patrycja wyciszkiewicz
3 października 2023 Jakub Jelonek Sport

Partycja Wyciszkiewicz-Zawadzka: Na Igrzyskach w Paryżu chcę wystartować na 800 metrów


Po dwóch latach zmagania się z kontuzją Patrycja Wyciszkiewicz wróciła do ścigania się na bieżni, debiutując w tym sezonie na dystansie 800 m (2:02,24 podczas MP w Gorzowie Wielkopolskim). Nasza medalistka mistrzostw świata i Europy w sztafecie uzyskała również w tym roku bardzo dobre wyniki na dystansie 400 m, wspomagając później nasze sztafety podczas mistrzostw świata w Budapeszcie. O powrocie do sportu, planach na przyszłość, atmosferze w Poznaniu i starcie na 5 km podczas Poznań Maratonu opowiada w wywiadzie przeprowadzonym przez Jakuba Jelonka.

Jak wspominasz ten miniony sezon?

Jakby mi ktoś w marcu powiedział, w momencie kiedy tak naprawdę zaczynałam truchtać trzy razy pięć minut w tempie 10 min/km, to bym nie uwierzyła, że skończy się tak, jak się skończyło. Jestem z niego mimo wszystko bardzo zadowolona. Zaliczyłam udany debiut na 800 metrów, całkiem szybkie bieganie na 400 metrów, po trzech miesiącach trenowania, z czego nie można powiedzieć tak naprawdę, że zrealizowałam plan treningowy od początku do końca. Raczej to było jakieś takie szukanie i łatanie na szybko, a mimo wszystko było to dobre bieganie. Myślę, że debiut na dystansie 800 metrów i wynik na poziomie 2:02 jest całkiem niezły, szczególnie po dwóch latach przerwy od trenowania biegów.

Jakie masz plany w związku z rokiem olimpijskim?

Koncentruję się na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, chcę wystartować tam w biegu na 800 metrów. To jest główny mój „fokus”, to, na czym chcę się skupić.  

A czy w przyszłym sezonie planujesz również startować na 400 m?

Zobaczymy. Na pewno jestem typem zawodniczki, który wychodzi z szybkości, więc żeby biegać szybko 800 m, to poza wytrzymałością, którą na pewno muszę nadrobić, muszę też  biegać szybko na 400 m. Bo ta szybkość z biegu na 400 m jest bardzo ważna. Myślę więc, że jakiś start na 400 m się przydarzy, natomiast to nie będzie mój taki główny cel.

Podczas Poznań Maratonu planujesz bieg na 5 km. Przygotowujesz się jakoś specjalnie do niego?

Na razie jestem w sumie w roztrenowaniu. Na 5 km podczas Poznań Maratonu startuję głównie dla funu, dlatego, żeby tutaj promować sport i miasto Poznań. Pięć kilometrów jest takim fajnym dystansem, który każdy może przebiec i mam nadzieję, że moja osoba umili ten bieg startującym.

W Poznaniu dużo się ostatnio dzieje, jeśli chodzi o lekką atletykę. Na odremontowanym stadionie nie tak dawno były mistrzostwa Polski na stadionie, odbywa się Memoriał Cybulskiego na Goleniowie, teraz podczas Poznań Maratonu odbędą się Mistrzostwa Polski w Maratonie. Panuje więc bardzo dobra atmosfera dla sportu?

To jest coś niesamowitego, bo Poznań przez ostatnie 2–3 lata tak bardzo się zmienił pod kątem lekkiej atletyki. Biegi masowe były w Poznaniu zawsze, natomiast ta lekka atletyka kulała i od momentu, w którym Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji przejęły stadion Olimpii, to po prostu tu się dzieje magia. Nie dość, że został on cały wyremontowany i odnowiony, to jeszcze właśnie zaczęto organizować mityng, który jako Memoriał Czesława Cybulskiego miał w tym roku rangę World Athletics Continetal Tour Silver. Poznań na pewno stawia na lekką atletykę i na bieganie, zresztą to widać, bo na Poznań Maraton czy półmaraton zapisują się tłumy ludzi. Lekkoatleci mają zapewnione dobre warunki do trenowania. Przede wszystkim też Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji wspierają lekkoatletów poprzez specjalny program stypendialny, którym ja też jestem objęta. Poznańskie Ośrodki to był właściwie jedyny sponsor, który ze mną został przez tą całą trudną sytuację związaną z moją kontuzją. Dziękuję im za wsparcie dla poznańskiej lekkiej atletyki, biegów masowych. Tym bardziej, że mamy też coraz więcej młodych trenerów, którzy tutaj stawiają na rozwój lekkiej atletyki. Zachęcają młodzież do uprawiania sportu, więc rewelacyjnie się to rozwija.

Dlaczego warto wystartować w Poznań Maratonie czy biegach towarzyszących, takich jak bieg na 5 km?

Na pewno jest tutaj wyjątkowa atmosfera. Jest to wielkie trzydniowe wydarzenie. Oprócz biegu na dystansie maratonu mamy też biegi dla dzieci i pasta party, całe ogromne Expo. Panuje tu niesamowita atmosfera imprezy biegowej, która trwa aż trzy dni. Poznań jest przepięknym miastem, które też warto zwiedzić. Teraz co prawda się wszyscy z nas śmieją, że jesteśmy rozkopani, bo remontowany jest rynek w akcie desperacji i destrukcji, ale i tak warto Poznań odwiedzić. Jest to miejsce, które przez tzw. turystykę biegową powinno się też poznać.

Bieg na 5 km jest tak naprawdę dla każdego, tutaj nie trzeba być bardzo przygotowanym, a organizowanie go w atmosferze maratonu na pewno pozwoli biegaczom biegającym 5 km też poczuć się jak te osoby bardzo mocno wytrenowane, które wiedzą, że są w stanie pobiec 42 km i 195 m. Na pewno atmosfera tej trzydniowej imprezy warta jest przyjazdu do Poznania i poczucia jej na własnej skórze. Wierzę, że wszystko będzie jak zwykle zapięte na ostatni guzik, bo Poznań Maraton zawsze organizacyjnie daje radę. Mam nadzieję, że trasa maratonu jest szybka, ale nie wiem, bo sama maratonu nie biegałam i biegać na razie nie będę (śmiech). Myślę, że i organizacja, i atmosfera, i możliwość przekroczenia mety nie tylko z biegaczami amatorami, ale też z zawodowcami wysokiej klasy, warte są przyjazdu do Poznania. To jest to, co powinno biegaczy do Poznania przyciągnąć i wszystkich zapraszamy na ten wspaniały biegowy weekend!


Bieg „Poznań Five” rozegrany zostanie w ramach 22. Poznań Maratonu. Na liście startowej maratonu jest już ponad 4300 biegaczy. Zapisów na bieg na 5 kilometrów oraz maraton można dokonywać na stronie internetowej maratonu w Poznaniu.

Bądź na bieżąco
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Jakub Jelonek
Jakub Jelonek

Ciągle aktywny chodziarz, który dalej walczy o kolejne cele (wielokrotny reprezentant Polski i dwukrotny olimpijczyk – z Pekinu i Rio). Współautor książek: „Trening Mistrzów” (2018), „Henryk Szost – Rekordzista” (2019), „Marcin Lewandowski – Mój Bieg” (2020), „Adam Kszczot – W pogoni za mistrzostwem” (2022). Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu. Pracownik Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie, a także trener lekkoatletycznych klas sportowych w IV liceum w Częstochowie. Działa też jako sędzia i organizator imprez, nie tylko sportowych.