NB 1080v12
 
25 września 2013 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Wycieczki Biegowe Run light with Kayf*!


Wśród coraz szerszej oferty wszelkiego rodzaju dóbr i usług skierowanych do polskich biegaczy, od niedawna znaleźć można zupełnie nowy pomysł na biegowe spędzenie wolnego weekendu.

wycieczki_biegowe.png

Wycieczki biegowe, to koncept genialny w swej prostocie. Uczestnicy w niedużych grupach (max 15-20 osób) „zwiedzają” wyjątkowe miejsca biegnąc na lekko z przewodnikiem. Oczywiście nie chodzi o zwiedzanie Wawelu czy warszawskiej starówki, lecz o najpiękniejsze rejony polskich (i nie tylko) gór, wyżyn i pojezierzy. Wybieramy więc najpiękniejsze miejsca, w których organizujemy Wam absolutnie wszystko. Do Was należy tylko przyjechanie na miejsce i… oczywiście bieganie oraz dobra zabawa.

W praktyce wygląda to tak – spotykamy się w umówionym miejscu, poznajemy się i przygotowujemy do biegania. Busik zawozi nas w miejsce, z którego zaczynamy wycieczkę. Tam pod opieką przewodnika i dodatkowej osoby zamykającej grupę ruszamy na szlak! Po drodze zatrzymujemy się na kilka chwil w miejscach, gdzie warto usłyszeć dwa zdania naszego przewodnika o ciekawostkach regionu albo niepodobna przebiec obojętnie nie podziwiając niezwykłej panoramy. Biegniemy na lekko, z małym zapasem płynów i jedzenia. Wszystkie nasze bagaże oraz bufety dostępne na trasie jadą w tym czasie autem technicznym wraz z obsługą. Dziennie staramy się zapewnić od 1 do 3 punktów odżywczych, gdzie macie dostęp także do swoich bagaży. Jeśli ktoś z Was poczuje się słabiej lub stwierdzi, że danego dnia wolałby pobiec nieco mniej, będzie możliwość przejechania poszczególnych odcinków naszym wozem technicznym, ale mamy nadzieję, że niesamowite widoki nie pozwolą Wam zejść z trasy. Po przebiegnięciu dziennego odcinka docieramy na nocleg (zazwyczaj są to schroniska lub agroturystyki), gdzie czekają na nas prysznice, łóżka z czystą pościelą, bagaże, no i oczywiście zasłużona obiadokolacja!

Ale to nie koniec dnia! Gdy doprowadzicie się już do porządku, zapraszamy Was na blok wieczorny! Będą prezentacje trasy, nasze, a oby i także Wasze relacje z ciekawych zawodów, wymiana patentów na duże i małe problemy na trasie, dyskusje oraz biblioteczka biegacza – kilkanaście biegowych pozycji, do których macie dostęp przez całą wycieczkę. 

Kolejnego dnia zaczynamy śniadaniem, a potem znowu w drogę!

Ostatni dzień kończymy nieco wcześniej obiadem i prysznicem w miejscu, gdzie na zmotoryzowanych czekają ich auta, a pozostali są w stanie załapać się na transport publiczny.

pasek.png

Chcemy, byście podczas naszych wycieczek mogli wolni od wszelkich problemów logistycznych, w całości oddać się bieganiu i podziwianiu najwspanialszych miejsc na Ziemi.
Najbliższa wycieczka

Dla nas, jednym z takich miejsc są Bieszczady, dlatego właśnie tam zapraszamy Was na najbliższą wycieczkę biegową. W dniach 8-11 listopada zabieramy Was na 4 dni, ok. 3500 m podejść i ok. 80-kilometrową trasę przez najwspanialsze, naszym zdaniem, rejony Bieszczadów.

Pierwszego dnia przebiegniemy przez nieco rzadziej odwiedzane Bukowe Berdo, skąd rozpościera się wg wielu jedna z najwspanialszych bieszczadzkich panoram. Miniemy ostre skały i gołoborza Krzemienia, wdrapiemy się na najwyższą w Bieszczadach Tarnicę, by w końcu zbiec na wymarzony nocleg w Ustrzykach Górnych. 

Drugi dzień wyda się znajomy weteranom Biegu Rzeźnika. Czeka nas podejście na Połoninę Caryńską i wspaniały zbieg do Berech Górnych. Dalej okrutne podejście na Połoninę Wetlińska. Odkupienie nadchodzi na Hasiakowej Skale gdzie najpierw nieśmiało a następnie w całej okazałości wygląda na nas Chatka Puchatka – niepowtarzalne schronisko w niepowtarzalnym miejscu . Dalej zbiegamy powoli w dół a następnie znów dostajemy wycisk wybiegając na Osadzki Wierch. Nie tracąc nawet na chwile niezwykłych pejzaży  sprzed oczu docieramy do Przełęczy Orłowicza, skąd zbiegamy na nocleg do Wetliny.

Trzeci dzień to znów trochę mokrych i zarośniętych szlaków znajomych z Biegu Rzeźnika – biegniemy więc przez Smerek, Okrąglik i Jasło do Cisnej. Po drodze miniemy sporo okopów i innych pozostałości z II wojny światowej, na które na zawodach nikt nie zwraca uwagi. A samej Cisnej chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.

Czwartego dnia pokonamy już nieco krótszy odcinek – z Cisnej przebiegniemy przez miejscowość Dołżyca, dalej wdrapiemy się na Łopiennik i mniej uczęszczanymi szlakami dotrzemy przez Durną do Baligrodu – miejscowości o równie, co Bieszczady burzliwych losach. Tutaj czeka już na nas prysznic, obiad i niestety… droga do domów.
Nie czekajcie – zapisy już otwarte! 

Garść szczegółów na temat najbliższej wycieczki

Dla kogo?

Wybierając się na najbliższą wycieczkę w Bieszczady musicie być gotowi na ok 20-25 km dystansu i 1000 m podbiegów każdego dnia. Tempo nie będzie zawrotne, ale mamy jednak zamiar biegać. Jeśli nie biegacie zbyt dużo w górach, to warto wpleść do treningu nieco siły biegowej, podbiegów itp.
Gdzie?

Najbliższa wycieczka to trasa przez naszym zdaniem najciekawsze partie Bieszczadów – startujemy w Pszczelinach, kończymy w Baligrodzie. Przebieg trasy: I dzień: Pszczeliny – Bukowe Berdo – Krzemień – Tarnica – Ustrzyki Górne; II dzień: Ustrzyki Górne – Połonina Caryńska – Berechy Górne – Połonina Wetlińska – Osadzki Wierch – Wetlina; III dzień: Wetlina – Smerek – Okrąglik – Jasło – Cisna; IV dzień: Cisna – Dołżyca – Durna – Baligród.

Dominik i Wojtek na trasie Biegu Rze nika fot
Dominik i Wojtek na trasie Biegu Rzeźnika (fot. K. Figura)

Kto to robi?

Organizatorem wycieczek jest Biuro Podróży KAYF, wpisane do Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych Ministerstwa Sportu i Turystyki pod numerem ewidencyjnym 8525.

Pomysł i wykonanie to dzieło oczywiście biegaczy:

Krzysztof Gajdziński – właściciel Biura Podróży KAYF, starty: Bieg Rzeźnika 2010 – 11. Miejsce, Elbrus Race 2010 – 5. miejsce kat. Classic, Nizkotatranska Stihacka 2011 – 4. Miejsce;

Dominik Jagieła – przewodnik beskidzki, ratownik Bieszczadzkiej Grupy GOPR, starty: Bieg Rzeźnika 2012 – 4. Miejsce, Bieg Rzeźnika 2013 – 2. Miejsce, Bieg Ultra Granią Tatr – 17. Miejsce;

Wojtek Pawul – ratownik Bieszczadzkiej Grupy GOPR, starty: Bieg Rzeźnika 2012 – 4. Miejsce, Bieg Rzeźnika 2013 – 2. Miejsce, Koniczynka Trail Półmaraton– 2. Miejsce, Bieg Ultra Granią Tatr – 10. Miejsce.
Kiedy? 

8 – 11 listopada 2013 roku.
Więcej szczegółów?

Znajdziecie je na stronie www.wycieczkibiegowe.pl

kayf.png

Kayf – słowo pochodzenia arabskiego, zapożyczone później do języka rosyjskiego, skąd rozprzestrzeniło się dalej przyjmując różne odcienie znaczeniowe. Pierwotnie kayf oznaczał cudowny stan niesamowitego szczęścia, którego wg Koranu dostąpić można było tylko w raju. W języku rosyjskim słowo używane do wyrażenia ponadprzeciętnych pozytywnych emocji, zadowolenia, aprobaty, m. in. przez takie osobistości jak Fiodor Dostojewski i Anton Czechow. Naszą misją jest, by każdy wyjazd z nami przynosił Wam jak najwięcej kayfu.
Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl