodzenia, Jakubczykiem). Najlepiej prezentował się faworyt do złota Christophe Lemaitre (10.14). Jedyny w historii biały sprinter, który zszedł poniżej 10 sekund na 100 m po biegu powiedział:

-Jestem bardzo zadowolony z wygranej w pierwszej rundzie. Może po południu uda mi się pobiec nieco szybcej – 10.10. To bardzo możliwe.

W kolejnej rundzie setki zobaczymy także dobrze prezentującą sie Darię Korczyńską, trzecią w swoim biegu z 11.46 (11 czas eliminacji).

W półfinale 400 m zobaczymy aż trzech Polaków, którzy szczęśliwie przebrnęli eliminacje. 10 wynik eliminacji uzyskał Kacper Kozłowski, czwarty w swoim biegu z czasem 46.30. Bardzo dobrze i pewnie na bieżni prezentował się Marcin Marciniszyn, który z awansował z trzeciej pozycji z wynikiem 46.47 (14 czas eliminacji). Najbardziej doświadczony polski 400-metrowiec kontrolował bieg, zostawiając siły na kolejne starty. Dużo szczęścia w nieszczęściu miał Piotr Wiaderek. Mistrz Polski był rozstawiony na najgorszym, pierwszym torze i bieg ewidentnie mu nie wyszedł. Na mecie był dopiero szósty z 46.83, więc obawialiśmy się o jego awans. Ostatatecznie Polaka sklasyfikowano na dającym kwalifikację 20 miejscu.

Podczas eliminacji sędziowie zdyskwalifikowali rekordową ilość zawodników (aż siedmioro) za przekraczanie linii toru. Pechowcami okazali się m.in. Brytyjczyk Buck, który wygrał swoją serię, Turek Can, bijący rekord kraju oraz reprezentant gospodarzy Ville Wendelin.

Na 400 m ppl do półfinału pewnie awansowała Tina Matusińska (dawniej Polak), która w swoim biegu była trzecia. Polka miała 11 czas eliminacji (56.33)

Niestety szczęście na 800 m nie dopisało Szymonowi Krawczykowi, który w swoim biegu został zdyskwalifikowany za przekroczenie toru. Polak na mecie był piąty, wyprzedzony na samej końcówce przez Norwega Rotha.