
Ironman to najbardziej rozpoznawalna seria zawodów triathlonowych na świecie – dystanse Ironman i Ironman 70.3 przyciągają zarówno profesjonalnych sportowców, jak i coraz częściej amatorów. To również ogromne wydarzenia, które przyciągają kibiców na trasy oraz mocno zaznaczają swoją obecność w mediach społecznościowych, od zdjęć z finiszu po nagrania ukazujące najcięższe momenty zmagań na trasie.
Od tego roku organizator wyraźnie zakazuje zawodnikom fotografowania oraz nagrywania w trakcie rywalizacji. Nowe przepisy zawarte w 2026 Global Competition Rules oznaczają, że każde robienie zdjęć lub nagrywanie filmów, zarówno przy użyciu kamer sportowych, smartfonów, jak i nowoczesnych okularów z funkcją wideo, będzie surowo zakazane i skutkować będzie natychmiastową dyskwalifikacją.
Zakaz dotyczy wszystkich urządzeń zdolnych do utrwalania treści wizualnych, w tym popularnych kamer typu GoPro montowanych na kaskach, kierownicy czy uprzężach oraz popularnych ostatnio inteligentnych okularów z funkcją nagrywania, takich jak Oakley Meta. Nie chodzi więc wyłącznie o konieczność fizycznego trzymania urządzeń podczas wyścigu, lecz o jakiekolwiek rejestrowanie obrazu.
Organizatorzy podkreślają, że celem zmian jest zwiększenie bezpieczeństwa uczestników oraz ograniczenie rozproszeń. Zgodnie z nowymi zasadami, jedynymi dopuszczonymi urządzeniami są te służące do nawigacji, śledzenia GPS lub komunikacji awaryjnej. Organizator Ironman argumentuje, że nagrania wykonywane w trakcie rywalizacji mogą nie tylko odciągać uwagę sportowców, ale też stanowić realne zagrożenie bezpieczeństwa, szczególnie podczas jazdy w grupie czy na węższych odcinkach trasy.
Część zawodników i trenerów popiera zmiany, wskazując, że eliminują one rozpraszacze i pozwalają skupić się na rywalizacji sportowej, przywracając prawdziwie sportowy charakter zmagań. Z drugiej strony, wielu profesjonalistów i amatorów wyraża niezadowolenie, że możliwość samodzielnego uwieczniania fragmentów wyścigu, często wyjątkowych dla startujących, została ograniczona. Dokumentowanie przebiegu zawodów zostaje przeniesione na akredytowane ekipy medialne – do których dostęp kosztuje zawodników około 50 €. Można więc zastanowić się, czy chodzi wyłącznie o bezpieczeństwo zawodników, czy także o większe zyski z pakietów zdjęciowych.
Przeciwnicy wprowadzenia zakazu jako argument przywołują imprezy biegowe, takie jak Abbott World Marathon Majors, na których nadal możliwe jest samodzielne dokumentowanie swojego wyścigu. Podkreślają wyjątkowość i autentyczność takich materiałów, które oprócz pamiątki, mogą stanowić narzędzie do promocji takich wydarzeń oraz budowania sportowych społeczności w internecie.
Ironman to pierwsza tak duża organizacja nakładająca tak wyraźne ograniczenia na zawodników. Pozostaje nam obserwować wpływ tego punktu w regulaminie na komfort rywalizacji oraz na sposób, w jaki sportowcy będą przeżywać swoje starty. Jeśli zmiana rzeczywiście przyniesie pozytywne efekty, niewykluczone, że podobne zasady w przyszłości wprowadzą także organizatorzy biegów masowych – ale czy wtedy starty bez selfie na mecie będą miały jeszcze sens?
Źródła:
https://akademiatriathlonu.pl/ironman-2026-zakaz-nagrywania-na-trasie