stoper + znaczniki co 1km i tylekrzys1001 pisze:To ja coś dodam od siebie...
Prowadziłem w tym roku Poznań Półmaraton na 1.30. Do mety dobiegłem 1.29.57. Przed metą miałem jakiś 20-30 sekund zapasu ale zwolniłem i dopingowałem biegaczy żeby na koniec dodali gazu.... Jako pacemaker czułem na sobie ogromną odpowiedzialność... Biegnąc w zawodach no i oczywiście jako pacemaker nigdy do końca nie ufam temu co pokazuje zegarek, zawsze sam co km liczę sobie w głowie czy mój czas się zgadza.
Tłumaczenie kolegi, że na mecie wyszło mu z gpsa 300 metrów więcej w ogóle do mnie nie dociera.
Maraton Warszawski 2016 za nami
- szymcu
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 426
- Rejestracja: 22 maja 2012, 00:58
- Życiówka na 10k: 43:51
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Katowice
- Gwynbleidd
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 830
- Rejestracja: 07 paź 2009, 18:12
- Życiówka na 10k: poniżej czterdziestu
- Życiówka w maratonie: powyżej trzech
Też nie rozumiem, Dziekoński głowę daje że było 42,195marek84 pisze:yyy tego nie rozumiem. Można by rozjaśnić?(L)ucky pisze:po trzecie - faktyczny dystans na mecie wyniósł ok 42.5km i tutaj macie grubo ponad minutę straty
Zabawne mi się wydawało do tej pory że ktoś zająca wini za położony bieg na trójkę, ale po tym poście zająca jest jeszcze zabawniej. To szanowny długouchy prowadził na złamanie trójki w 38.Maratonie Warszawskim czy na złamanie trójki na swoim śladzie w Garmin Connect?
I skąd pace wie ile było faktycznego dystansu jak biegł tylko połowę? Dodaliście sobie zapisy ze zmiennikiem?
-
hansel
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 387
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 15:10
- Życiówka na 10k: 39
- Życiówka w maratonie: brak
Nie biegłem, ale na leszekbiega.pl jest bardzo dobra (jak zwykle) relacja z tego biegu. Kolega biegł na 3h i czytając można sobie dość dobrze wyobrazić jak to wyglądało.
Zresztą kolega też się tu udziela na forum, pozdrawiam:)
Zresztą kolega też się tu udziela na forum, pozdrawiam:)
-
marek84
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 3659
- Rejestracja: 06 sie 2014, 22:31
- Życiówka na 10k: 38:38
- Życiówka w maratonie: stara i nieaktualna
- Lokalizacja: Wroclaw, POL
- Kontakt:
No dokładnie - czyli nie tylko ja rozumiem całą kuriozalną sytuację tak, że zając biegł wg GPS i olał oznaczenia organizatora? Jeśli tak, to LOL. Nie wiem, czy większy LOL że zając tak biegł, czy że nikt się nie pokapował...Gwynbleidd pisze:Też nie rozumiem, Dziekoński głowę daje że było 42,195marek84 pisze:yyy tego nie rozumiem. Można by rozjaśnić?(L)ucky pisze:po trzecie - faktyczny dystans na mecie wyniósł ok 42.5km i tutaj macie grubo ponad minutę straty
Zabawne mi się wydawało do tej pory że ktoś zająca wini za położony bieg na trójkę, ale po tym poście zająca jest jeszcze zabawniej. To szanowny długouchy prowadził na złamanie trójki w 38.Maratonie Warszawskim czy na złamanie trójki na swoim śladzie w Garmin Connect?
I skąd pace wie ile było faktycznego dystansu jak biegł tylko połowę? Dodaliście sobie zapisy ze zmiennikiem?
biegam ultra i w górach 
- Bacio
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1229
- Rejestracja: 22 cze 2013, 00:11
- Życiówka na 10k: 55:09
- Życiówka w maratonie: 5:12:13
(L)ucky, w rozmowach ze znajomymi z reguły broniłem pace'ów w takich sytuacjach, ale po Twojej odpowiedzi zmieniam zdanie. Nie każdy potrafi poprowadzić grupę, nawet jeśli jest dobrym biegaczem.
