22 lipca 2012 Redakcja Bieganie.pl Sport

58. Memoriał J. Kusocińskiego, ostatni bieg Pawła Czapiewskiego


Jednym z głównych wydarzeń 58. Memoriału Janusza Kusocińskiego był zwycięski bieg Adama Kszczota na 800 m, w którym po raz ostatni w karierze wystartował Paweł Czapiewski.

Kusy___583___640x427_.jpg
"Czapi" symbolicznie przekazuje pałeczkę Adamowi Kszczotowi (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Zawody odbywały się w dość nietypowym terminie, ale za to przy pełnych trybunach stadionu MKL Szczecin przy ul. Litewskiej. Jedną z pierwszych konkurencji był bieg na 400 m ppł,  ostatni przedolimpijski sprawdzian Anny Jesień. Ta niezwykle utytułowana zawodniczka przybiegła na drugiej pozycji (55.78). Polka zdecydowanie prowadziła na półmetku, ale w decydującym momencie biegu popełniła błąd techniczny na ostatnim płotku i wypadła z rytmu. Zwyciężyła Dunka Sara Petersen z rekordem życiowym 55.68. Medalistka MŚ po biegu powiedziała:

– "Zdrobiłam" ostatni płotek, wypadłam z rytmu i to zadecydowało, że
przegrałam. Czułam, jak mnie "ścięło". Niemal szłam i dużo kosztowało
mnie, aby rozpędzić się na końcówce. Bałam się, że zaraz się przewrócę.
Marzyłam, żeby jak najluźniej dobiec. Bardzo chciałam wygrać, wiadomo,
zawsze liczy się na dobry wynik, ale celem było zwycięstwo. Na szczęście
z biegu na bieg jest coraz lepiej. Teraz trenuję raz dziennie, aż do
startu w IO. Do Londynu lecę 30.07.

Kusy___39___640x427_.jpg
Anna Jesień przed startem wyglądała na bardzo dobrze skupioną (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

1

PETERSEN Sara DENMARK

55.68

PB

2

JESIEŃ Anna POLAND

55.78

3

PEDROSO Yadisleidis CUBA

55.96

4

WILSON Nickiesha JAMAICA

56.30

5

BODEN Lauren AUSTRALIA

56.69

6

GOGOLEVA Svetlana RUSSIA

57.67

7

KOLESNYCHENKO Olena UKRAINE

58.42

8

RESHETKINA Irina RUSSIA

59.32


Kusy___102___640x427_.jpg
Finiszowe metry 400 m ppł (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Rywalizację na 3000 m pań zwyciężyła młodziutka Kenijka Puiryty Rionorpio (9:07.57). Rekordzistka Polski na 3000 m Lidia Chojecka i mistrzyni Polski Angelika Cichocka uplasowały się odpowiednio na czwartym (9:10.32) i piątym miejscu (9:10.65). Cichocka znacznie poprawiła rekord życiowy, gdyż ostatnie raz 3000 m biegała w czasach juniorskich.

Kusy___181___640x427_.jpg
(fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Kusy___212___640x426_.jpg
(fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Kusy___215___640x427_.jpg
Finiszowe metry w wykonaniu Polek (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

1

RIONORIPO Purity KENYA

9:07.57

2

LEHTINEN Johanna FINLAND

9:08.88

3

POPKOVA Natalya RUSSIA

9:09.74

4

CHOJECKA Lidia POLAND

9:10.32


5

CICHOCKA Angelika POLAND

9:10.65

PB

6

MOSER Treniere USA

9:11.34

PB

7

LANGAT Nancy KENYA

9:12.64

8

WOOTTON Katrina GREAT BRITAIN

9:16.85

LIDIA CHOJECKA:

– Wiedziałam, że celem Angeliki było dziś
wygranie ze mną, czułam ją cały czas na plecach.
Nie miałam dziś celu, bo ostatnie dwa tygodnie po nieudanej walce po
minimum olimpijskie były dla mnie bardzo trudne. Zeszło ze mnie
powietrze i nie miałam żadnej motywacji do biegania. Nie chcę jeszcze
skończyć, mam chęć jeszcze trenować i robić to jak najdłużej. Dziś
zdałam się na swoje siły, bo kompletnie nie wiedziałam na co mnie stać.
Mam nadzieję, że kibice zobaczą mnie w przyszłym sezonie, ale jeszcze
nie podjęłam ostatecznej decyzji.

