philips
 
23 marca 2015 Redakcja Bieganie.pl Sport

Dallas zdobyte przez Polaków


W niedzielnym półmaratonie Rock 'n’ Roll w Dallas imponujące zwycięstwo odniósł Emil Dobrowolski, a drugą pozycję zajął jego kolega z grupy treningowej Jakub Nowak. W imprezie wystartowało około 20000 uczestników.

11082492_911725748848799_2391379278116563496_o.jpg
Emil Dobrowolski i Jakub Nowak na trasie półmaratonu biegli z ogromną przewagą nad trzecim zawodnikiem. ( fot. Emil Dobrowolski Fanpage)

Podopieczni Marka Jakubowskiego pobili rekordy życiowe, odpowiednio: 1:04:41 oraz 1:04:59. Dla obu Polaków start ten był przerywnikiem w obozie treningowym w Albuquerque w Nowym Meksyku i udanym sprawdzianem przed kwietniowym maratonem.

Mój pierwszy start w USA okazał się najszybszy, bo poprawiłem swój rekord życiowy. – napisał za pośrednictwem swojego Fanpage Emil Dobrowolski – Przez większość dystansu współpracowaliśmy z Jakubem, żeby złamać barierę 1.05. Ta sztuka udała się, mimo górzystej trasy. Bywało, że podbiegi „rzeźbiliśmy” ledwo w tempie 3.15, a zbiegaliśmy w 2.45 na kilometr. Atmosfera biegu była wspaniała. Co ciekawe, mimo że pojawiliśmy się tu po raz pierwszy, czułem się bardziej rozpoznawalny niż w Polsce. Co chwila zaczepiali nas Amerykanie, gratulowali nam i pytali o nasz trening i dalsze plany startowe. – mówił zadowolony z biegu Emil Dobrowolski.

Jakub Nowak także miło będzie wspominać swój występ w USA.

Dallas okazało się polskim miastem. Trasa biegu była mocno pagórkowata i wymagająca, ale za to przy okazji można było zwiedzić centrum miasta. Kryzys dopadł mnie na 10 mili, na jednym z licznych podbiegów. Wtedy Emil oderwał się na kilkanaście metrów i tak już pozostało. Wracamy na tarczy do Albuquerque trenować dalej, bo maraton za pasem, a jest jeszcze nad czym popracować. – napisał Jakub na swoim Fanpage.

10847489_808541785905267_5187863825186070479_o.jpg
Od lewej Emil Dobrowolski, Christian Zamora i Jakub Nowak. (Źródło fot. Jakub Nowak Fanpage)

Trzecie miejsce, z wynikiem bardzo dalekim od naszych reprezentantów (1:08:21) zajął pochodzący z Meksyku Christian Zamora. Zachęcamy do oddania głosu na Emila Dobrowolskiego w regionalnym Plebiscycie na najlepszego sportowca. Więcej informacji: TUTAJ.

Weekendowy start udany był również dla Mariusza Giżyńskiego, który w holenderskim Venlo poprawił swój rekord życiowy w półmaratonie – 1:04:15.

Wyścig ułożył się dla mnie blisko doskonałości. Jeszcze wczoraj lało i wiało, dzisiaj kilka minut przed startem wyszło słońce i zrobiła się pogoda na wyniki – napisał na swoim blogu mariuszgizynski.pl. – Biegłem od początku w dużej grupie Europejczyków, głównie Holendrów. Tempo było początkowo poniżej 3:00 na km, więc szybko. Wystarczyło tylko trzymać i choć nie było to dla mnie specjalnie komfortowe, dawałem radę. Dopingu i atmosfery jaka panowała na tresie nie da się opisać. To szalenie zawsze pomaga! Wynik 1:04:15 nie jest rewelacyjnym rezultatem, ale wewnętrznie czuję się jednak doskonale. Prawie dwa i pół roku musiałem czekać na takie sportowe szczęście. Coś przez ten czas zgasło, a teraz się odradza. – podsumował szczerze swój występ.

Mariusz Giżyński już 12 kwietnia wystartuje w swoim ulubionym maratonie w Wiedniu.