P.S. A to, że biegacze na 3h biegną ślepo za pacemakerem i gdy widzą, że jest kicha nadal jak kurczaki za kwoką, jest dla mnie niezrozumiałe. Widać pacemaker ma aż taki autorytet w grupie.
To może jednak trzeba było złapać czas od startu? To chyba jeden z elementów przygotowania się do prowadzenia grupy.(L)ucky pisze:po pierwsze - przejmując grupę przed półmetkiem, nie miałem złapanego czasu od startu, więc nie znałem faktycznej sytuacji
Sporo osób pierwszy raz biegnących zawody myśli, że im wyjdzie równo na zegarku jak na ateście. Ale Ty chyba nie powinieneś być zdziwiony? Ludzie biegną od linii startu do linii mety, a nie na zegarkowe 42,195.(L)ucky pisze:po trzecie - faktyczny dystans na mecie wyniósł ok 42.5km i tutaj macie grubo ponad minutę straty
Na stronie MW jest napisane o pacemakerach "Czasy, na które poprowadzą grupy to", czyli trzymanie tempa to jedno, a poprowadzenie grupy na dany czas jednak się nie udało.(L)ucky pisze:Jako pacemaker tempo trzymałem równo i to było moje zadanie,
Skoro spotykasz się z tym "za każdym razem", to może jednak warto abyś przemyślał na spokojnie sprawę. "Za każdym razem" - czyli nie jednorazowy rozjazd, ale sposób działania...(L)ucky pisze:Spotykałem się z tym za każdym razem i prawdę powiedziawszy odechciewa mi się.
P.S. A to, że biegacze na 3h biegną ślepo za pacemakerem i gdy widzą, że jest kicha nadal jak kurczaki za kwoką, jest dla mnie niezrozumiałe. Widać pacemaker ma aż taki autorytet w grupie.
1. Tu trochę o biegomarszowaniu... www.biegomarsz.pl
2. A to mój blog biegowy
->>> 3. Tu KLIK na komentarze do mojego bloga biegowego <<<-
Pozdrawiam, Bacio - Może ostatni, ale na mecie!
2. A to mój blog biegowy
->>> 3. Tu KLIK na komentarze do mojego bloga biegowego <<<-
Pozdrawiam, Bacio - Może ostatni, ale na mecie!
- Pyth0n
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 927
- Rejestracja: 11 kwie 2016, 12:01
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
czytałem o tych Pacemakerach na 3:00 to w zasadzie jak biegłem na 4:00 to podobnie
mocny finish na końcu ;/ jak ja już ledwo lezę :P ale uważam że jak ktoś biegnie na życiówkę i wie jaką życiówkę chce wywalczyć to powinien biec sam.....
mocny finish na końcu ;/ jak ja już ledwo lezę :P ale uważam że jak ktoś biegnie na życiówkę i wie jaką życiówkę chce wywalczyć to powinien biec sam.....
Biegasz czy trenujesz ????
- radslo1
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 731
- Rejestracja: 29 mar 2012, 17:28
- Życiówka na 10k: 39:53
- Życiówka w maratonie: 3:21:47
- Lokalizacja: Żelechów/Warszawa
Fakt faktem, że trójkę to już chyba chce łamać każdy. Tak się zdewaluowała? Kiedyś to było coś. Teraz łamać chcą nawet tacy co to nie umieją przeliczyć 4:16x 5,6,7 itd., nie znają jakie powinny być międzyczasy na 30-tym, 35-tym itd. Wiedzą tylko, że ma być 2:59:XX na mecie, i że zając zapewni. No to k....a nie zapewnił. Gratuluję pomysłu, że po półrocznych prawie przygotowaniach do łamania trójki składam powodzenie projektu w ręce jednej osoby
. Może i ja powinienem myśleć o 3h? W razie czego to się na zająca zgoni. Tak przy okazji to jak patrzę na ogłoszenia typu "Aaaaaby Zająca na MW. Warunki 15 minut lepsza życiówka od czasu na który się prowadzi..." - ręce opadają. Pomijam fachowców, ale zającem to chyba może już zostać każdy.
