New Balance 1080v12
 
25 sierpnia 2012 Redakcja Bieganie.pl Sport

Leadville 100


Kilka dni temu, w USA odbyło się kilka ciekawych zawodów w biegach górskich. Co ciekawe, duże tryumfy święcili w nich zawodnicy… europejscy, spod egidy Salomona.

leadville1
Anthony Krupicka, Zeke Tiernan, Nick Clark., foto: irunfar.com

Po Western States i Hardrock, biegacze ultra zmierzyli się w trzecim z najważniejszych biegów 100-milowych – Leadville. Na szybkiej jak na 100 mil trasie zwyciężył… Europejczyk, Francuz Thomas Lorblanchet, przed Amerykanami Zeke’m Tiernanem i Nickiem Clarkiem.

Bieg Leadville 100 jest jednym z największych, jeżeli nie największym, biegiem stumilowym w USA. Jest również jednym z najbardziej znanych na świecie dzięki Chrisowi McDougallowi i jego książce „Urodzeni biegacze”. To w Leadville właśnie biegli Indianie Tarahumara przez co wyścig ten stał się jednym z istotnych „bohaterów” książki.

Trasa Leadville wbrew temu co można wyczytać w „Urodzonych biegaczach” nie należy do najtrudniejszych. Poprowadzona jest w większości dobrze utrzymanymi drogami i szlakami, na dodatek jest dość płaska jak na bieg „górski”. By zyskać pojęcie o stopniu jej trudności, wystarczy porównać rekordy trasy z rozgrywanym niedawno biegiem Hardrock: tam najlepszy rezultat to 23 godziny i 23 minuty, rekord Leadville należy od 2005 roku do legendy amerykańskiego ultra, Matta Carpentera, który pokonał trasę w 15:42. Duża część biegaczy decyduje się nawet na użycie butów szosowych, nie trailowych.

Oczywiście nie jest to bieg łatwy i spora część uczestników nie dociera do mety, również dlatego, że w Leadville na starcie staje aż 1000 biegaczy – w tak dużej grupie stosunkowo łatwo o biegaczy mniej doświadczonych, którzy nie zmierzyli dobrze sił na zamiary.

W tym roku faworytami byli: Nick Clark, który dwukrotnie był trzeci w Western States, raz w Hardrock; Mike Aish – Nowozelandczyk, który dwukrotnie reprezentował swój kraj w Igrzyskach Olimpijskich, życiówka 2:13 w maratonie; Thomas Lorblanchet – zwycięzca World Trail Championship z 2009 roku; wreszcie Tony Krupicka – dwukrotny zwycięzca Leadville, wracający do ścigania po półtorarocznej przerwie spowodowanej kontuzją. Ten ostatni miał rewelacyjne wsparcie w osobach pacerów, mogących towarzyszyć biegaczom przez ostatnie 50 mil: biegli z nim Dakota Jones oraz Scott Jurek.

Biegacze rozpoczęli zawody w bardzo szybkim tempie, sprzyjała temu dobra pogoda. Na kolejnych punktach pomiaru czasu czołówka meldowała się w czasie lepszym niż Matt Carpenter w trakcie jego rekordowego biegu. Przez długi czas wydawało się, że Krupicka zatryumfuje po raz trzeci. Wyprzedziwszy Lorblancheta zbudował około dziesięciominutową przewagę w okolicach połowy wyścigu. Z czasem jednak zaczęły mu doskwierać bolące mięśnie czworogłowe ud i nie był w stanie utrzymać tempa. Wykorzystał to Francuz, który nie pozwolił się nikomu wyprzedzić. Drugi był Zeke Tiernan, trzeci Nick Clark. Faworyzowany Krupicka ukończył rywalizację dopiero na czwartym miejscu. Piąty był Jay Aldous, zawodnik 51-letni!

Dla Lorblancheta był to pierwszy wyścig 100-milowy w karierze. „Greg Vollet [kierownik grupy Salomona] powiedział mi: jesteś dobry w górach, jesteś dobry na płaskim, jeśli chcesz biegać 100 mil, Leadville jest dobrym miejscem żeby tego spróbować.” Spytany o specyfikę trasy zwycięzca odpowiedział: „W Leadville ważne jest by pamiętać, że całą tę drogę, która pokonało się w jedną stronę, trzeba potem pokonać raz jeszcze w drodze do mety. Jeśli więc biegnąc myślisz sobie , musisz pamiętać, że z powrotem ten odcinek będzie prowadził w górę.”

Faworyzowany Tony Krupicka wyznał w wywiadzie, że „tempo było zdecydowanie za szybkie, moje mięśnie czworogłowe dostały nieźle w kość. Tak się starałem, żeby nie biec zbyt szybko od początku ale nie dało się, po prostu lecieliśmy za szybko. Kiedy Thomas mnie wyprzedzał, byłem już rozbity. Myślałem jeszcze, że w końcówce przycisnę, ale nie miałem już sił.”

Wśród kobiet zwyciężyła Kanadyjka Tina Lewis, co jest o tyle interesujące, że dwa lata wcześniej, w swoim drugim ultra w życiu (po prawdzie, miała kilkuletnie doświadczenie z rajdów przygodowych), Tina była na samym końcu stawki, kończąc wyścig zaledwie pół godziny przed limitem czasowym w czasie 29:30. W ubiegłym roku była już piąta, tym razem zwyciężyła.

Tim Olson, zwycięzca tegorocznego Western States 100, zwyciężył w zawodach Waldo 100K (na dystansie 100 km), a maratonie Pikes Peak tryumf odniósł ubiegłoroczny zwycięzca Western States, Kilian Jornet. Kilian w wywiadzie z rozbrajającą szczerością wyznał, że największą trudnością dla niego był fakt, że bieg był bardzo płaski (2300m przewyższenia) przez co nudny. Innym problemem było utrzymanie się na szlaku, nie dlatego, że był źle oznakowany ale dlatego, że Kilian zwykł ścinać zakręty, wybierać najkrótszą drogę, co w amerykańskich biegach często jest łamaniem zasad. Katalończyk ostatnie tygodnie spędził w Stanach, biegając i wspinając się po górach wraz z Tonym Krupicką, Scottem Jurkiem i Pablo Vigilem. Jak sam przyznał, chciałby wrócić jeszcze do Stanów, również po to by pobiec w wyścigu Hardrock. Miejsca na Hardrock są losowane (nie ma wyjątku dla elity) i w tym roku się nie udało, ale Kilian ma nadzieję, że w przyszłym roku będzie miał więcej szczęścia.

Wśród kobiet całe podium zajęły zawodniczki Salomona: Emelie Forsberg, Kasie Enman i Mireia Miro.

Wyniki Leadville 100:

Mężczyźni:

1.Thomas Lorblanchet (Salomon) – 16:29:28
2.Zeke Tiernan – 16:44:20
3.Nick Clark (Pearl Izumi) – 17:11:16
4.Anton Krupicka (New Balance) – 17:21:09
5.Jay Aldous – 18:42:42
6.Andrew Catalano – 19:28:39
7.Brandon Stapanowich – 19:32:23
8.Mike Arnstein – 19:37:14
9.Craig Howie – 19:50:11
10.Tim “Lucho” Waggoner – 20:12:36

Kobiety:

1.Tina Lewis – 19:33:45
2.Liza Howard (New Balance) – 20:44:08
3.Ashley Nordell (Pearl Izumi) – 20:47:58
4.Aliza Lapierre (Salomon) – 21:14:32
5.Darcy Africa (Pearl Izumi) – 23:20:06
6.Jen Segger (Salomon) – 23:26:02
7.Alyssa Wildeboer – 24:03:05
8.Jaclyn Greenhill – 24:11:32
9.Carrie Stafford – 24:49:31
10.Valerie Wrenholt – 24:49:54

Wyniki Waldo 100k:
Mężczyźni:

1.Timmy Olson (Pearl Izumi) – 9:52:19
2.Jacob Rydman – 9:56:42
3.Jesse Haynes – 10:31:28
4.Yassine Diboun – 10:35:46
5.Gerad Dean – 11:04:11

Kobiety:

1.Joelle Vaught (Montrail) – 11:04:26
2.Denise Bourassa (Patagonia) – 11:22:34
3.Alison Bryant (La Sportiva) – 11:47:04
4.Jennifer Benna – 12:01:34
5.Kathleen Egan – 12:29:36

Wyniki Pikes Peak Marathon:

Mężczyźni:

1.Kilian Jornet (Salomon) – 3:40:26
2.Alex Nichols (Inov-8) – 3:47:22
3.Max King (Montrail) – 3:50:10
4.J. Marshall Thomson – 3:57:41
5.Greg Vollet (Salomon) – 4:08:10

Kobiety:

1.Emelie Forsberg (Salomon) – 4:28:07
2.Kasie Enman (Salomon) – 4:28:25
3.Mireia Miro (Salomon) – 4:32:13
4.Michele Suszek – 4:42:38
5.Lauren Jeska (Arc’teryx) – 4:47:25