New Balance 1080v12
 
18 maja 2013 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Bieganie uzależnia jak narkotyk?


Dlaczego bieganie jest tak satysfakcjonujące i przynosi tyle przyjemności? Okazuje się, że przyczyną mogą być wydzielane podczas biegania substancje chemiczne, podobne do tych, które znajdują się w… marihuanie – tak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Arizonie.

narkotyk1.jpg

Wielu z nas sceptycznie podchodziło do pierwszych treningów biegowych. Na początku bywało ciężko, nasz organizm nieprzyzwyczajony do dużego wysiłku męczył się, choć także dość szybko przyzwyczajał do nowej aktywności. Z czasem bieganie stawało się coraz przyjemniejsze i uzależniające…

Dlaczego bieganie uzależnia?

Odpowiedź na powyższe pytanie po części dały wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców Uniwersytetu Arizona. Początkowo chcieli oni sprawdzić dlaczego niektóre ssaki ewoluowały jako sprawni biegacze, a inne nie. Aby się tego dowiedzieć pobrano próbki krwi od człowieka i psa (podczas spaceru) oraz fretki (w trakcie spoczynku), a następnie kazano im przez 30 minut biegać na bieżni mechanicznej. Po biegu po raz kolejny pobrano krew, którą poddano później analizie porównawczej. Ta wykazała, że bieganie wywołało u człowieka i psa znaczny wzrost endokannabinoidów. Tych samych endokannabinoidów, które znaleźć można w marihuanie, a które wpływają na nasze poczucie szczęścia i euforii. 

 

narkotyk2.jpg 

Endokannabinoidy – związki chemiczne występujące u ludzi i zwierząt oddziałujące na receptory kannabinoidowe w mózgu – te same receptory, na które działa również delta-9-tetrahydrocannabinol (THC) występujący w marihuanie. U ludzi i zwierząt związki te mogą zwiększyć poczucie szczęścia i euforii. 

Zmian w poziomie endokannabinoidów nie dostrzeżono u fretki. Nie dostrzeżono ich także u człowieka i psa podczas spaceru. Jaki płynął wniosek z tych obserwacji? Prowadzący badanie dr David Raichlen twierdzi, że uczucie szczęścia, które wywoływało bieganie to część naszej ewolucji. Uczucie euforii miało i ma zachęcać nas do wykonywania danej aktywności po raz kolejny i kolejny. Jego zdaniem organizm nagradzał nas za podjęcie trudnego i bolesnego, a jednocześnie powodującego duże starty energetyczne zadania. Zadania, które pierwotnie miało człowieka i inne zaadoptowane do biegania zwierzęta skłonić do utrzymywania wysokiej formy, by móc skutecznie polować.

Dziś polować już nie musimy, bieganie mimo to wciąż nam towarzyszy. Trudno bowiem zrezygnować z czegoś co dostarcza nam tylu przyjemności.

Źródło: Journal of Experimental Biology, dailymail.co.uk, npr.org, tvnmeteo.tvn24.pl.