-
marek84
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 3659
- Rejestracja: 06 sie 2014, 22:31
- Życiówka na 10k: 38:38
- Życiówka w maratonie: stara i nieaktualna
- Lokalizacja: Wroclaw, POL
- Kontakt:
Zgadza się. Bardzo ciężko o ogarniającego zająca, zwłaszcza na maraton 3:00, 3:15 etc. 10 minut zapasu na maraton to jest nic, wystarczy że życiówkę robił przy innej pogodzie, bez wiatru lub schowany w grupie + przygotowany na życiówkę (a teraz forma nieco tylko słabsza) i już zając leci na styku. Stąd pojawiają się takie właśnie prowadzenia "na raty", bo o wiele łatwiej o pace na 1:30 hm.radslo1 pisze:Tak przy okazji to jak patrzę na ogłoszenia typu "Aaaaaby Zająca na MW. Warunki 15 minut lepsza życiówka od czasu na który się prowadzi..." - ręce opadają. Pomijam fachowców, ale zającem to chyba może już zostać każdy.
biegam ultra i w górach 
- Logadin
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 3296
- Rejestracja: 20 kwie 2013, 14:07
- Lokalizacja: Warszawa
Wcale nei ejst tak łatwo wskoczyć na zająca przy MW.
Do tego łatwo pisać, by np. zając na 3h miał życiówkę w okolicy 2:30h by spokojnie biegł. Wiecie jak ciężko znaleść chętnego biegacza z 2:30h który chciałby być pace'm?
I to juz nie tylko przy MW ale w wielu biegach biura mają problemy z poszukiwaniem pace'ów na te najszybsze czasy (chociaż zdarza się, że jak już się potrafiają to czasem biuro ich należycie nie weryfikuje i są problemy - jak chociażby Warszawiaky ratujące temat pace'owania podczas poprzedniej edycji połówki BMW).
Do tego łatwo pisać, by np. zając na 3h miał życiówkę w okolicy 2:30h by spokojnie biegł. Wiecie jak ciężko znaleść chętnego biegacza z 2:30h który chciałby być pace'm?
I to juz nie tylko przy MW ale w wielu biegach biura mają problemy z poszukiwaniem pace'ów na te najszybsze czasy (chociaż zdarza się, że jak już się potrafiają to czasem biuro ich należycie nie weryfikuje i są problemy - jak chociażby Warszawiaky ratujące temat pace'owania podczas poprzedniej edycji połówki BMW).
-
hansel
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 387
- Rejestracja: 18 wrz 2014, 15:10
- Życiówka na 10k: 39
- Życiówka w maratonie: brak
To zającowanie jest za darmo? Wydawało mi się, że organizatora takiego maratonu stać na to żeby zaoferować za taką usługę jakąś kwotę... Myślę że np za 500 czy 300 PLN znalazłoby się paru mocnych, ogarniętych kandydatów na zająca na 3:00. Pewnie, na 4:00 łatwo znaleźć chętnych, którzy pobiegną hobbistycznie, ale na te lepsze czasy powinna być kasa. To co wyszło to jednak nie je jest profesjonalne i nie przystoi na takim biegu.
- Logadin
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 3296
- Rejestracja: 20 kwie 2013, 14:07
- Lokalizacja: Warszawa
Zającowanie zwykle jest za zwrot startowego. Chociaż ostatnio się zmienia. MW zaczął nas ubierać od stóp do głów, więc to już fajniejsza sprawa. Jednak nie jest to normą, a jedynie jednym z nielicznych wyjątków.
