lipton pisze:Dlatego pisałem, że przede wszystkim powinniśmy mieć do siebie nawzajem (biegacze i "niebiegacze") trochę więcej szacunku. Przecież nietrudno znaleźć podobne postawy po "naszej" stronie. Patrząc na niektórych aż by się chciało czasami sparafrazować "Dzień Świra": "lubię biegać w maratonach i patrzeć na korki, jak tkwią te chuje, w tych jebanych autach".Rolli pisze:Koledze jednak nie o to chodziło. On nie chce, żeby "jego" ulice nie były blokowane, bo on teraz chce jechać do kościoła/na zakupy/na przejażdżkę. I on uważna, ze ulice są dla aut, a nie dla tych chuderlaków w krótkich spodenkach, którzy powinni iść do lasu biegać i jemu w jego "wolności" nie przeszkadzać... bo on chce teraz i już jechać.
Biegi po mieście i blokowanie ulic
-
Rolli
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13925
- Rejestracja: 04 sie 2007, 23:18
- Życiówka na 10k: 33:40
- Życiówka w maratonie: 2:39:05
-
łowca
- Wyga

- Posty: 150
- Rejestracja: 05 maja 2015, 10:56
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
A ja naprawdę mam satysfakcję, jak jadę rano do pracy rowerem, i patrzę na stojące w korku Porsche, które kosztowało tysiąc razy więcej, niż mój rower. A jego właściciel (z sąsiedniego bloku) dojeżdża do pracy (do sąsiedniego biurowca) w czasie dłuższym, niż ja.lipton pisze:"lubię biegać w maratonach i patrzeć na korki "
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ja tam wolalbym miec Porsche i stac w korkach

A parafraza tekstu z Dnia świra swietna. Zaluguje na to zeby wrzucic ja na koszulke stratowa
A parafraza tekstu z Dnia świra swietna. Zaluguje na to zeby wrzucic ja na koszulke stratowa
- f.lamer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2550
- Rejestracja: 23 lis 2011, 10:10
- Życiówka na 10k: czydzieści9ipół
- Życiówka w maratonie: czydzwadzieścia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizacjałowca pisze:A ja naprawdę mam satysfakcję, jak jadę rano do pracy rowerem, i patrzę na stojące w korku Porsche, które kosztowało tysiąc razy więcej, niż mój rower.
Self-improvement is masturbation.
Now, self-destruction…
Now, self-destruction…
- MEL.
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1590
- Rejestracja: 18 wrz 2007, 12:27
- Życiówka na 10k: 46:56
- Życiówka w maratonie: 3:43
- Lokalizacja: Las Kabacki
- Kontakt:
W tym wypadku pewnie nie chodzi o racjonalizację, choć może sam dojazd do pracy być frustrujący.
Chyba rozumiem łowcę, bo też tak mam, ale u mnie to się objawia wielkim poczuciem wolności (...choć, gdyby spojrzeć na to szerzej, jadę na 8 godzin do więzienia).
Chyba rozumiem łowcę, bo też tak mam, ale u mnie to się objawia wielkim poczuciem wolności (...choć, gdyby spojrzeć na to szerzej, jadę na 8 godzin do więzienia).
- Batman
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 318
- Rejestracja: 17 cze 2015, 17:01
- Życiówka na 10k: 55:33
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Straduń
Kolega założyciel tego tematu to typowy malkontent. Jak już tu wcześniej zauważono - nie warto z takim dyskutować, ponieważ do niego nie dociera żaden argument. Musi być tu i teraz i w dodatku MOJE. Bo JA muszę, chcę i tak ma być. A jak ktoś ma inne zdanie to jakim prawem WASZA mniejszość chce dyskryminować NASZĄ większość. Sam narzuca gdzie mamy biegać ale gdy mu zwrócono uwagę, żeby się przesiadł do autobusu to od razu "jakim prawem mówisz mi czym mam jeździć".
Z tego typu ludźmi miałem bardzo dużo do czynienia w trochę dawniejszej młodości gdy organizowaliśmy zbiórki pieniędzy na ratowanie zwierząt ze schronisk. To ciągłe: "dzieci głodują a wy na zwierzęta zbieracie?" albo "rodziny na chleb nie mają a wy na zwierzęta chcecie wydawać?". Pomijam aspekty moralne ale po którymś razie gdy znudziło mi się tłumaczenie, że każdy powinien sprawnie zajmować się swoim (ci od ludzi - ludziom, ci od zwierząt - zwierzętom) słysząc tekst o głodujących dzieciach zamiast naszą ulotkę dawałem na przykład Pajacyka. Mina malkontentów bezcenna
Pamiętam tylko jedną osobę, która wzięła taką ulotkę.
Także gdyby posłuchać kolegi założyciela tematu i przenieść biegi na obrzeża miast to za pewne za rok by tu znów napisał, że "jakim prawem blokuje mu się obrzeża miast, wyjechać za miasto się na da bo biegają, w parku też się ne da wysiedzieć bo biegają, masakra jakaś i w ogóle powinniśmy przestać biegać na "wolności" tylko na placu powinno się ustawić 20 tyś bieżni i niech hołota se biega ja ma takie zboczenie."
Dziękuję za obietnicę nie pisania już w tym temacie - 3mam za słowo. Bo pewnie tu zaglądasz
Ale spoko zaglądaj. Najpierw fajna koszulka, później pstrokate buty i jakoś poleci samo - obiecuję

Z tego typu ludźmi miałem bardzo dużo do czynienia w trochę dawniejszej młodości gdy organizowaliśmy zbiórki pieniędzy na ratowanie zwierząt ze schronisk. To ciągłe: "dzieci głodują a wy na zwierzęta zbieracie?" albo "rodziny na chleb nie mają a wy na zwierzęta chcecie wydawać?". Pomijam aspekty moralne ale po którymś razie gdy znudziło mi się tłumaczenie, że każdy powinien sprawnie zajmować się swoim (ci od ludzi - ludziom, ci od zwierząt - zwierzętom) słysząc tekst o głodujących dzieciach zamiast naszą ulotkę dawałem na przykład Pajacyka. Mina malkontentów bezcenna
Także gdyby posłuchać kolegi założyciela tematu i przenieść biegi na obrzeża miast to za pewne za rok by tu znów napisał, że "jakim prawem blokuje mu się obrzeża miast, wyjechać za miasto się na da bo biegają, w parku też się ne da wysiedzieć bo biegają, masakra jakaś i w ogóle powinniśmy przestać biegać na "wolności" tylko na placu powinno się ustawić 20 tyś bieżni i niech hołota se biega ja ma takie zboczenie."
Dziękuję za obietnicę nie pisania już w tym temacie - 3mam za słowo. Bo pewnie tu zaglądasz
Ale spoko zaglądaj. Najpierw fajna koszulka, później pstrokate buty i jakoś poleci samo - obiecuję
START: 17.06.2015, 170 cm; 116,7 kg
było: 108 kg - 10 km w 65:24 (27.09.2015)
jest: 98 kg - 10 km w 55:33 (25.09.2016)
będzie: 80 kg - 10 km w 40 minut
-
Start II: 07.06.2021, 170 cm; 124 kg
-
Start III: 30.05.2023, 170 cm; 101 kg
[url=viewtopic.php?f=27&t=64998]BLOG[/url]
[url=viewtopic.php?f=28&t=64999]KOMENTARZE[/url]
było: 108 kg - 10 km w 65:24 (27.09.2015)
jest: 98 kg - 10 km w 55:33 (25.09.2016)
będzie: 80 kg - 10 km w 40 minut
-
Start II: 07.06.2021, 170 cm; 124 kg
-
Start III: 30.05.2023, 170 cm; 101 kg
[url=viewtopic.php?f=27&t=64998]BLOG[/url]
[url=viewtopic.php?f=28&t=64999]KOMENTARZE[/url]
- f.lamer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2550
- Rejestracja: 23 lis 2011, 10:10
- Życiówka na 10k: czydzieści9ipół
- Życiówka w maratonie: czydzwadzieścia
ekhmm...MEL. pisze:W tym wypadku pewnie nie chodzi o racjonalizację,
postawa: co prawda stać go na porszaka, ale za to dojeżdża do pracy dłużej niż ja rowerem? dla mnie jednak racjonalizacja.
Self-improvement is masturbation.
Now, self-destruction…
Now, self-destruction…
-
Rolli
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13925
- Rejestracja: 04 sie 2007, 23:18
- Życiówka na 10k: 33:40
- Życiówka w maratonie: 2:39:05
Czas poszukać inny zawód.MEL. pisze:W tym wypadku pewnie nie chodzi o racjonalizację, choć może sam dojazd do pracy być frustrujący.
Chyba rozumiem łowcę, bo też tak mam, ale u mnie to się objawia wielkim poczuciem wolności (...choć, gdyby spojrzeć na to szerzej, jadę na 8 godzin do więzienia).
- MEL.
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1590
- Rejestracja: 18 wrz 2007, 12:27
- Życiówka na 10k: 46:56
- Życiówka w maratonie: 3:43
- Lokalizacja: Las Kabacki
- Kontakt:
Raczej doczekać się emerytury.Rolli pisze:Czas poszukać inny zawód.MEL. pisze:W tym wypadku pewnie nie chodzi o racjonalizację, choć może sam dojazd do pracy być frustrujący.
Chyba rozumiem łowcę, bo też tak mam, ale u mnie to się objawia wielkim poczuciem wolności (...choć, gdyby spojrzeć na to szerzej, jadę na 8 godzin do więzienia).
-
rufuz
z malkontenctwa i narzekania jesteśmy chyba najbardziej znani poza granicami PL. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia co i jak jest bo i tak zawsze będzie źle 
-
Sghjwo
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 980
- Rejestracja: 04 lis 2014, 11:01
- Życiówka na 10k: 52 min
- Życiówka w maratonie: 4:15:12
- Lokalizacja: Shanghai
... i jeszcze zawsze winni sa oni! I robia to specjalnie zeby mnie unieszczesliwic.rufuz pisze:z malkontenctwa i narzekania jesteśmy chyba najbardziej znani poza granicami PL. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia co i jak jest bo i tak zawsze będzie źle