Kusy___245___427x640_.jpg
(fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

ANGELIKA CICHOCKA:

-To była moja pierwsza trójka od bodajże pięciu lat. Przyjechałam tu powalczyć. Liczyłam na mocną końcówke w moim wykonaniu. Chciałam podjąć wyzwanie, a bieg na 3000 m takim był. Podczas biegu miałam milion myśli, bo przez te 7 i pół okrążenia można się namyśleć! Po ostatnim starcie w Nancy, kiedy zeszłam z biegu, obiecałam sobie, że już nigdy więcej tego nie zrobię. To dzieje się czasem w głowie. Po prostu przychodzi zła myśl i dalej nie można kontrolować ruchów naszego ciała. Dziś było pełne skupienie, cieszę się, że przybiegłam i to z dobrym skutkiem treningowym. Teraz zamierzam przygotować się do drugiej części sezonu. Bardzo przeżyłam nieudaną walkę o kwalifikację na IO. To było moje marzenie, bardzo ciężko na to pracowałam. Mocno wierzę w to, że po prostu tak miało być, to przeznaczenie. To nie jest może nauka, ale "motywator" do tego, żeby jeszcze mocniej wejść w przyszły sezon i bardziej powalczyć i dać z siebie jeszcze więcej.

Przy sprzyjającym wietrze +2.3 na 100 m pań zwyciężyła Norweżka Ezinne Okparaebo (11.13). Najlepsza z Polek, Daria Korczyńska, trzecia na mecie, uzyskała 11.32.

Kusy___267___427x640_.jpg
Zwyciężczyni setki (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Rywalizację panów zdominowali Jamajczycy, którzy zajęli pierwsze cztery miejsca. Najlepszy okazał się mistrz olimpijski z Pekinu oraz rekordzista świata w sztafecie 4×100 m – Michael Frater z 10.09. Biegnący w najszybszym biegu Dariusz Kuć i Kamil Kryński zajęli końcowe miejsca, odpowiednio siódme (10.30) i ósme (10.40).

Kusy___299___640x432_.jpg
Nesta Carter (w środku) (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Dużo emocji dostarczył bieg na 800 m panów w obsadzie m.in z Adamem Kszczotem. Mistrz Europy nie zawiódł licznie zgromadzonych kibiców i po raz kolejny w sezonie zwyciężył z wynikiem 1:45.78. Bieg prowadził Artur Kuciapski (50.63 po 400 m), Kszczot pierwsze okrążenie pokonał spokojniej, nie chwytając się zająca. Mocny finisz rozpoczął na około 200 m do mety. W końcowych metrach naciskał go jego dobry znajomy z bieżni – Job Kinyor, ale Polak skutecznie odparł atak.

1

KSZCZOT Adam POLAND

1:45.78

2

KINYOR Job KENYA

1:45.89

3

MULDER Tyler USA

1:48.01

4

KIRWA YEGO Alfred KENYA

1:48.10

5

RUTT Michael USA

1:48.79

6

NOWICKI Bartosz POLAND

1:48.87

7

ANANENKA Anis BELARUS

1:49.18

8

LALANG Boaz KENYA

1:49.18

9

BENEDETTI Giordano ITALY

1:50.27

10

JOCK Charles USA

1:51.22

Kusy___457___640x427_.jpg
Pierwsze 200 m biegu (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Kusy___463___640x427_.jpg
300 m do mety (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Kusy___473___431x640_.jpg
Finisz Kinyor-Kszczot (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

-To był dobry bieg, choć odrobinę przeszkadzało mi trochę zimno i wiatr. Kontrolowałem przebieg rywalizacji. Skupiam się teraz na starcie na igrzyskach, do Londynu lecę 4 sierpnia. Nie stresuję się tak bardzo, w końcu ten turniej będzie wyglądać podobnie jak na innych imprezach mistrzowskich – powiedział Kszczot.

Kusy___479___392x640_.jpg
Kolejne zwycięstwo Adama w pięknym stylu
(fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Rywalizacja na 800 m była okazją do pożegnania Pawła Czapiewskiego, który w Szczecinie oficjalnie zakończył karierę. Organizatorzy przygotowali niespodziankę. Rekordzista Polski, który oglądał zawody z trybun, namówiony przez publiczność i spikerów, przebrał garnitur w strój sportowy i wystartował razem z zawodnikami. Pierwsze okrążenie pokonał szybkim tempem, by potem pożegnać się z publicznością i symbolicznym rzutem na taśmę przekroczyć linię mety.

