philips
 
29 stycznia 2012 Redakcja Bieganie.pl Sport

Maraton? A może by do Wiednia? Rady i wskazówki praktyczne + film.


W związku ze wzrostem zainteresowania półmaratonem i maratonem w Wiedniu przez Polski świat ludzi biegających zamieszczam krótki informator dla tych którzy chcieli by się wybrać do Wiednia.

15.04 w Wiedniu, jak co roku, odbędzie się cykl imprez biegowych, który ściąga na start około 30 tysięcy biegaczek i biegaczy. Podczas tego święta biegowego, oprócz maratonu jest rozgrywany półmaraton, sztafety maratońskie oraz cykl biegów dla dzieci, Coca Cola Kids.

Trasa w opinii biegających jest bardzo szybka na co dowodem jest start w imprezie zawodników Polskich i nie tylko Polskich, którzy chcą uzyskać minima olimpijskie. Zwykle impreza rozgrywana była pod koniec kwietnia i zdarzało się, że podczas biegu była dosyć wysoka temperatura. W tym roku impreza rozgrywana jest wcześniej, tak więc nie powinno być tego typu problemu. Poziom organizacyjny imprezy, ogólny klimat oraz rewelacyjny doping publiczności powodują to, że do Wiednia chce się powracać. Jeżeli zatem urzeka Cię klimat wielkiej, europejskiej imprezy,… to jest to miejsce dla Ciebie.

wieden1

Organizator imprezy stara się ją corocznie uświetnić obecnością wybitnych sportowców. W tym roku w imprezie startuje Paula Radcliffe, w roku ubiegłym startował Haile Gebrsellasie. Sprawna ręka i refleks mojej towarzyszki podróży pozwoliła na uchwycenie wizerunku triumfującego Haile.

wieden2

Jak dojechać do Wiednia.

Oczywiście najprościej jest dojechać samochodem. Należy jednak mieć na uwadze problemy z poruszaniem się po mieście oraz kwestie parkingów.

Proponuję zatem jako alternatywny pomysł wybrać się pociągiem. Z Warszawy (6:25, 12:25, 21:10 ) i z Krakowa (21:54) jest to sprawa prosta ponieważ odjeżdżają bezpośrednie pociągi. Cena biletów w dwie strony to odpowiednio Warszawa 491 + 18 miejscówka w jedną stronę oraz Kraków 412 + 18 miejscówka w jedną stronę. Bilet należy zakupić do stacji MEIDLING. Tak kupiony bilet upoważnia do wyjazdu z Wiednia w przeciągu 30-tu dni. Należy oczywiście „zabukować” powrót na dany pociąg i wykupić miejscówkę. Na stacji, po wyjściu z pociągu sugeruję od razu zakupić w automacie bilety na metro. Jeżeli ktoś przyjedzie w piątek to korzystnie jest kupić na 72 godziny. Taki bilet kosztuje 13,6 Euro i upoważnia do jazdy wszystkimi liniami metra. Co istotne, automaty przyjmują banknoty, ale uwaga!!!, nie przyjmuje nominałów 100 Euro. Należy wyjeżdżając z Polskim postarać się o nominał nie większy niż 50 Euro. Poniżej mapka metra z zaznaczonymi kluczowymi miejscami.

+ZOOM
wieden mapa

Co istotne, metro jest bardzo proste i intuicyjne. Należy zwracać uwagę na stację docelową i oczywiście na kierunek jazdy aby nie wsiąść i nie pojechać w przeciwną stronę. Przestrzegam przed próbą jazdy bez biletu. W Wiedniu, podczas czterodniowego pobytu widziałem kilkakrotnie kontrole wyspecjalizowanych służb. Nie posądzam o to, że ktoś by chciał za free  podróżować ale po prostu czasem można nie mieć drobnych.

Biuro zawodów.

Do biura zawodów jedziemy oczywiście najlepiej metrem. Należy wysiąść na stacji KRIEAU. Po wyjściu z metra niczego nie trzeba szukać. W zasadzie wpadamy na biuro zawodów. W ubiegłym roku biuro mieściło się w pawilonie D. Obsługa jest szybka i sprawna. Biuro połączone jest z targami artykułów sportowych. Odbywają się tam również liczne prezentacji firm związanych z bieganiem. W pakiecie dostaniemy min. worek który posłuży nam do zdania swoich rzeczy w depozycie. Nie jest to worek na śmieci ale wór, który można z powodzeniem wykorzystać na innych imprezach. UWAGA, żeby nie zgubić numeru z pakiety, który należy przykleić na worek, niby banalna rzecz ale na obczyźnie może nam sprawić kłopot.

