20 października 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

Marcin Lewandowski magistrem wychowania fizycznego


Czwarty zawodnik tegorocznych mistrzostw świata dba nie tylko o sportową formę, ale i wykształcenie. 17 października Marcin Lewandowski z oceną bardzo dobrą obronił pracę magisterską na Wydziale Kultury Fizycznej i Promocji  Uniwersytetu Szczecińskiego.

Praca magisterska zatytułowana „Roczny cykl przygotowań Marcina Lewandowskiego na dystansie 800m” ukazuje proces przygotowań do mistrzostw Europy w Barcelonie zakończonych złotym medalem. W składzie komisji oceniającej znaleźli się: wybitny trener i specjalista dr Krzysztof Krupecki, dziekan i promotor pracy – dr hab. prof. US Jerzy Eider, oraz prodziekan – dr Maria Makris.

lewymagistrem1
Marcin Lewandowski (z lewej) po obronie.

Uzyskując tytuł magistra wychowania fizycznego Marcin Lewandowski został oficjalnie nauczycielem tego przedmiotu. Nie prędko jednak pojawi się na sali gimnastycznej w tej właśnie roli.

Przed nim najtrudniejszy rok w życiu – kolejne już igrzyska olimpijskie i walka o spełnienie marzeń – medal olimpijski. Trzy lata temu podczas olimpijskich zmagań w Pekinie, Marcin Lewandowski – jako reprezentant Uniwersytetu Szczecińskiego –  doszedł aż do półfinału będąc w nim trzecim zawodnikiem ze swojej kategorii młodzieżowej (U-23). Od tamtej pory zdobył tytuł Mistrza Europy, Halowego Wicemistrza Europy, Mistrza Świata Wojskowych oraz został czwartym zawodnikiem na świecie. Skuteczne łączenie kariery sportowej ze studiami wyższymi jest jak widać możliwe. Jednak nie udałoby się to, gdyby nie życzliwość i przychylność wykładowców, władz uczelni oraz kolegów i koleżanek z roku.

– To był świetny czas w moim życiu. Zdobywałem wiedzę i umiejętności, które później wykorzystuje się poza zajęciami, na bieżni stadionów, podczas największych imprez na świecie. Trening buduje formę, jest najważniejszy, ale nie zapominam o roli uczelni, która również przyłożyła się do mojego rozwoju sportowego. Mój przypadek pokazuje, że Uniwersytet Szczeciński to uczelnia przyjazna dla sportowców, że studia wcale nie muszą oznaczać rezygnacji z kariery sportowej. Można to łączyć i być dobrym sportowcem i prawie tak samo dobrym studentem (śmiech). Nie ukrywam – miałem trochę problemów, szczególnie ze ścisłymi przedmiotami, zarwałem trochę nocy by wystukać anatomię, ale opłaciło się. Raz zdobyta wiedza pozostaje w głowie i wykorzystuję ją cały czas. Nie wiem jak potoczy się moje przyszłe życie, może obroniona praca magisterska będzie dobry początkiem na dłuższą przygodę z uczelniąpodkreśla Marcin Lewandowski.

Warto przypomnieć, że trener Mistrza Europy – Tomasz Lewandowski – również obronił tytuł magistra na tej samej uczelni. To tu zdobył wiedzę, która doprowadziła jego zawodnika do najwyższego poziomu sportowego na świecie. Podczas studiów był członkiem samorządu studenckiego, starostą roku oraz laureatem konkursu wyłaniających najlepszych studentów – Primus Inter Pares.

Źródło:marcin-lewandowski.pl