New Balance 1080v12
 
12 czerwca 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

Rekordowy Kuć na mityngu AZS AWF w Krakowie (Galeria)


Królowa sportu zagościła w Krakowie za sprawą III Mitingu AZS rozgrywanego równocześnie z finałem VIII edycji Samsung Athletic Cup. Ten ostatni to cykl profesjonalnych mitingów dla dzieci w wieku gimnazjalnym rozgrywany od 2004 roku, mających na celu promowanie aktywności sportowej oraz poszukiwanie nowych talentów. Miting AZS na stadionie Krakowskiego AWF-u gości od trzech lat i z roku na rok zwiększa swój prestiż, nie tylko za sprawą zapraszanych gwiazd polskiej i zagranicznej lekkoatletyki, ale, co najważniejsze, sporej rzeszy kibiców, która przychodzi oglądać te zawody. 

Ozdobą mitingu był bieg sprinterski mężczyzn, jednak, jak się okazało, nie za sprawą zaproszonego rekordzisty Europy Francisa Obikwelu, ale naszego najlepszego sprintera Dariusza Kucia, który to już w eliminacjach zaskoczył wszystkich i wpadł na metę z wynikiem 10.18 zostawiając rywali za plecami. W finale Darek Kuć potwierdził swoja wysoką dyspozycję i wygrał bieg z nowym rekordem życiowym i minimum na Mistrzostwa Świata w Daegu 10.15 (jest to drugi wynik w historii polskiej lekkoatletyki). Drugi na metę wpadł Obikwelu z wynikiem 10.18, a trzeci Kamil Kryński z rezultatem 10.42.

IMG_6642.JPG

Dariusz Kuć cieszący się z wyniku 10.15

Na dystansie 100 m kobiet najlepiej spisała się Marta Jeschke, zwyciężając z rezultatem 11.33  (o 0.04 sekundy gorszym od minimum na MŚ w Daegu). Druga na metę wpadła Marika Popowicz (11.43), a trzecia Ania Kiełbasińska z wynikiem 11.54.

IMG_6415.JPG

 100 m kobiet

W biegu na 800 metrów mężczyzn triumfował Adam Kszczot z wynikiem 1:45.41. Adam wyprzedził drugiego Artura Ostrowskiego o prawie 2 sekundy. Bieg był prowadzony przez aktualnego rekordzistę Polski na tym dystansie – Pawła Czapiewskiego.

 IMG_6535.JPG

Adam Kszczot

Bieg na dystansie 1500 m kobiet zdominowała Katarzyna Broniatowska (4:11.57), która przekroczyła metę z przewagą ponad 6 sekund nad drugą Sandrą Michalak (4:18.04). Trzecia pozycja przypadła Annie Jakubczak-Pawelec, która zameldowała się na mecie z czasem 4:19.49.

IMG_6348.JPG

1500 m kobiet

Dobry wynik, otwierający sezon, uzyskał Artur Noga, który wygrał bieg na 110 m ppł z wynikiem 13.65 (minimum na Daegu 13.52)

IMG_6682.JPG

110 m przez płotki

Niedzielny miting to nie tylko zawody, na których rywalizowali zarówno  młodzi i doświadczeni zawodnicy, pełnosprawni i niepełnosprawni. Tutaj także swoje miejsce znalazły biegi w kategorii Masters. Miejmy nadzieje, że miting w kolejnych latach rozrośnie się jeszcze bardziej i trybuny wypełnią się do ostatniego siedzenia.

 IMG_6454.JPG

Dariusz Kuć

A poniżej krótka rozmowa z Darkiem Kuciem po rekordowym biegu:

Darku, ostatni raz tak szybko biegałeś pięć lat temu! W końcu forma się ruszyła. Jak skomentujesz swój start?

Bardzo się cieszę, że udało mi się tak szybko pobiec. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się takiego wyniku. W biegu półfinałowym pobiegłem 10.18 i czułem  się rewelacyjnie, dodatkowo sprzyjały mi warunki pogodowe. W finale nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać.

A jakie to uczucie pokonać słynnego Francisa Obikwelu?

Przyznam, że nie pierwszy raz udało mi się zwyciężyć z Obikwelu. Kiedyś pokonałem go na 60 m. Wygranie z nim to fajne uczucie, ale bardziej satysfakcjonuje mnie poprawienie „życiówki”, uzyskanie minimum na MŚ oraz pobiegnięcie po prostu dobrego wyniku. Sukces ten cieszy tym bardziej, że osiągnąłem go na swojej bieżni, na której trenowałem i pobiegłem pierwsze zawody w życiu.

Jak myślisz, co najbardziej wpłynęło na twoją progresję wynikową?

Trzy tygodnie temu wróciłem z obozu klimatycznego na Wyspach Kanaryjskich, więc wiadomo trzeba było poczekać na formę. Ostatnie starty pokazywały, że wszystko idzie jednak do przodu. Kilka dni temu w Siedlcach pobiegłem nawet swój drugi wynik w karierze na 200 m – 20.83. Myślę, że dobrym bodźcem  treningowym była zmiana trenera. Współpracuję obecnie z Jackiem Lewandowskim z Zawiszy Bydgoszcz.

Teraz kibice będą oglądać cię na Drużynowych Mistrzostwach Europy w Sztokholmie?

Tak, teraz jadę na konsultacje do Spały, a następnie w czwartek wylatuję z reprezentacją na Drużynowy Puchar Europy. Mam nadzieję na udany występ.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia.