philips
 
3 września 2015 Redakcja Bieganie.pl Sport

Kszczot lepszy od mistrza świata w Zurychu


Adam Kszczot zwyciężył w biegu na 800 m rozegranym podczas mityngu Diamentowej Ligi w Zurychu. Polak w pokonanym polu zostawił m.in. mistrza świata z Pekinu – Davida Rudishę. 

Bieg na dystansie dwóch okrążeń, mimo że w Zurychu nie był zaliczany do cyklu Diamentowej Ligi, miał naprawdę dobrą obsadę. Na starcie zobaczyliśmy dwóch najlepszych zawodników z Pekinu – Rudishę i Kszczota oraz takich biegaczy jak Mohammed Aman, Taoufik Makhloufi czy Marcin Lewandowski.

W tej stawce najlepszy okazał się reprezentant Polski – Adam Kszczot. Wicemistrz świata zwyciężył z wynikiem 1:45.55. Drugie miejsce zajął Makhloufi, trzecie Aman, zaś czwarte ex aequo Lewandowski i Rudisha (czas 1:45.91).

Sam bieg z początku przypominał ten finałowy z Pekinu. Od startu na czele (nie licząc pacemakera, który podyktował zbyt silne tempo) biegł Rudisha, a tuż za nim Kszczot. Sytuacja zmieniła się po pierwszym okrążeniu. Przed naszego reprezentanta przesunął się Aman, a po zewnętrznej atakowali go kolejni zawodnicy. Polak, na ok. 250 m do mety wykorzystał jednak miejsce na pierwszym torze i nie dał się wyprzedzić. Na 100 m do mety był na trzecim miejscu, ale wciąż razem z innymi rywalami wśród których wysoką pozycję zajmował także Marcin Lewandowski. 
Decydujący atak, dający mu prowadzenie i ostatecznie zwycięstwo miał miejsce w połowie ostatniej prostej. Kszczot przecisnął się między prowadzącymi biegaczami i wygrał, choć z niewielką przewagą nad pozostałymi zawodnikami. Cały bieg można zobaczyć na poniższym filmie.

W innych konkurencjach z udziałem Polaków nie cieszyliśmy się już z tak udanych występów. W biegu na 800 m kobiet Joanna Jóźwik zajęła siódme miejsce z czasem 2:01;36 (zwyciężyła Kenijka Eunice Sum – 1:59.14), zaś w biegu przeszkodowym na 3000 m Krystian Zalewski był dwunasty (8:32.55). Polak, podobnie jak w Pekinie, był najwyżej sklasyfikowanym Europejczykiem. 

Jednym z ciekawszych wydarzeń czwartkowego mityngu był bieg na 3000 m kobiet, w którym doszło do pojedynku dwóch Etiopek – Almaz Ayany i Genzebe Dibaby. W Zurychu, podobnie jak kilka dni temu w Chinach lepsza okazała się Ayana, która osiągnęła wynik 8:22.34. Co ciekawe wynik ten jest słabszy od tego jaki Etiopka osiągnęła "po drodze" w biegu po tytuł mistrzyni świata.

Poza Ayaną kolejne zwycięstwa po mistrzostwach świata odnieśli Asbel Kiprop (1500 m), Zuzana Hejnova (400 m ppł.), Shelly-Ann Fraser-Pryce (100 m) i Sergey Shubenkov (110 m ppł.). W biegu na 400 m wyższość srebrnego i brązowego medalisty MŚ musiał uznać Wayde van Niekerk (1. Merritt – 44.18, 2. James – 44.28).

Pełne wyniki: http://zurich.diamondleague.com/