
Czołowy polski półmaratończyk Adam Nowicki poinformował, że ze względu na kontuzję nie wystartuje w zbliżającym się 20. Półmaratonie Warszawskim. Nowicki, wraz z Mateuszem Kaczorem, był największym polskim faworytem biegu, który wystartuje 22 marca. Kibice zacierali ręce na bezpośredni pojedynek dwóch najlepszych obecnie biegaczy długodystansowych w Polsce. Nowicki zdradził nam, jak poważna jest uraz i kiedy można spodziewać się go na trasach biegów.
Adam Nowicki w zeszłym roku zajął czwarte miejsce w Półmaratonie Warszawskim wyrównując swój rekord życiowy 1:02:51. W tym roku, zawodnik MKL Szczecin miał powalczyć o poprawę rezultatu. Niestety w poniedziałek za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosił, że nie wystartuje w zbliżającej się, dwudziestej edycji biegu.
Półmaraton Warszawski już za 6 dni.
Niestety tym razem mimo tego że byłem mocno nastawiony na konkretne bieganie i rekord życiowy muszę zrezygnować ze startu.
Po Recordowej Dziesiątce a w zasadzie podczas tej rywalizacji dopadł mnie uraz mięśnia brzuchatego łydki, w poprzednim tygodniu dołożyłem wszelkich starań aby to zaleczyć ale do końca nie udało się tego problemu wyeliminować. Nie lubię startować kiedy nie mogę dać z siebie 100%
i uważam że zdrowie powinno być zawsze najważniejsze. Historia pisze się na naszych oczach bo naprawdopodobniej będzie to nawiększy bieg masowy w historii Polski. Także powodzenia dla Was biegaczy oraz Organizatorów.
W rozmowie z nami Nowicki powiedział, że urazem jest dokładnie naderwanie mięśnia brzuchatego i płaszczkowatego. „Od startu na Recordowej realizuję trening zastępczy, mam nadzieję, że do przyszłego weekendu pójdę pobiegać.” Biegacz ze Szczecina powiedział nam także, że wciąż w planach ma inny wielki bieg – PKO Gdynia Półmaraton, gdzie walka toczyć będzie się o medale Mistrzostw Polski. Bieg w Gdyni odbędzie się 25 kwietnia.
Fot: Recordowa Dziesiątka Tomasz Szwajkowski