-
krzys1001
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1469
- Rejestracja: 04 lut 2014, 10:53
- Życiówka na 10k: 00:37:35
- Życiówka w maratonie: 02:58:32
Kolego podejmując się bycia pacemakerem trzeba się liczyć z konsekwencjami. W tym przypadku sam dwa razy już udowodniłeś, że dałeś ciała i nie potrafisz przyjąć słów krytyki na klatę...(L)ucky pisze:Dobrze, panowie, wiecie lepiej. posta kasuję, niepotrzebnym błędem było jego napisanie.
Liczę, że za rok Wy poprowadzicie na 2:59, polecę sobie treningowo z Wami.
Przypominam jednak, że wszelkie żale trzeba było mi powiedzieć w twarz na miejscu, a nie teraz wyżywać się zza monitora na forum bądź "blogu".
powodzenia w biciu piany, swoje konto kasuję
niezmiennie zdrowia życzę.
Maciek Lucky.
-
marek84
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 3659
- Rejestracja: 06 sie 2014, 22:31
- Życiówka na 10k: 38:38
- Życiówka w maratonie: stara i nieaktualna
- Lokalizacja: Wroclaw, POL
- Kontakt:
2:30 to może nie, ale 2:40 to powinien mieć. Ewentualnie dwójka i każdy HM po 1:30 biegnie (to pewnie już łatwiej, bo ludzi biegających swobodnie HM po 1:30 to więcej się znajdzie). Ja nie biegam jako pejs i jestem zdania że jeśli pace nie jest w stanie biec swobodnie dystansu, na który prowadzi to lepiej żeby go w ogóle nie było. Sorry, ale co pomoże takie prowadzenie? Jeśli opis na www.leszekbiega.pl jest zgodny z prawdą, to ani nie było równego tempa ani nie dobiegli na czas - jaka by była strata, gdyby nie było zająca? Do tego - jeśli wierzyć autorowi - to ludzi "na granicy" zajechał już pierwszy zając na 10km i tak naprawdę jeśli biegli na styk i nie byli gotowi na 2:57-2:58 to o łamaniu trójki już w tym momencie pewnie mogli zapomnieć.Logadin pisze:Wcale nei ejst tak łatwo wskoczyć na zająca przy MW.
Do tego łatwo pisać, by np. zając na 3h miał życiówkę w okolicy 2:30h by spokojnie biegł. Wiecie jak ciężko znaleść chętnego biegacza z 2:30h który chciałby być pace'm?
I to juz nie tylko przy MW ale w wielu biegach biura mają problemy z poszukiwaniem pace'ów na te najszybsze czasy (chociaż zdarza się, że jak już się potrafiają to czasem biuro ich należycie nie weryfikuje i są problemy - jak chociażby Warszawiaky ratujące temat pace'owania podczas poprzedniej edycji połówki BMW).
biegam ultra i w górach 
-
Robert
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 791
- Rejestracja: 30 lip 2001, 10:24
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
E! No to bardzo sympatyczna sprawa - co prawda nie w gotowce, ale z tego co piszesz, przyjeliscie w barterze wynagrodzenie o wartosci 500-700 PLN (tyle potrzebowalby zaplacic w sklepie "normalny czlowiek" za komplet: buty, majtki i koszulka Adidas).Logadin pisze:... MW zaczął nas ubierać od stóp do głów...
Jak na prace, ktorej nie potrafilo sie wykonac (z opisow wynika, ze nie potrafiliscie przebiec polmaratonu w zakladanym / obiecanym tempie) - to doskonale wynagrodzenie za 1,5h biegu.
- Logadin
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 3296
- Rejestracja: 20 kwie 2013, 14:07
- Lokalizacja: Warszawa
Robert, marek - ja jedynie chcę wyjaśnić sprawę "opłacania" i poszukiwania pace'ów w wyścigach. Nie biegłem akurat tego MW i tej kwestii nie poruszam.