Pasta Party

Osoby, które wykupiły pasta party najlepiej aby dojechały podstawianymi pod biuro imprezy autobusami. Sam poczęstunek odbywa się w Wiedeńskim Ratuszu, to jedyna okazja dla osób postronnych aby zobaczyć ratusz od środka.

wieden3

Linia startu

Start do maratonu i półmaraton oraz sztafety maratońskiej jest w jednym miejscu. Należy dojechać do stacji KAISERMUHLEN VIC. Z tym, z uwagi na rozmiar imprezy, nie będzie jakichkolwiek problemów. W tym dniu „wszystkie drogi prowadzą” w to miejsce. W metrze tysiące zawodników jadących w tym kierunku. Na starcie są oczywiście wydzielone precyzyjnie strefy dla biegaczy. Warto ich przestrzegać. Półmaraton ustawia się na lewej nitce dwupasmowej drogi. Na początku maraton, sztafeta maratońska i półmaraton „biegną” razem. Powoduje to spory tłok tak więc osoby szybko biegające, powinny ustawić się w dobrym miejscu, zgodnie ze swoimi kwalifikacjami, ponieważ przez pierwsze kilka kilometrów jest to notoryczne potykanie się o biegaczy. Jak to zwykle bywa, nie wszyscy biorą sobie do serca strefy i swoje możliwości. Po prawej stronie, stojąc twarzą do kierunku startu, stoi sznur ciężarówek. To właśnie tam oddajemy swój depozyt zapakowany w worek z naklejonym numerem startowym. Odbiór depozytów odbywa się sprawnie. Każdy samochód opisany jest zakresem numerów i tak przyjmuje depozyt. W okolicy startu jest mnóstwo toalet i co ważne – są oddzielne toalety dla kobiet i mężczyzn, w Polsce, rzecz raczej niespotykana..

toalety vieden

W trakcie biegu

Start w Wiedniu to obok samej przyjemności biegania po bardzo dobrej trasie, w licznym towarzystwie, również daje możliwość zobaczenia wielu ciekawych miejsc.

Tylko w Wiedniu na trasie grają walce Straussa a finisz odbywa się na czerwonym dywanie.

wieden5 1

Meta

Na mecie panuje iście austriacki porządek. Wbiegając na metę, jesteśmy przekazywani z ręki do ręki. Na początek medal, później ew. sesja foto, następnie napoje, później zwrot chipa i kaucji, następnie stoją samochody do których oddaliśmy swój dobytek. Wszystko sprawnie i bez kolejek. Osoby towarzyszące nie mogą wejść do strefy dla zawodników. Jak pisałem wcześniej, zawodnik jest „prowadzony” po przekroczeniu linii mety w sposób logiczny do wyjścia. Może Was to zaskoczyć ale w punkcie zwrotu Chipów mają drobne aby Wam zwrócić kaucję,… 😉

Na koniec taka drobna uwaga. Z osobą towarzyszącą po wyjściu ze strefy dla zawodników widzieliśmy się ale nie mogliśmy podejść do siebie. Wszędzie wysokie płotki, dobiegający zawodnicy. Jeżeli jedziecie ze swoim partnerem zasugerujcie aby spotkać się w okolicy samochodów z depozytami. Są bardzo wyraźnie i czytelnie opisane, osoba znająca Wasz numer startowy zapewne będzie czekała we właściwym miejscu,….

Z mety można wydostać się na kilka sposobów. Zawsze metrem. Impreza jest duża tak więc Ty dobiegłeś ale prawdopodobnym jest, że tysiące biegaczy jest w drodze. Ja mieszkałem bardzo blisko mety i dojście zajęło mi 10 min. W pobliżu jest linia VOLKSTHEATER lub zdecydowanie dalej ale nie aż tak bardzo (kwestia 15-20 min) stacja STEPHANSPLATZ.

Dla tych którzy przyjadą na kilka dni

Jeżeli macie możliwość przyjechać wcześniej do Wiednia i lubicie przy okazji biegu co zobaczyć to Wiedeń jest do tego wymarzonym miejscem. Z miejsc które szczególnie polecam warte odwiedzenia jest Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu. Muzeum znajduje się w okolicy mety maratonu. Zawiera liczne eksponaty począwszy od owadów, poprzez kamienie szlachetne i minerały, skończywszy na pterozaurach. W tym muzeum, położonym w pobliżu pałacu Hofburg, czeka na Was fascynująca wiedza o historii naszej planety. Wspaniała ekspozycja wypchanych przedstawicieli gatunków zwierząt, które już wyginęły lub są poważnie zagrożone wyginięciem, sprawia, iż kolekcja muzeum jest bezcenna.

