
Wystarczy sponsor mający własny odrzutowiec, duża chęć lajków na portalach społecznościowych i samozaparcie by zrobić głośny happening biegowy. William Goodge chce przebiec 50 maratonów, w 50 Stanach, w jedyne 20 dni. Czy jednak w dobie chęci zabłyśnięcia na Stravie podobne wyzwania nie powinny przyjąć bardziej formalnego sposobu weryfikacji niż tylko wskazanie zegarka?
Brytyjski biegacz i influencer planuje podjąć się tego wyczynu w ramach projektu, który nazywa Mission America. Goodge ogłosił wyzwanie na Instagramie, przedstawiając je jako wyzwanie wytrzymałościowe i zbiórkę funduszy na rzecz organizacji charytatywnych zajmujących się walką z rakiem.
Jeśli zostanie przeprowadzony zgodnie z opisem, wyczyn wymagałby średnio dwóch do trzech maratonów dziennie, przy jednoczesnym szybkim przemieszczaniu się między stanami. Nawet jak na standardy ultramaratonów, harmonogram nie pozostawia praktycznie żadnego miejsca na regenerację. Wszelkie zakłócenia, czy to spowodowane opóźnieniami w podróży, kontuzją, pogodą, czy zmęczeniem, mogłyby szybko zaprzepaścić próbę.
Brytyjczyk ma już na koncie kilka wyczynów i projektów o charakterze wytrzymałościowym. W ciągu ostatnich kilku lat zbudował pokaźne zaplecze fanów w social mediach, podejmując różne wyzwania.
W 2023 roku przebiegł Stany Zjednoczone z Los Angeles do Nowego Jorku w 55 dni. Niedawno przebiegł Australię, pokonując tysiące kilometrów w nieco ponad miesiąc.
Nie uchronił się jednak od zarzutów nieczystej gry. Po kilku jego najdłuższych projektach część osób kwestionowała niektóre z prezentowanych przez niego danych, w tym dzienne dystanse. Goodge przyznał, że korzysta z wielu urządzeń śledzących i odrzucił sugestie, że jego wyniki są przekłamane, ale sceptycyzm pozostał. Trzeba zauważyć, że pokonanie 50 maratonów w 20 dni w 50 stanach będzie zaliczane najprawdopodobniej na podstawie wskazań zegarka i nie będą to oficjalne biegi.
Alex Hutchinson, autor bestsellera „Wytrzymałość”, kwestionuje wiarygodność Goodge’a po jego australijskim biegu „Niepokojące jest, gdy dane są wewnętrznie niespójne: dane tempo powinno dość dobrze korelować z danym tętnem dla danej osoby. Niskie tętno Goodge’a podczas biegania na szalenie długich dystansach nie jest „niemożliwe”, ale jest wysoce nieprawdopodobne – zwłaszcza że wydaje się, że potrafi to robić tylko wtedy, gdy nikt nie patrzy”. Tętno Goodge’a oscylowało wg wskazań w okolicach 100 uderzeń na minutę podczas wielogodzinnych biegów w tempie 7:00 min/km przez Australię.
Sam zespół infulencera nie odniósł się do zarzutów, zablokował też w mediach społecznościowych część osób, które kwestionowały jego dokonania.
Goodge nie opublikował szczegółowego harmonogramu, listy tras, ani wyjaśnienia, w jaki sposób każdy maraton będzie weryfikowany.
Rekord Goodge w oficjalnym maratonie to 2:57:30 osiągnięty w Londynie w 2024 roku.