A jak wyjeżdżam, karmią moje koty, więc muszę o dobre relacje dbać
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
- beata
- Ekspert/Trener
- Posty: 6530
- Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: W-wa
Z braćmi to mam akurat dobry kontakt, wpadają do mnie na piwo, pożalić się na swoje dziewczyny. Albo na rodziców
.
A jak wyjeżdżam, karmią moje koty, więc muszę o dobre relacje dbać
.
A jak wyjeżdżam, karmią moje koty, więc muszę o dobre relacje dbać
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
no niestety nas po całym świecie roznioslo, więc nawet jakbym chciała to nie ma się jak spotykać
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
A ja im jestem starsza, tym bardziej doceniam ciepłe relacje rodzinne i bliskość
Uważam, ze to bardzo ważne i warto to pielęgnować, w szczególności w dzieciach zaszczepić, że rózne rzeczy w życiu są zmienne, ale w rodzinie zawsze powinno być oparcie
I bynajmniej nie świadczy to o tym, że nie jestem niezależna, bo to dwie rożne kwestie. Nie wyobrazam sobie, że miałabym sie z matką spotykać raz na 3 lata... Widuję ją codziennie, co owszem rodzi rózne spięcia, ale doceniam, że jest na miejscu i że w ogóle jest 
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
ja zawsze byłam bardzo niezależna, ale kontakt z mamą mam świetny
ojca nie widziałam od wielu lat, ale to już zupełnie inna historia, skoro on się nie przejmował, że ma córkę, to nie widzę powodu, żebym ja się starała utrzymać kontakt...
z mamą zawsze byłyśmy same, jestem jedynaczką, bliska rodzina to mama i dziadkowie (tzn już tylko babcia, dziadek niestety już nie żyje
)
no i mama jest specyficzna - podobna, do mnie, więc nie powiem, żebyśmy się nie kłóciły, ale nie ma specjalnie widocznej różnicy pokoleń itd, mama studiuje, od niedawna biega, i ogólnie świetnie się rozumiemy i wspieramy
ojca nie widziałam od wielu lat, ale to już zupełnie inna historia, skoro on się nie przejmował, że ma córkę, to nie widzę powodu, żebym ja się starała utrzymać kontakt...
z mamą zawsze byłyśmy same, jestem jedynaczką, bliska rodzina to mama i dziadkowie (tzn już tylko babcia, dziadek niestety już nie żyje
no i mama jest specyficzna - podobna, do mnie, więc nie powiem, żebyśmy się nie kłóciły, ale nie ma specjalnie widocznej różnicy pokoleń itd, mama studiuje, od niedawna biega, i ogólnie świetnie się rozumiemy i wspieramy
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
ma_tiko są różne relacje rodzinne
ja sobie np.nie wyobrazam codziennego kontaktu z matką
a jak widzę toksyczne relacje eks z jego mamusią, to mi słabo
insza inszość że ja do mamy mam 600 km, do sióstr po 800, 1000km, do brata tak samo
jesteśmy rozstrzeleni po całym świecie
w zasadzie spotykamy się na różnych uroczystościach typu komunia, pgrzeb, slub, czy chrzest
ale utrzymujemy bliskie relacje np dzwoniąc, gadając internetowo
czego nam wszyscy zazdroszczą
jak juz się założy własną rodzinę to cięzko sie wyrwac i dostosowac do życia innej rodziny, u mnie wyprawa do kogokolwiek to katastrofa logistyczno finansowa
także tego
ASK weź ty se odpuśc na kilka dni bieganie i wyjdź z domu, wtedy, kiedy ci sie zachce, a wogóle ciesz sie urlopem
a jak widzę toksyczne relacje eks z jego mamusią, to mi słabo
insza inszość że ja do mamy mam 600 km, do sióstr po 800, 1000km, do brata tak samo
jesteśmy rozstrzeleni po całym świecie
w zasadzie spotykamy się na różnych uroczystościach typu komunia, pgrzeb, slub, czy chrzest
ale utrzymujemy bliskie relacje np dzwoniąc, gadając internetowo
jak juz się założy własną rodzinę to cięzko sie wyrwac i dostosowac do życia innej rodziny, u mnie wyprawa do kogokolwiek to katastrofa logistyczno finansowa
także tego
ASK weź ty se odpuśc na kilka dni bieganie i wyjdź z domu, wtedy, kiedy ci sie zachce, a wogóle ciesz sie urlopem
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
ja tez widuje mame codziennie ze wzgledu na to ze pomaga mi przy dziecku,alenp nie wyobrazam sobie zeby z nią znowu mieszkac....jest dobrze jak jest
tyle wystarczy....Jestesmy dosc blisko ,ale tylko tyle.Czasami mi sie marzy zeby nie byc zalezną od jej pomocy ,wtedy chyba tylko jakos na weekend bysmy sie widziały bo mnie tez jakos specjalnie nie ciagnie....
