25 kwietnia 2008 Redakcja Bieganie.pl Sport

Pierwsze bóle


Tak już jest, że uprawianie sportu wiąże się z ryzykiem kontuzji. Drobne urazy są nieuniknione i przydarzają się wcześniej czy później, więc przygotowanie się na nie jest rzeczą mądrą. Odrobina rozsądku i kilka naszych rad pomogą doświadczać ich rzadziej i nie pozwolić im przerodzić się w coś niebezpiecznego.
Większość kontuzji powstających podczas biegania jest niegroźna dla zdrowia i szybko mija – pod warunkiem, że nie próbujesz się przeciążać, biegając dalej. Nie staraj się więc trzymać założonego planu treningów, jeśli Cię coś boli – lepiej odpuść sobie i zacznij za jakiś czas. Zaczynając po przerwie (tu link do tekstu – "Powrót do formy po przerwie") , nie wracaj do takiej samej intensywności ćwiczeń, lecz do trochę niższej i podnoś ją powoli. Jeśli problemy się utrzymują zgłoś się do lekarza (najlepiej sportowego).
Istnieje kilka problemów z organizmem, które należą do stałego repertuaru doświadczeń początkujących. Postaramy się je krótko opisać:
    Skurcze mięśni i kolka
 Pierwszy problem nowicjusza. W ten sposób któryś z Twoich mięśni – Twój najsłabszy punkt – prosi Cię: "zwolnij!". Zrób to i stopniowo buduj jego wytrzymałość.

    W celu pozbycia się nieprzyjemnego kłucia możesz spróbować zmiany rytmu oddychania lub tempa biegu. Czasem pomaga też oddychanie mięśniami brzucha (rozluźnia przeponę w której powstała kolka), krążenia ramion bądź uciskanie bolącego miejsca.

    Przyczyną powstawania kolki (która jest często rodzajem skurczu) może być też posiłek zjedzony przed bieganiem. Jeśli podejrzewasz że tak jest, to eksperymentując znajdź pokarmy, które nie powodują u Ciebie takich objawów. Pamiętaj, że posiłek zjedzony 3-4 godziny wcześniej nie ma wpływu na powstawanie kolki ponieważ jest już wchłonięty.

    Uwaga: kłucie w korpusie może być też znakiem poważniejszego problemu, jak zapalenie wyrostka lub nerki czy choroba serca. Nie panikuj, ale jeśli kłucia się powtarzają, zbadaj się dla własnego bezpieczeństwa.

    Odciski

    Tworzy je płyn gromadzący się pod skórą aby chronić mocno uciskane miejsca. Mogą być bolesne i zmusić Cię do zatrzymania podczas treningu lub, co gorsza, zawodów. Na szczęście z czasem stopy przyzwyczajają się do obciążeń i problem zanika.

    Jeśli tak się nie dzieje, to prawdopodbnie przyczyną są buty (za nowe, za stare lub źle dobrane). Aby zminimalizować powstawanie odcisków staraj się mieć zawsze suche stopy, używaj dobrych skarpet i wkładek, a przede wszystkim uważnie wybieraj buty.

    Jeśli już Cię boli wybierz się do apteki. Możesz tam kupić specjalne plastry i inne środki na odciski. Gdybyś nie dawał sobie rady ostatnią deską ratunku pozostaje oczywiście lekarz.

    Uwaga: czasem stosowanie środków smarujących typu wazelina daje efekt, ale fachowcy przestrzegają, że ich stosowanie może być przyczyną przewlekłych, poważniejszych problemów.

    "Zakwasy"

    Popularnie zwane zakwasy nie mają nic wspólnego z tak zwanym zakwaszaniem się czyli z kwasem mlekowym. Są to mikrourazy, których doświadcza nieprzygotowany do pracy mięsień. Tego pewnie nie unikniesz. Ambitny biegacz będzie z nimi dobrze zaznajomiony.

    Aby uniknąć ostrych "zakwasów", trzeba biegać regularnie – to najlepsze lekarstwo. I nie przeginać na pierwszym po przerwie treningu. Jeślłi już się zdarzą – dobrze pomaga masaż (zwłaszcza fachowy: taki zawsze działa świetnie). Później można stosować gorące kąpiele i rozgrzewające maści, które jednak działają bardziej przeciwbólowo niż usuwają przyczynę.