Teraz jest N, 8 grudnia 2019, 14:42

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton 3:10 :)
Nowy postNapisane: Pt, 11 października 2019, 18:41 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
10.10.2019

W planie 5 km TM/1 km/3 km T21/1 km/1,5 km T10

Wiedziałem, że przy ostatnich problemach z udem ciężko będzie zrobić taki trening także z góry nastawiałem się, że pobiegnę to na wolniejszych tempach. O ile TM weszło jeszcze w miarę, o tyle przy T21 znowu zacząłem czuć udo. T10 już zwyczajnie odpuściłem.

Zaczynam coraz bardziej oswajać się z myślą, że do Torunia pojadę bardziej turystycznie :echech:

Całość: 13,6 km; czas: 1:07:43; śr.tempo: 4:59 min/km

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton 3:10 :)
Nowy postNapisane: Wt, 15 października 2019, 17:09 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
14.10.2019

Rozbieganie

Spokojnym tempem, bardziej dla rozruszania. Mimo tego nogi jakbym maraton dopiero co przebiegł a nie się do niego szykował. Noga dalej średnio. Do tego chyba coś mnie zaczyna brać... Fajny maraton się zapowiada... :niewiem:


Całość: 9,76 km; czas: 56:01; śr.tempo: 5:44 min/km

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton 3:10 :)
Nowy postNapisane: Pt, 25 października 2019, 17:28 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
20.10.2019


Tak jak przypuszczałem rozłożyło mnie jakieś choróbsko. Dopiero w niedzielę czułem się na tyle dobrze, żeby coś pobiec. Nogi pod koniec ciężkie mimo wolnego tempa.


Całość: 14,88 km; czas: 1:22:33; śr.tempo: 5:33 min/km


22.10.2019


Rozbieganie w które chciałem wpleść 3 szybsze kilometry. Były zajebiście szybkie: 4:42, 4:48, 4:44 :bum:
Do tego znowu coś w udzie mi zaczęło dokuczać więc nawet nie dociągnąłem do 10 km tylko zawinąłem do domu. W czwartek chciałem jeszcze zrobić kilka spokojnych kilometrów ale dałem sobie spokój.


Całość: 8,24 km; czas: 44:14; śr.tempo: 5:22 min/km


Plan na niedzielę? Dobiec... :chlip:

O 3:10 zapomniałem już jakiś czas temu, a z każdym dniem mój plan minimum na ten bieg leciał mocno w dół. Najchętniej nie jechałbym w ogóle... 3 miesiące treningów poszły się jeb... Cóż, tak bywa. Nie ja pierwszy i nie ostatni :niewiem:

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton 3:10 :)
Nowy postNapisane: Śr, 30 października 2019, 19:14 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
27.10.2019 37 Toruń Maraton

