DSC08853
26 lutego 2026 Bartłomiej Falkowski Sport

Eliud Kipchoge o swoim największym sukcesie

Podczas spotkania w Madrycie Eliud Kipchoge opowiedział m.in. o tym, co uważa za swój największy sukces. Przyznał się także do małych słabości po maratonie, a także opowiedział o swoim projekcie maratonu na każdym kontynencie. Spotkanie odbyło się przy okazji premiery zegarka Huawei Watch GT Runner 2. Chińska marka od tego roku jest partnerem dsm-firmenich Running Team (dawniej NN Running Team). Pierwsi zawodnicy grupy już przetestowali zegarek na zawodach.

Kipchoge, który w zeszłym roku zaliczył całą serię World Marathon Majors dobiegając do mety w Nowym Jorku powoli przechodzi na biegową emeryturę. Mimo że ciężko wyobrazić sobie, by wrócił na poziom pozwalający walczyć o zwycięstwa w największych biegach, to wciąż jest inspiracją dla milionów biegaczy.

Historia Kipchoge

Eliud Kipchoge z Madrytem łączy historia początków jego kariery. W 2005 roku zadebiutował tu w biegu ulicznym mając już na swoim koncie tytuł mistrza świata na 5000 metrów i olimpijski brąz na tym dystansie wywalczony w Atenach. Podczas San Silvestre Vallecana wygrał na 10 kilometrów zaliczając świetny debiut. Już rok później wrócił do Madrytu wygrywając w tej imprezie z czasem 26:54, który był szybszy od ówczesnego rekordu świata, jednak nie mógł być uznany jako rekordowy ze względu na zbyt duży spadek hiszpańskiej trasu.

Największy sukces

Na porannym spotkaniu z Kipchoge, ambasador marki Huawei, opowiedział o latach swojej kariery. „Gdybym mógł dać jedną radę małemu Eliudowi w przeszłości to byłoby to, bądź zdyscyplinowany i wyznacz jasny cel”. Dwukrotny mistrz olimpijski znany jest z bardzo mentorskich przemów, które mają jednak w sobie dużo skromności. Na pytanie o jego największy sukces odpowiedział, że jest nim to, że może wciąż biegać codziennie i wcale największym osiągnięciem nie są medale czy rekordy. Zapytaliśmy go o to, w jakiej obecnie jest formie i w porównaniu z rekordowym biegiem w Madrycie sprzed dwudziestu lat. Z uśmiechem powiedział, że teraz już 27 minut by nie osiągnął. Powiedział też, że dziś robił godzinne rozbieganie w tempie 4:00 min/km.

Kipchoge, który często przyciąga tłumy i występuje przed dziennikarzami, kibicami, czy z mównicy na Uniwersytecie Oksfordzkim potrafi odpowiedzieć na każde pytanie w sposób, który budzi sympatię do Kenijczyka. W Madrycie opowiadał m.in. o swoim projekcie, podczas którego ma zamiar przebiec maraton na każdym kontynencie. Wszystko po to, by inspirować ludzi do biegania i działania. Chce to zrobić na każdym kontynencie, by dotrzeć do jak największej liczby osób. Powiedział, że niestety nie może dotrzeć do każdego kraju, chyba że… dziennikarka, która poruszyła temat projektu załatwi mu prywatny odrzutowiec.

Kipchoge przyznał się też, że po maratonie lubi zjeść fast food, który jest dla niego formą odstresowania i świętowania po biegu.

Nowoczesna technologia w służbie biegacza

Jako ambasador Huawei opowiedział też jak korzystanie z nowoczesnych zegarków do biegania pomaga w treningu. Według biegacza, każdy zdrowy człowiek, który już umie przebiec 5 kilometrów, jest w stanie przygotować się do maratonu. Ma mu w tym pomóc właśnie m.in. zegarek, który będzie monitorował jego treningi i regenerację dając wskazówki treningowe. Zawodnik kilkukrotnie podkreślał, jak ważną rolę odgrywa monitorowanie parametrów takich, jak tętno spoczynkowe czy zmienność rytmu serca na każdym poziomie zaawansowanie.

Mimo że Kipchoge zmierza do końca swojej kariery wiąż pozostaje jedną z największych ikon biegów długich na świecie. Przez lata wyrobił sobie renomę zarówno zdobywając największe osiągnięcia w świecie sportu, jak i będąc człowiekiem, który inspiruje całym swoim życiem.

Bądź na bieżąco
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bartłomiej Falkowski
Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.