Kusy___467___640x427_.jpg
"Czapi" po 500 m biegu (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Kusy___513___640x427_.jpg
Wspólna feta dwóch najszybszych 800-metrowców w historii polskiej LA
(fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Potem na bieżnię do Pawła dołączył Adam Kszczot, który wydaje się głównym kandydatem do pobicia rekordu Polski. Panowie wspólnie odebrali nagrody, a "Czapi" dziękował publiczności i jak zwykle żartował.

-Pobiegłem dziś 2:15, a mimo to udało mi się zarobić przyzwoitą kwotę, 15000 zł. Może w przyszłym roku zrobię jeszcze jedno pożegnanie – śmiał się "Czapi". -Szczerze mówiąc, wzruszyłem się nieco, gdy kibice tak fantastycznie mnie żegnali… Na szczęście reprezentacja Polski ma świetne zaplecze na 800 m, Adama Kszczota i Marcina Lewandowskiego –
mówił rekordzista Polski.

Wkrótce opublikujemy dłuższą rozmowę z Pawłem Czapiewskim.

Kusy___600___640x427_.jpg

Dekoracja w otoczeniu sponsorów, prezesa PZLA oraz menagera zawodników.
(fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Bieg na 400 m wygrał Sudańczyk Rabah Yousif, jako jedyny łamiąc barierę 46 sekund (45.69). Najlepszy z Polaków, Kamil Budziejewski zajął trzecie miejsce z 46.28. Mistrz Polski Piotr Wiaderek był piąty z 46.56. W drugiej serii rekord sezonu i zwycięstwo wywalczył Marek Plawgo – 46.94.

Tym razem Polakowi nie udało się wygrać biegu memoriałowego na 3000 m, zwycięstwo padło łupem Kenijczyka Gathimby (7:50.34). Najlepszy z Polaków, Łukasz Parszczyński na 300 m do mety biegł w pierwszej trójce, ale sił nie starczyło mu na szóste miejsce z rekordem życiowym 7:55.84.

Kusy___684___640x427_.jpg
(fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Na starcie biegu doszło do przepychanek i w efekcie na tartan upadli
Łukasz Kujawski i Bartosz Kowalczyk. W pierwszej połowie dystansu tempo
było spokojne, nikt nie palił się do prowadzenia. Po nagłym
przyspieszeniu na około 800 m do mety w czołowej siódemce mieliśmy
jednego Polaka, Łukasza Parszczyńskiego. Zwycięzca biegu nieoczekiwanie
pokonał na finiszu Johna Kipkoecha, legitymującego się świetną życiówką
na 5000 m (12:49.50).

Kusy___714___640x427_.jpg

   (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Kusy___779___640x427_.jpg
Sytuacja na 300 m do mety (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Kusy___798___640x427_.jpg
Końcówka biegu (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

1

GATHIMBA Gideon KENYA

7:50.34

 

2

KIPKOECH John KENYA

7:51.24

 

3

HEATH Garrett USA

7:51.34

PB  

4

CHABIARAK Siarhei BELARUS

7:53.47

SB  

5

CABRAL Donn USA

7:53.48

PB  

6

PARSZCZYŃSKI Łukasz POLAND

7:55.84

PB  

7

KOSSINOV Artem KAZAKHSTAN

8:01.66

 

8

ZALEWSKI Krystian POLAND

8:02.05

PB  

9

BERNARDELLI Michał POLAND

8:03.18

SB  

10

BARANOVSKYY Dmytro UKRAINE

8:09.10

 

11

ROSZKO Damian POLAND

8:10.76

PB  

12

OLEJARZ Artur POLAND

8:12.97

PB  

13

KUJAWSKI Łukasz POLAND

8:27.00

 

14

KOWALCZYK Bartosz POLAND

8:38.37

Symboliczny wymiar miał także bieg sztafetowy 4×100 m, w którym wystąpili Marcin Urbaś, Łukasz Chyła, Marcin Nowak i Marcin Jędrusiński i Marcin Krzywański. Polacy w ten sposób upamiętnili zdobycie srebrnego medalu z ME w Monachium w 2002 roku, który otrzymali kilka lat później po dyskwalifikacji Dwaina Chambersa z drużyny Wielkiej Brytanii.