Relacja tak trochę na krótko bo po pierwsze to chyba musiałbym napisać dwie relacje: jedną z pierwszej połówki maratonu gdzie biegło mi się naprawdę dobrze i drugą z pozostałej części gdzie zaliczyłem porządnego gonga (zresztą drugiego w przeciągu miesiąca - 13 minut wolniej od pierwszej!) a po drugie wszystko co najważniejsze napisałem w sumie wczoraj tak na szybko.
Nie miałem do końca pomysłu na ten bieg i to był mój pierwszy błąd. Ostatni miesiąc był dla mnie ciężki - nie mogłem doprowadzić do porządku prawego uda a jakby tego było mało w zeszłym tygodniu dopadło mnie jakieś choróbsko. Przez to wszystko nie wiedziałem jakie tempo dobrać i na ile mnie będzie stać po tak słabym biegowo miesiącu. Rozsądek podpowiadał mi, żeby zacząć spokojnie, tempem na 3:30 ale postanowiłem, że zobaczę jak się będę czuł na pierwszych kilometrach i wtedy zdecyduję.
I zacząłem ostrożnie - pierwszy kilometr 4:54. Kolejne 4:45, 4:43, 4:44, 4:42 dosyć spokojnie i bez problemów. Garmin pokazał mi prognozowany czas na mecie po pięciu km coś koło 3:21 więc postanowiłem się tego trzymać. Po 10 km - 3:20, po 15 - 3:19. Choć było dosyć ciepło i lekko pod górkę biegło mi się cały czas dobrze. 18 i 19 kilometr po około 4:40 i zaczyna się kalkulacja, że skoro w drugiej części ma być z górki i wiatr raczej z tyłu to pewnie uda się trochę przyspieszyć... nawet przez chwilę pojawia się myśl, że uda się powalczyć o coś w okolicach 3:15....
Owa myśl prysnęła wraz z minięciem znacznika na 20-tym kilometrze, gdzie po schłodzeniu głowy wodą na punkcie skręciłem w lewo... Dosyć brutalnie wybiła mi ją z głowy ściana wiatru prosto w gębę... Przede mną tylko pojedyncze osoby co kilka- kilkanaście metrów więc nie ma opcji, żeby się schować. 21 kilometr odpikuje w 1:30:xx więc nie jest źle, choć tempo lekko spada. Źle zaczyna być jakiś kilometr, może półtora dalej bo zaczyna mi się odzywać prawe udo. Wiem, że to zły znak. Jakby tego było mało niewiele dalej zaczyna mnie pokłuwać lekko od czasu do czasu zewnętrzna strona lewego kolana. Zaczynam lekko zwalniać. 4:57, 5:00. Udo ciągnie mocniej. Wyprzedza mnie jedna osoba, kawałek dalej jeszcze jedna i kolejna... Do tej pory to ja wyprzedzałem ale tempo spadło mi o o kilkanaście sekund więc w sumie nie mam czemu się dziwić. Zaczyna się pojawiać myśl o tym czy nie odpuścić. To jeszcze około 18 km biegu a już nie wygląda to fajnie. "Kur..., nie po to jechałem tyle kilometrów, żeby wrócić do domu bez głupiego medalu!" myślę sobie w duchu i biegnę dalej, choć z każdym krokiem robi się coraz ciężej. Kolano dalej się odzywa ale już mocniej, udo podobnie. Na 29 kilometrze ból w udzie przechodzi w nadchodzący skurcz i mimo, że zwalniam wiem, że nic to nie da. Muszę się w końcu zatrzymać, żeby rozciągnąć mięsień. Do tego odzywa się kolano. "No to kur... combo trafiłem!" - klnę w myślach. Próbuję rozciągać tył uda i w tym momencie skurcz z przodu... poprostu rewelacja. Dopiero po dłuższej chwili udaje mi się ruszyć powoli dalej. Nie na długo. Kilometr dalej powtórka z rozrywki. Zastanawiam się czy w ogóle dam radę ruszyć dalej. Wciągam żel który miałem wziąść po 30 kilometrze. To co jeszcze kilka kilometrów wcześniej wydawało mi się formalnością (dobiegnięcie poniżej 3:30)zaczyna się coraz bardziej oddalać. Takich postojów do końca mam jeszcze kilka. Na jednym z nich (bodaj koło 36 km) mija mnie biegnący samotnie zając na 3:30. Wtedy jest mi już wszystko jedno. Całą złość wyładowuję na ostatnich kilkuset metrach przed metą kiedy próbuje się ze mną ścigać jakiś gość. Mimo, że biegł kawałek przede mną zostawiam go bez problemów z tyłu i biegnę do mety.

Co ciekawe mimo, że zaliczyłem w drugiej części porządnego gonga to w klasyfikacji spadłem tylko o 11 miejsc - ze 116 na 127 (a nie jak napisałem na endomondo 120). To tylko świadczy o tym, jak warunki dały się w niedzielę we znaki i jakie powodowało to przetasowania wśród biegaczy. Jeden gość mijał mnie chyba z pięć razy i za każdym razem gdy go widziałem wciągał żela. Zastanawiałem się ile ich musiał wziąść na całej trasie ;-)

Mój trzeci start w maratonie i jak dotychczas najgorszy. Nawet w debiucie tak mnie nie poskładało. Cóż kolejna lekcja na przyszłość ;-)

Całość: 42,2 km; czas: 3:33:20; śr.tempo: 5:03 min/km, 127 miejsce open


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Ostatnio edytowano Wt, 12 listopada 2019, 18:36 przez adam99, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton 3:10 :)
Nowy postNapisane: Cz, 31 października 2019, 18:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
Krótkie podsumowanie października:

8 treningów, 122,87 km, średnio 15,35 km na trening

To w zasadzie mówi wszystko. Gdyby wyjąć z tego maraton to zrobiłem w ciągu niecałych 4 tygodni raptem 80 km... :bum:

