European Marathon Majors event otwarcie EMC
26 lutego 2026 Maciej Wójcik Lifestyle

Czy to po prostu europejskie Majorsy? O European Marathon Classics


Europejskie Majorsy czy Klasyki – jaką nazwę przyjmą potocznie European Marathon Classics? EMC to inicjatywa zrzeszająca osiem maratonów europejskich, w ośmiu państwach, ośmiu miastach – Rzym, Wiedeń, Londyn, Madryt, Kopenhaga, Warszawa, Lizbona, Frankfurt. Po co nam to jeżeli są Majorsy? Czy nie wystarczy, że na tamte biegi jest niemożliwym się dostać? Co dalej z Maratonem Warszawskim?

Chociaż podobieństwa względem World Marathon Majors są oczywiste, to występują też ważne różnice, które pozwalają mi wierzyć w to, że EMC może stać się przyjemną zabawą, a nie wieloletnią pogonią za upragnionym miejscem startowym.

Mówię tak przede wszystkim dlatego, że skompletowanie wyzwania wiąże się z ukończeniem zaledwie pięciu z ośmiu biegów. Na liście znajduje się między innymi TCS London Marathon, gdzie notorycznie dostanie się dla amatora graniczy z cudem, jako, że jest to jeden z WMM i prawdopodobnie najbardziej iconic maraton w Europie. Dzięki „ograniczeniu” challenge’u do pięciu biegów, partycypujący mogą skupić się na tych najbardziej dostępnych imprezach, gdzie zapisanie się wymaga jedynie zapisania się, a nie modlitw, błagań, starań i przekrętów. I to mnie pozytywnie nakręca.

European Marathon Classics event pałac biegacze Wiedeń
fot. materiały prasowe European Marathon Classics

EMC speed run dla kogoś?

Osiem eventów jest rozciągnięte przez osiem miesięcy i rozpoczyna się pod koniec marca w Rzymie (22 marca w 2026 roku), a kończy w październiku we Frankfurcie. Jedynie dwa biegi dublują datę, Londyn i Madryt, które rozgrywają się 26 kwietnia w 2026 roku. Oznacza to, że ambitni biegacze mogą zrealizować wyzwanie w rok bez większych problemów logistycznych, a najszybsi mogli również zauważyć, że pierwsi zdobywcy challenge’u będą mogli odebrać swoje unikatowe medale podczas 48. Maratonu Warszawskiego, 27 września 2026.

I chociaż roczny speed run brzmi jak interesujący challenge, to wydaje mi się, że nie to przyświecało organizatorom. 

Mix & match medal

Zarejestrowani biegacze otrzymają okrągły pin za ukończenie każdego biegu z serii, a w momencie wbiegnięcia na metę piątego maratonu, w ich ręce trafi potężny medal z pięcioma miejscami na pamiątkowe piny. Tym samym każdy uczestnik stworzy swoją własną, wyjątkową pamiątkę. W przeciwieństwie jednak do Majorsów, na tym nie musi się skończyć przygoda danego biegacza. Piny będą magnetyczne, miejsc jest pięć, biegów osiem – można zatem tę podróż kontynuować, wymieniać piny na medalu, bawić się tym wyzwaniem na własnych zasadach. 

I to jest chyba unikalność European Marathon Classics – to ma być zabawa, przygoda przez którą wiedzie wiele indywidualnych ścieżek, wyzwanie, którego trudność nie polega na niedostępności, kosztach czy ekskluzywności, a na bieganiu, determinacji, chęci poznania i przeżycia czegoś niepowtarzalnego. Twórcy jasno mówią o zachęcaniu biegaczy do turystyki biegowej, do biegania maratonów ale też poznania innych kultur, międzynarodowej integracji, do zauważenia, że więcej nas na scenie europejskiej łączy niż dzieli. 

European Marathon Classics medal coin pin
grafika: materiały prasowe European Marathon Classics

Dodatkowo, najbystrzejsi mogli już policzyć ile jest ringów w logo EMC (podpowiedź: tyle co liter w słowie Schönbrunn) – czy to oznacza, że możemy spodziewać się dołączenia kolejnych maratonów do organizacji? Albo, że w przyszłości jeżeli skład Klasyków się zmieni to społeczność pozostanie? Cóż – nie wiem, ale się domyślam.

BTW mam nadzieję, że określenie Klasyki się przyjmie – dobrze to brzmi.

Historyczny moment, historyczne miejsce

Event inauguracyjny odbył się w zabytkowym pałacu Schönbrunn, rozległym, monumentalnym, stanowiącym dawną letnią rezydencję rodu Habsburgów. Lokalizacja wraz z całą otoczką nadawały wydarzeniu dodatkową rangę i czuć było podniosłość tego momentu. Mieliśmy okazję być na tym evencie jako jedyne medium z Polski i odbieramy całą inicjatywę zarówno jako wielki moment dla biegów europejskich, ale przede wszystkim jako jasny sygnał, że Maraton Warszawski gra w najwyższej lidze na równi z innymi.

European Marathon Classics event otwarcie inauguracja
fot. materiały prasowe European Marathon Classics

Od sceptycyzmu do podniecenia

Osobiście nigdy nie kręciły mnie Majorsy, wizja kombinowania, wydawania tysięcy złotych, biegania w tłumie itd. kłóci się z moim preferowanym obrazem biegania. Lubię biegi uliczne i chociaż mam dobre wspomnienia szczególnie z różnych warszawskich startów to dajcie mi bieg trailowy, intymny, taki który mogę na spokojnie przeżyć, a będę najszczęśliwszy. Weterani największych biegów mówią jednak, że Nowy Jork, Chicago czy Londyn muszę przeżyć, że to niezapomniane wrażenia – ale czy na pewno warte tego zachodu? Mam pewne wątpliwości…

Stąd też cieszy mnie to, że EMC wyznacza własne standardy i wydaje się, że będzie znacznie przystępniejsze. Oczywiście, w pierwszych godzinach po pojawieniu się newsów, malkontenci przewidują 20% podwyżki cen, losowania na każdy z biegów itd. Czy mają rację? Dla mnie nie ma to większego znaczenia. Jeżeli EMC zachęci więcej osób do biegania i turystyki biegowej, to będę się z tego cieszył. To oczywiście ważne, by w świecie biegowym zawsze było miejsce na imprezy lokalne, mniejsze, klimatyczne, ale nie powinniśmy narzekać na rozwój i się przed nim bronić. 

Pamiętajcie, każdy z tych maratonów wciąż można będzie przebiec nie biorąc udziału w EMC, ale tym którzy chcą zdobyć piny i stworzyć swój medal życzę powodzenia i jak najlepszej zabawy! I zobaczymy, może sam do tej zabawy dołączę.

Dziękujemy za zaproszenie Fundacji Maraton Warszawski, za możliwość wzięcia w inauguracji tego projektu.

Bądź na bieżąco
Powiadom o
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Maciej Wójcik
Maciej Wójcik

Biegam od 3 lat i przez ten czas spróbowałem wszystkiego od szybkiej piątki do 110km ultramaratonu górskiego. Jestem fanem unikalnych wyzwań, sportu amatorskiego i gór. W bieganiu bardziej interesują mnie historie i emocje niż sprzęt i wyniki. Sport odmienił moje życie i teraz na Instagramie Oficjalnie Maćko motywuję innych do ruszania się.