Kusy___664___640x427_.jpg
W finałowym składzie sztafety 4×100 m z Monachium 2002 znajdowali się: Ryszard Pilarczyk, Łukasz Chyła, Marcin Nowak, Marcin Urbaś. (fot. Aleksandra Szmigiel/bieganie.pl)

Memoriał Kusocińskiego cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem wśród fanów lekkiej atletyki, którzy wykupili wszystkie bilety wstępu na mityng. Publiczność, wspierana dobrą oprawą muzyczną, wspaniale bawiła się i kibicowała lekkoatletom. Na zakończenie imprezy trybuny żegnały reprezentację na Igrzyska Olimpijskie w Londynie, która dziękowała kibicom za doping.

Wyzwanie organizacji mityngu podjęło się drugi raz z rzędu Gmina i Miasto Szczecin przy udziale PZLA.

PEŁNE WYNIKI

________________________________________________________________________

W Szczecinie po raz 58. odbywa się Międzynarodowy Mityng im. Janusza Kusocińskiego. Tegoroczna edycja tradycyjnego mityngu jest szczególna – mija bowiem 80 lat od zdobycia złotego medalu na IO w Los Angeles przez legendarnego "Kusego".

240px_Kusocinski_Janusz.jpg
Janusz Kusociński

Mistrz olimpijski Janusz Kusociński urodził się 15 stycznia 1907 roku w Warszawie. Jego droga do olimpijskiego złota przeplatana była kontuzjami. W wieku 21 lat osiągał imponujące, jak na te czasy wyniki – 3000 m – 8:54.0 i na 5000 m – 15:17.8, ale najwyższa forma reprezentanta "Warszawianki" przyszła właśnie w 1932 r. Rok olimpijski był dla "Kusego" rokiem rekordów – Polak  ustanowił dwa rekordy świata na 3000 m – 8:18.8 i w mniej popularnym biegu na 4 mile – 19:02.6. Dzięki tym wyczynom do Los Angeles jechał jako jeden z faworytów do olimpijskiego złota. Nie zawiódł. Po ekscytującej walce na metę wbiegł jako pierwszy z rekordem Igrzysk i kolejnym rekordem Polski – 30:11.4.

Niestety rok 1933 upłynął pod znakiem kontuzji. Wtedy "Kusy" ograniczył trening i podjął pracę jako zagraniczny korespondent prasowy. Udało mu się także zdać maturę i rozpocząć studia na AWF w Warszawie. W 1934 roku Polak wrócił do sportu i zdobył srebrny medal na ME w Turynie na 5000 m. Potem jednak znowu nabawił się kontuzji. Kusociński poddał się więc operacji, która przyniosła oczekiwane efekty. W 1938 roku Janusz biegał na wysokim poziomie, poprawił m.in. rekord Polski na 5000 m – 14:24.2.

Niestety  1 września 1939 roku wybuchła  II wojna światowa – tym samym Igrzyska Olimpijskie w Tokio zostały odwołane. Janusz Kusociński zdecydował się działać w konspiracji i walczyć w obronie ukochanej stolicy, z którą związany był przez 33 lata. Słynny lekkoatleta zginął tragicznie – rozstrzelany przez hitlerowców 21 czerwca 1940 roku w Palmirach.

W tym roku w Szczecinie zaplanowane jest rozegranie ośmiu konkurencji biegowych, w
tym oczywiście memoriałowego biegu na 3000 m z m.in z mocnymi
Kenijczykami Kipkoechem i Gathimbą, mistrzem Polski Łukaszem
Parszczyńskim, srebrnym medalistą MP Michałem Bernardellim i 7.
zawodnikiem ME Krystianem Zalewskim. W biegu na 3000 m pań pojawią się mistrzyni olimpijska Nancy
Lagat,
Lidia Chojecka oraz Angelika Cichocka.

Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja panów na 800 m z Adamem
Kszczotem, Alfredem Kirwa Yego, Jobem Kinyorem, Bartoszem Nowickim i
kończącym karierę Pawłem Czapiewskim.

Interesujące będą także sprinty, na starcie setki pojawią się m.in. najlepsi polscy sprinterzy oraz szybcy Jamajczycy.

PEŁNE LISTY STARTOWE I WYNIKI MOŻNA ŚLEDZIĆ NA ŻYWO TUTAJ.

OFICJALNA STRONA MITYNGU

Redakcja Bieganie.pl