new balance 880
wiazowana kulka
23 lutego 2020 Kuba Wiśniewski Sport

1:03:33 Kulki podczas Półmaratonu w Wiązownie


W Wiązownie pod Warszawą rywalizowano w jednej z najstarszych imprez ulicznych w Polsce. Mimo niełatwych warunków atmosferycznych Szymon Kulka uzyskał wartościowe 1:03:33 na dystansie półmaratońskim. Wśród kobiet zwyciężyła Paulina Golec z 1:16:44. W biegu na 5 km wygrała Monika Kaczmarek (16:41) oraz Mateusz Kaczor (14:33).

Klimatyczna impreza na południowy wschód od Warszawy jest od 40 lat fenomenem na biegowej mapie Polski. Jubileuszowa edycja zgromadziła na starcie półmaratonu i piątki ponad 4500 uczestników. Przed biegiem szkoła podstawowa przy ul. Kościelnej (gdzie znajdowało się biuro zawodów, szatnie i depozyty) pękała w szwach, tym bardziej, że większość zawodników odbierała pakiety startowe na ostatnią chwilę.

Tegorocznej edycji nie towarzyszył śnieg i mróz, jak miało to miejsce w przeszłości. Weterani wiązowskiego biegu spotkali się za to z charakterystycznym tu mocnym wiatrem, który dawał się im we znaki po nawrotce, w drugiej części rywalizacji. Padał też lekki deszcz.

W samo południe rozpoczął się bieg główny na dystansie 21.097 km. Na prowadzenie wysunęło się 4 zawodników, którzy solidarnie współpracowali ze sobą do około 10 km (prawdopodobnie lekko poniżej 30 minut). Na szpicy biegli Arkadiusz Gardzielewski, Kamil Jastrzębski, Adam Nowicki i Szymon Kulka. Ten ostatni uciekł następnie rywalom i sukcesywnie powiększał przewagę aż do mety.

Kulka finiszował w dobrym stylu, z widocznym zapasem sił, w czasie 1:03:31 (ostatecznie skorygowanym na 1:03:33). Stratę około 200 m zanotował Nowicki (1:04:15), a na trzecim miejscu z nowym rekordem życiowym zameldował się Jastrzębski (1:04:36). Gardzielewski kończył bieg w spokojnym tempie na czwartym miejscu, jak przekazał na swoim profilu instagramowym, po tym, jak na trasie walczył z kolkami.

Szymon Kulka start w Wiązownie miał zaplanowany od dawna. Jak przyznał nam po biegu, celował w złamanie bariery 1:04. Dlatego w  trakcie rywalizacji zdecydował się na samotny atak.

– Po dyszce zobaczyłem, że tempo spadło, więc postanowiłem ruszyć mocniej, w swoim tempie. Skontrolowałem raz czy dwa odległość do chłopaków, muszę przyznać, że dość trudno walczyło się o jak najlepszy wynik biegnąc samotnie. Nie zdecydowałem się na start zagraniczny, dwa ostatnie sezony miałem trochę słabsze i z czasem 1:05 nie miałbym czego szukać na  mocnych biegach w Europie. Kenijscy zawodnicy psują tam trochę rynek (śmiech).

wiazowana 0

Od zeszłego sezonu Kulkę trenuje były świetny maratończyk Wiesław Perszke, olimpijczyk z Barcelony (PB 2:11:15). Pod jego opieką były mistrz Europy juniorów w crossie zadebiutował ubiegłej jesieni na dystansie maratońskim (2:14:35).

– W moim treningu jest teraz dużo większy kilometraż. Wcześniej biegałem około 130-140 km tygodniowo, teraz jest ich dużo więcej. Myślę, że chociażby to podbiło mnie w tych przygotowaniach. Jednak przydaje się też zapas prędkości, stąd dzisiejszy start. Za chwilę jadę pierwszy raz w życiu w góry, na obóz do Albuquerque. Docelowym startem będzie dla nie maraton w Wiedniu.

Na obóz do USA wyjeżdża też, drugi w niedzielnym biegu, Adam Nowicki. Za linią mety wydawał się zadowolony z rezultatu, tym bardziej, że jak podkreślał, wiatr uprzykrzał mu walkę o lepszy czas. W jego wypadku maratońska walka o olimpijskie minimum (2:11:30) będzie miała miejsce nie 19 kwietnia, ale tydzień później.

W rywalizacji pań Półmaraton Wiązowski wygrała w tym roku 38-letnia Paulina Golec z rezultatem 1:16:44. Drugie miejsce zajęła Angelika Mach (1:18:37), bardzo blisko była Anna Łapińska (1:18:38).

Z 15-minutowym opóźnieniem rozpoczął się wyścig na 5 km, wciśnięty w programie pomiędzy start i finisz półmaratonu. Tutaj na kilometr do mety biegli jeszcze razem Mateusz Kaczor i 19-letni Aleksander Wiącek, lekką stratę notował wicemistrz Polski na 5000 m sprzed dwóch lat Robert Głowala. Ostatecznie na mecie najskuteczniejszy był Kaczor  z 14:33, tuż za nim znalazł się Wiącek (14:37), Głowala uzyskał 14:48.

Wśród kobiet walka o zwycięstwo rozegrała się pomiędzy Moniką Kaczmarek a Iwoną Bernardelli. Szybsza na ostatniej długiej prostej była łodzianka – Monice zmierzono 16:41, Iwonie 16:47. Podium dopełniła Beata Lupa (16:59).

Kaczmarek po biegu tryskała energią:

– Jestem zadowolona. W tym roku mam za sobą pierwsze starty: na warszawskiej Chomiczówce, gdzie w styczniu byłam druga oraz tydzień temu w Gdyni. Mam codzienną pracę i wiem, że nie jestem zawodniczką na takim pułapie, by aspirować o olimpijskie minimum (śmiech), Bardzo cenię sobie jednak współpracę z moim obecnym trenerem Zbyszkiem Nadolskim. Są teraz z Karoliną na obozie w USA, ale mamy stały kontakt telefoniczny (Karolina Nadolska to jednak z najlepszych w historii maratonek, rekordzistka Polski na 10 km, posiadająca już olimpijską kwalifikację – przyp. red.).

Wyniki 40. Półmaraton Wiązowski i 23-Wiązowska Piątka

Kuba Wiśniewski
Kuba Wiśniewski

Pisząc coś o sobie zwykle popada w przesadę. Medalista mistrzostw Polski w biegach długich, specjalizujący się przez lata w biegu na 3000 m z przeszkodami, obecnie próbuje swoich sił w biegach ulicznych i ultra. Absolwent MISH oraz WDiNP UW, dziennikarz piszący, spiker, trener biegaczy i współtwórca Tatra Running.