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton 3:10 :)
Nowy postNapisane: Pn, 4 listopada 2019, 08:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
03.11.2019

Rozbieganie

Pierwsze kilometry od maratonu. Nosiło mnie, żeby wyjść już w czwartek ale postanowiłem dać nogom (a może przede wszystkim głowie) odpocząć.
Planowałem zrobić spokojną dyszkę. Po wyjściu stwierdziłem, że po tygodniu nie ruszania się z domu zrobię tylko 8 km. W trakcie zaczęło mnie znowu coś lekko kłuć z tyłu kolana więc wróciłem do domu.

Całość: 6,84 km; czas: 40:19; śr.tempo: 5:53 min/km

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton 3:10 :)
Nowy postNapisane: Wt, 12 listopada 2019, 18:29 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
10.11.2019

Rozbieganie

Nosiło mnie już w środku tygodnia, żeby wyjść potruchtać ale obiecałem sobie, że do niedzieli odpoczywam. Nie było łatwo wytrzymać zwłaszcza, że kupiłem w decathlonie pas do pomiaru tętna ale jakoś dałem radę. Sam bieg bez historii, tempo żółwie. Dziwnie się biegło zerkając co jakiś czas na tętno zamiast na tempo. Starałem się nie przekraczać 135. Aż się boję ile mi pokaże przy bieganiu na szybszych tempach :bum:

Pod koniec tradycyjnie już niemal znowu lekkie kłucie z tyłu lewego kolana. Udo niby trochę lepiej. Pytanie tylko czy bardziej "niby" czy "lepiej"? :niewiem:

Całość: 9,74 km; czas: 1:00:22; śr.tempo: 6:12 min/km; śr.tętno: 129

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton? ;-)
Nowy postNapisane: Śr, 13 listopada 2019, 23:12 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
13.11.2019

Rozbieganie

Kolejny "mocny" trening :bum:

Całość: 8,05 km; czas: 50:32; śr.tempo: 6:17 min/km; śr.tętno: 136

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton? ;-)
Nowy postNapisane: Pn, 25 listopada 2019, 08:05 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
17.11.2019

Rozbieganie

Znowu spokojne rozbieganie i znowu pod koniec kłucie z tyłu kolana.
Postanowiłem dać sobie 2 tygodnie całkowitego odpoczynku od biegania. I wygląda na to, że zaczyna być lepiej (a przynajmniej mam taką nadzieję).

Całość: 10 km; czas: 57:44; śr.tempo: 5:46 min/km; śr.tętno: 138

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adam- misja maraton 3:10 :)
Nowy postNapisane: Pn, 25 listopada 2019, 08:15 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 802
Lokalizacja: Słupsk
Pora na małe podsumowanie minionego sezonu 2018/19

Celem jaki sobie postawiłem a którego zrealizować mi się nie udało było 3:10 w maratonie i tutaj muszę postawić minus. Druga rzeczą, której żałuję to to, że nie udało mi się sprawdzić "w praniu" planu treningowego, który realizowałem od około połowy lipca pod kątem jesiennego maratonu.

To co mogę zaliczyć na plus to na pewno dwa starty na (prawie) 5 km. Na wcale nie najlepszych trasach bez większych problemów udało mi się wyciągnąć tempo poniżej 4 minut/km co (bynajmniej dla mnie) wcale nie było takie oczywiste.
Do tego urwana ponad minuta z życiówki w półmaratonie w niezbyt łatwych warunkach. Biorąc pod uwagę, że nie robiłem treningu typowo pod ten dystans to też chyba nie mam prawa narzekać.

Plany na rok 2020?
Aż boję się mówić głośno bo jeszcze parę tygodni temu zastanawiałem się czy w listopadzie nie pobiec jeszcze jakiejś dyszki lub półmaratonu a co z tego wyszło nie muszę chyba mówić.
Wszystko zależy od tego na ile zdrowie pozwoli wrócić mi do normalnego biegania. Na pewno jednak odpuszczam maraton na wiosnę. Jeśli wszystko będzie ok chcę się skupić na treningu pod półmaraton a maraton zastawić sobie na jesień. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Byle do wiosny :oczko:

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:26:37; M - 3:13:21

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo
Garmin

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL