Redakcja Bieganie.pl
Start w maratonie przy temperaturze oscylującej wokół zera stopni to wyzwanie, które wymaga odpowiedniego przygotowania. W takich warunkach łatwo o wychłodzenie na początku biegu lub przegrzanie w jego późniejszych etapach. Odpowiedni dobór ubioru może realnie wpłynąć nie tylko na komfort, ale także na wynik i zdrowie biegacza.
Kwiecień plecień, bo przeplata. Trochę zimy, trochę lata.
Gdy za oknem wiosna i pierwsze treningi realizujemy „na krótko”, ciężko jest uwierzyć, że coś może się zmienić. A jednak! W weekend 4–6 kwietnia w Polsce odbędą się trzy duże maratony: Energa Gdańsk Maraton, DOZ Maraton Łódź oraz TAURON 22. Cracovia Maraton. Wielu z naszych czytelników wystartuje na jednym z tych biegów, a pogoda planuje prawdziwy rollercoaster.
Z niemal letnich 19 stopni temperatura do dnia startu (niedziela, 6 kwietnia, godz. 9:00) spadnie do 2–4°C, a odczuwalnie – z uwagi na wiatr – nawet do -5°C. Przygotowaliśmy dla Was szybki poradnik, który podpowie, co warto spakować do torby startowej i co wyjąć z piwnicy, jeśli już zrobiliście wiosenne porządki.
Wiatr potęguje odczucie chłodu, dlatego przy silnych podmuchach warto postawić na odzież z wiatroszczelnym panelem lub lekką wiatrówkę. Często to właśnie warunki wietrzne, a nie temperatura powietrza, sprawiają, że biegacze czują się wychłodzeni już po kilku kilometrach.
Podstawową zasadą w niskich temperaturach jest ubiór warstwowy. Na górę ciała najlepiej sprawdzi się zestaw składający się z dwóch warstw:
Ważne, aby żadna z warstw nie była wykonana z bawełny – w przypadku opadów deszczu ze śniegiem odzież nasiąka wodą, nie tylko wychładzając organizm, ale również zwiększając wagę stroju.
W chłodnych warunkach najlepiej sprawdzają się długie legginsy techniczne, które chronią przed zimnem i nie ograniczają ruchów. Tutaj warto pamiętać o kolanach, które są najbardziej narażone na zimno. Biegacze o większej tolerancji na warunki pogodowe mogą rozważyć legginsy 3/4 lub szorty. Wielu wyjadaczy smaruje wówczas kolana maścią rozgrzewającą tzw. BenGay.
Przy temperaturach w okolicach zera nie należy zapominać o dodatkach. Rękawiczki i opaska lub cienka czapka to absolutne minimum. Wskazane jest również zastosowanie wazeliny ochronnej na twarz, szczególnie w miejscach narażonych na wiatr – na policzkach, nosie i ustach. W strefie startu warto mieć ze sobą starą bluzę lub foliową pelerynę, którą można zrzucić tuż przed rozpoczęciem biegu.
Bardzo ważna jest rozgrzewka – powinna być dynamiczna, ale na tyle lekka, by nie doprowadzić do przegrzania organizmu przed startem. Po biegu nie należy zdejmować ubrań od razu – szybkie wychłodzenie spoconego organizmu może skończyć się infekcją lub skurczami mięśni. Zapewnij sobie suche, ciepłe ubranie na przebranie!
Start maratoński przy temperaturze w okolicach zera stopni nie jest niczym nadzwyczajnym – to klasyczne warunki wczesnowiosenne w Polsce. Odpowiednie przygotowanie i świadomy dobór ubioru to podstawa. Kluczem jest balans – nie za ciepło i nie za lekko. Startując lekko zmarzniętym, dajemy sobie szansę na komfortowy bieg przez cały dystans. Nie zapominaj o nawodnieniu