
Faworyci, Hagos Gebrhiwet z Etiopii i Kenijka Loice Chemnung, wygrali półmaraton w Barcelonie. Aleksandra Lisowska poprawiła rekord życiowy wynikiem 1:11:15, a najszybszym Polakiem był Oliwier Mutwil z 1:04:45. Świetny występ zaliczył Francuz Emmanuel Roudolff dobiegając na trzecim miejscu z 59:37. Druga wśród pań była Weini Kelati Frezghi poprawiając własny rekord USA wynikiem 1:06:04.
Wśród panów Gebrhiwet bardzo szybko oderwał się od rywali. 10 kilometr mijał w 27:19 mając 25 sekund przewagi nad Lobalu ze Szwajcarii. Za ich plecami biegła dwójka francusko-kenijska Roudollf i Mathew Kipruto. Emmanuel Roudolff-Levisse trzy tygodnie temu wygrał w innym, szybkim półmaratonie w Sewilli z czasem 1:01:24, co było jego nowym rekordem życiowym.
W męskim wyścigu niewiele zmieniło się w drugiej części Gebrhiwet wygrał pewnie z 58:05. Lobalu był drugi, znacznie zwalniając w drugiej części biegu 59:26. Po świetnym finiszu, podium uzupełnił Roudolff-Levisse z rekordem życiowym 59:37. Najszybszym Polakiem był Oliwier Mutwil notując 1:04:45.
Bieg pań wyglądał podobnie. Ogromną przewagę już na 10 kilometrze miała Loice Chemnung, która ten punkt zaliczyła w 30:11. Za nią biegła Weini Kelatii (30:52) i kolejna Amerykanka Taylor Roe (31:04). Chemnung wygrała niezagrożona z 1:04:01 bijąc rekord trasy. Jest to szósty wynik w historii światowego półmaratonu. Druga była Weini Kelati Frezghi, która o pięć sekund poprawiła własny rekord Ameryki Północnej (1:06:04). Trzeci stopień podium wywalczyła Etiopka Diniya Abaraya (1:06:28). Na siedemnastym miejscu z 1:11:15 uplasowała się Aleksandra Lisowska z nowym rekordem życiowym.