Dzisiaj mój syn pobił swój rekord trasy:trzasnęlismy 29,7 km
Ja jak ja-kiedys i 80 trzaskałam ale ON!?! Mój siedmiolatekkochany!!!!
Taka jestem duuuumna!!!!
Dzisiaj mój syn pobił swój rekord trasy:trzasnęlismy 29,7 km
Ja jak ja-kiedys i 80 trzaskałam ale ON!?! Mój siedmiolatekkochany!!!!
Taka jestem duuuumna!!!!
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
brawa dla Franklina
szukam roweru dla siebie, uzywanego ofkors
a może któras ma do odsprzedania?
szukam roweru dla siebie, uzywanego ofkors
a może któras ma do odsprzedania?
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
ja sobie kupiłam 3 lata temu uzywany,niemiecki,miejski i jestem zadowolona
jak na moje potrzeby to gites-chociazmysleo tym zeby go przemalowac na jakis fiolet czy cóś
machnęłam dyszke
uffff ale sie upociłam -jak kiełbasa na grillu
a na tej przejazdzce rowerowej to sobie tak spiekłam ramiona ze mi koszulka TARŁA jak tara i normalnie cała droge kurwiłam pod nosem 
machnęłam dyszke
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
a ja dzis szybki bieg, 8,5km z szybkimi odcinkami, średnia 5.23
jak jestem z młodym to biegne szybko, dawno tak nie latałam
super uczucie
super uczucie
- kambodja
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 287
- Rejestracja: 20 cze 2013, 08:32
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ask - mi się coś wydaję, że u Ciebie to tak wygląda: ogarniam cały dom - piorę, gotuję, dzieciaki etc. A na końcu jak się wyrobię i nie padnę to idę jeszcze na trening. Skąd ja to znam jestem taka sama
I wiem, że trudno się zmienić bo to przecież ja zrobię dzieciom najlepszą kolację - więc z treningiem muszę zaczekać aż pójdą spać. W robocie podobnie - często zamiast komuś potłumaczyć, żeby coś zrobił to wolę sama to zrobić.
Odsapnij trochę kobieto - chwila dla siebie - wieczór przed filmem z kieliszkiem wina (ja z reguły w takich okolicznościach usypiam
)
Jestem pełna podziwu - ja połowy tego nie jeździłam w Ich wieku
Ostatnio znajomi mający dzieci również w wieku 7 lat powiedzieli, że dla nich największą karą jest wyjście na rower/ basen. Najlepiej w domku przed kompem
Wooo rany - moi na okrągło marudzą że chcą na basen czy rower.
Odsapnij trochę kobieto - chwila dla siebie - wieczór przed filmem z kieliszkiem wina (ja z reguły w takich okolicznościach usypiam
Brawo ! Moje siedmiolatki rekord miały 33 km - rozłożone na cały dzień z przerwami na piknik, jedzenie etc.franklina pisze: Dzisiaj mój syn pobił swój rekord trasy:trzasnęlismy 29,7 km![]()
![]()
![]()
Ja jak ja-kiedys i 80 trzaskałam ale ON!?! Mój siedmiolatekkochany!!!!
Taka jestem duuuumna!!!!
Jestem pełna podziwu - ja połowy tego nie jeździłam w Ich wieku
Ostatnio znajomi mający dzieci również w wieku 7 lat powiedzieli, że dla nich największą karą jest wyjście na rower/ basen. Najlepiej w domku przed kompem
Zaczęłam biegać pod koniec maja 2013 i chyba się uzależniłam
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
moje Misie lubią hulajnogę, spacerowanie(nawet po 12km) i kapiele morskie
cały dzień mogą przesiedzieć w wodzie
córka rwie się do biegania, dzis idziemy polatac po parku
córka rwie się do biegania, dzis idziemy polatac po parku
-
Hanna77
- Stary Wyga

- Posty: 250
- Rejestracja: 18 cze 2013, 14:13
- Życiówka na 10k: 43:44
- Życiówka w maratonie: brak
Dzien dobry po dlugim niebycie.
jestem w trakcie rzucania palenia (tj. nie kupiłam sobie paczki)-trzymajcie kciuki; tydzień nie palę, choć ciągle myślę o dymku
chce złamać 45 minut na 10 km w sierpniu a treningi interwałowe to teraz katorga dla mnie, palacza. trzeba rzucić. mam nadzieję, że wytrwam. nigdy wcześniej nie rzucałam więc myślę, że jak już sama chcę to się uda. czy są tu jakieś palaczki/byłe palaczki. (pale od 15 lat z przerwą na ciąże i karmienie)
jestem w trakcie rzucania palenia (tj. nie kupiłam sobie paczki)-trzymajcie kciuki; tydzień nie palę, choć ciągle myślę o dymku



