
Minister sportu i turystyki – Jakub Rutnicki wziął udział w oficjalnym otwarciu halowych mistrzostw świata Kujawy Pomorze 26. Później spotkał się z dziennikarzami, odpowiadając na pytania dotyczące przyszłości Stadionu Narodowego. Minister zapowiedział też m.in. plany budowy kolejnych hal lekkoatletycznych w Szczecinie, Poznaniu, Warszawie i na Śląsku.
Opowiadał też o planach rozbudowy PGE Stadionu Narodowego. Wiąże się to z chęcią ubiegania się Polski o igrzyska olimpijskie w 2040 lub 2044 roku w Warszawie. Narodowy miałby pełnić rolę stadionu olimpijskiego, gdzie odbyłaby się ceremonia otwarcia i zamknięcia igrzysk, a także lekka atletyka. Nowoczesne technologie pozwalają na przekształcenie Narodowego w stadion lekkoatletyczny, ale tylko czasowo. Na razie w planach są igrzyska olimpijskie w Polsce.
– Na wstępie chciałbym uspokoić fanów piłki nożnej. PGE Narodowy dalej ma być obiektem typowo piłkarskim. Zdajemy sobie sprawę z tego, że taki musi pozostać. Już w 2014 roku w Sopocie na halowe mistrzostwa świata w tamtejszym obiekcie nabudowano bieżnię lekkoatletyczną na jakiś czas na wysokości kilku pierwszych rzędów trybun. To samo można zrobić na Stadionie Narodowym. Już wiemy, że jest możliwe przekształcenie tego obiektu w stadion lekkoatletyczny, ale wyłącznie na potrzeby jednej imprezy. Taki jest w tej chwili kierunek w wykorzystywaniu sportowych obiektów – mówił Rutnicki.

Rozbudowa pozwoliłaby też spełnić wymogi UEFA dotyczące organizacji finału Ligi Mistrzów.
– Jesteśmy po pewnych analizach. Obecnie Stadion Narodowy mieści niecałe 60 tysięcy miejsc, a my dostaliśmy informację od specjalistów, że w perspektywie kolejnych 10–20 lat można go rozbudować powyżej 80 tysięcy. Wystarczyłoby zdjęcie zewnętrznej powłoki stadionu oraz dachu. Wiemy, jak to zrobić. Widzimy głębokie rewitalizacje najważniejszych, największych stadionów świata, takich jak Barcelony i Realu Madryt, więc to wszystko jest możliwe dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii – wyjaśniał minister.
Minister nie odpowiedział na pytanie, ile orientacyjnie pochłonęłaby przebudowa Narodowego. Modernizacja Camp Nou w Barcelonie trwała prawie cztery lata i kosztowała około 1,5 mld euro. Tego rzędu kwoty zapłacono za remont Santiago Bernabeu w Madrycie. Sama budowa PGE Narodowego kosztowała blisko dwa miliardy złotych.
– Wiemy, że istnieje możliwość rozbudowy tego stadionu. Chciałbym, żeby za kwestie dotyczące wielkości stadionu odpowiadali projektanci i specjaliści, a nie skromny minister sportu i turystyki, ale uważam, że jeżeli podejmiemy decyzję dotyczącą rozbudowy, to zrobimy ją tak, żeby zaspokoić potrzeby na kolejne dziesiątki lat, czyli żeby pojemność wynosiła 80 tysięcy plus. To technicznie jest możliwe – przyznał Rutnicki.

Wstępne plany zakładają nie tylko rozbudowę stadionu, ale także wykorzystanie 40 hektarów przestrzeni wokół niego.
– Muszę powiedzieć, że nie tylko Stadion Narodowy, ale cała ta przestrzeń wokół Stadionu Narodowego ma gigantyczny potencjał sportowy, bo to jest jedna z nielicznych tego typu przestrzeni w miastach, która nie jest jeszcze zagospodarowana. To jest też dla nas wielka szansa, bo Międzynarodowy Komitet Olimpijski chce iść takim w kierunku, żeby miejsca aren sportowych nie były rozmieszczone daleko od siebie. Ta przestrzeń blisko 40 hektarów daje niesamowite możliwości. To może być nasz „game changer” – zapewniał minister.
– Potrzebujemy przestrzeni na stadiony rozgrzewkowe i inne obiekty. Jesteśmy już po bardzo dobrych spotkaniach na ten temat i w ciągu kolejnych miesięcy będziemy przygotowywali optymalny plan zagospodarowania tego terenu. Oczywiście nie jesteśmy faworytem do organizacji igrzysk, wiemy, że aplikuje wiele krajów, między innymi bogaty Katar. Ale biorąc pod uwagę to, w jaki sposób już pracujemy, jak układa współpraca z samorządami, jak duży mamy potencjał, jesteśmy optymistami – dodał Rutnicki.
Źródła: sportowefakty.wp.pl, sport.pl