Przy wejściu powita nas sympatyczny słonik

wieden6

Zupełnym rarytasem jest kompleks pałacowy  Schonbrunn. Barokowa rezydencja wabi takimi atrakcjami jak czarujący krajobraz parkowy,

wieden7

Palmiarnia,

wieden palmiarnia

i ogród zoologiczny

mis

Na terenie parku znajdują się liczne fontanny,

fontanny

Oswojone wiewiórki,

wieden8

Oraz pięknie utrzymane klomby,

park

Przyjeżdżając do Wiednia nie sposób nie wybrać się na Prater. Liczne karuzele, młyńskie koła i różnorodne miejsca rozrywki powoduj zakręt głowy być może nie wskazany przed maratonem tak wiec polecam raczej oglądanie niż korzystanie z nich.

karuzela

Jeżeli komuś wystarczy czasu i sił wieczorem można wybrać się na przejażdżkę jednym z licznych stateczków lub barek po Dunaju,

wieden9

Noclegi i inne, szczegółowe informacje dotyczące sposobu poruszania się po Wiedniu, miejsc godnych uwagi Oraz adresów hosteli i hoteli można znaleźć pod adresem www.wien.info/pl

***

Redaktor Naczelny bieganie.pl także był w Wiedniu w 2011 roku. Poniżej jego krótkie wskazówki:

Tak jak Ryszard polecił, warto jest przejść się na Prater ale wg mnie najlepiej jest wsiąść do koła młyńskiego i zobaczyć Wiedeń z tej perspektywy. Widać jest niedalekie wzgórza, które są tylko 8 km od Centrum i wyglądają bardzo fajnie do biegania. Kiedy rozmawiałem o nich z jednym z biegaczy, organizatorów, Austriaków był zdziwiony moimi sugestiami, że mogą to być fajne tereny treningowe. Powiedział, że nie zna nikogo, kto tam biega.
Miasta Europy Zachodniej mają zazwyczaj jakiś rejon, który jest dla nich wizytówką, który jest esencją miasta. Tak jak Londyn to dla mnie zatłoczone puby, okolice Soho i Covent Garden czyli mieszanina klimatów królewskości z absolutną wolnością i swobodą to Wiedeń to elegancja, tradycja, muzyka przenikające się z nowoczesnością XXI wieku. Esencją Wiednia jest wszystko to co dzieje się wokół Stephensplatz. W Polsce z dużych miast, chyba tylko Kraków dorobił się swojej esencji.
Różne są cele, dla których podróżujemy za granicę, najlepiej jest pojechać tam gdzie można osiągnąć kilka celów na raz. Jednym z celów jakie chciałem osiągnąć w Wiedniu to spróbowanie słynnego vienner schnitzel z sałatka ziemniaczaną w najsłynniejszej restauracji w Wiedniu a może w Austrii: Fuglmuller. Każdy Wiedeńczyk wskaże wam drogę (położona oczywiście blisko Stephensplatz). Jest ona słynna ze względu na rozmiary podawanych tam sznycli. Pytałem się pracującego tam kelnera dlaczego nie robią ich mniejszych, że przecież nikt chyba tego nie jest w stanie zjeść. Przyznał, że w jego wieloletniej karierze (pracuje tam 9 lat, mówi, że rotacja jest mała) zdarzyło się kilka osób które zjadły całość, ale było to bardzo rzadkie. Powiedział, że pewnie by mogli ale ta tradycja sprawia, że dzięki temu mają świetną reklamę, że ludzie przekazują sobie, że trzeba tam iść, bo tradycyjnie właśnie tam wymyślono te monstrualnych rozmiarów sznycle. Podobno tuż po maratonie pojawiają się tam tłumy biegaczy. Na zdjęciu poniżej – widzicie sznycel jak wyglądał w momencie kiedy go dostałem i jak wyglądał kiedy stwierdziłem, że więcej już nie mogę a naprawdę, Ci którzy mnie znają wiedzą, że jeśli chodzi o jedzenie to namawiać mnie nie trzeba, w zawodach na największą liczbę zjedzonych pierogów odpadłem dopiero po 54 sztukach, zajmując miejsce tuż za podium (koledzy, którzy zwyciężyli exequo zjedli po 65 – to też biegacze których poznałem przez nasze forum 🙂 ). Na temat Fuglmuller – polecam artykuł z The Brander, ze świetnymi fotografiami.
IMG 1508

IMG 1504

IMG 1499


IMG 1500

IMG 1502

Jeśli ktoś chce wystartować to zostało jeszcze 11 tygodni.

viena welcome