Co do roweru:mój syn juz drugi rok próbuje-a ma za kilka dni -7lat
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
ja przekraczam prog 5km,nawet 10km ale ...musi mi sie baaardzo chciec i musze miec czas w sensie ze opieke do syna....a teraz jak zostalismy sami...zdani tylko na dziadków to ...no dziadkom tez sie nalezy czasami odpocznienie od wnuka
...
Co do roweru:mój syn juz drugi rok próbuje-a ma za kilka dni -7lat
oporny strasznie ,stwierdził ze to rower jest gÓpi
echhh...wlasnie jutro idem sie męczyc z nim i jego rowerem 
Co do roweru:mój syn juz drugi rok próbuje-a ma za kilka dni -7lat
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
rekord-moja córka lat 9,5 i jeszcze nie jeżdzi
ja mam teraz tak, że nie pamietam, kiedy biegłam 5km
lubię, bardzo lubię więcej
wiele sie nauczyłam przez te 8 miesięcy o sobie, o moim ciele, psychice, a ile jeszcze przede mną
(marze o maratonie w przyszłym roku)
ech....
dziś dalismy czadu z chłopakami
uwielbiam ich

ja mam teraz tak, że nie pamietam, kiedy biegłam 5km
wiele sie nauczyłam przez te 8 miesięcy o sobie, o moim ciele, psychice, a ile jeszcze przede mną
ech....
dziś dalismy czadu z chłopakami
- papillon
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 649
- Rejestracja: 29 lut 2012, 23:49
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: 3 city
Rosalka nie martw się widocznie są biegacze i biegacze. Dobrze, że się ruszasz, że coś robisz. W sumie to forum dla amatorów głównie a my się silimy w marzeniach na sukcesy godne zawodowców. Byłoby pięknie, ale takie myśli zabijają w nas to o co ostatnio odnalazł Mały!
Mimo wszystko nie ukrywam, że chciałabym być jak Ma-Tika czy Kate41
ale cienka w uszach jestem...
KateKate dziękuję za poprzednie podpowiedzi, a jeszcze pokażę Ci rysunek dla upewnienia się a porpos tego rozcięgna
Mimo wszystko nie ukrywam, że chciałabym być jak Ma-Tika czy Kate41
KateKate dziękuję za poprzednie podpowiedzi, a jeszcze pokażę Ci rysunek dla upewnienia się a porpos tego rozcięgna
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!
-
kasia41
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1444
- Rejestracja: 27 gru 2013, 20:48
- Życiówka na 10k: 42.23
- Życiówka w maratonie: brak
Pappilonka bardzo mi miło, że doceniasz moje bieganie
Jak już pisałam wcześniej jest to moja pasja i mam z bieganiem bardzo dużo niespełnionych marzeń(i pewnie ich już nie spełnię, bo czasu nie da się cofnąć), ale skoro przełamałam się i wróciłam do biegania, a uwierz nie było to łatwe to chcę się bawić tym bieganiem
Nie liczę na jakieś osiągnięcia, bo to nie ten wiek, nie ta waga, nie to zdrowie, jedynie co mi zostało po "tamtym" bieganiu to zacięcie.Sport mnie nauczył, że jak za coś się zabieram to daję z siebie wszystko(oczywiście staram się, żeby nie było to kosztem kogoś lub czegoś).
Życzę Ci dużo zdrówka i zbieraj się w sobie i wracaj i hasaj ile się da
Jak już pisałam wcześniej jest to moja pasja i mam z bieganiem bardzo dużo niespełnionych marzeń(i pewnie ich już nie spełnię, bo czasu nie da się cofnąć), ale skoro przełamałam się i wróciłam do biegania, a uwierz nie było to łatwe to chcę się bawić tym bieganiem
Życzę Ci dużo zdrówka i zbieraj się w sobie i wracaj i hasaj ile się da
Blog viewtopic.php?f=57&t=53762
Komentarze viewtopic.php?f=28&t=53763
Komentarze viewtopic.php?f=28&t=53763
-
Stara Dama
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 405
- Rejestracja: 18 cze 2013, 13:39
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Śląsk
Rosalko, skoro się zapisałaś to już teraz musisz.
Mam ostatnio taki spadek formy, że męczy mnie sama myśl o zawodach na 10 km.
U mnie bieganie poranne tez nie wchodzi w grę ze względu na pracę. Nawet w niedziele biegam koło południa, a w soboty zależnie od treningów syna, ostatnio raczej późno.
U mnie bieganie poranne tez nie wchodzi w grę ze względu na pracę. Nawet w niedziele biegam koło południa, a w soboty zależnie od treningów syna, ostatnio raczej późno.
- papillon
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 649
- Rejestracja: 29 lut 2012, 23:49
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: 3 city
kasia41 miłe słowa dziękuję! Jednak przy Twoim zaangażowaniu i pasji która czuje myślę, że dużo więcej jest możliwe niż realnie oceniasz. Przynajmniej taką mam nadzieję, że samą Ciebie życie zaskoczy pozytywnie.
Ja dzisiaj po wczorajszej 8 ce odpoczywam... nic mnie nie boli prócz tego rozcięgna... jak nie urok to to drugie. Łydka się chwilowo uspokoiła to lewa noga coś wywija. A biegałam prawie półtora roku bez takich ekscesów. Najdziwniejsze to że jak zwolniłam tempo przez shin splints miałam przerwę, przymusowy odpoczynek i zeszłam do 2 treningów to się odezwała druga noga i rozcięgno. A jak biegałam 3 razy w tygodniu bez patrzenia na cokolwiek to wszystko było dobrze :D
No nic stabilizacja w ruch, trochę ćwiczeń muszę nowych wprowadzić, okłady z lodu, kompres już zmrożony. Czytałam, ze ugniatanie stopą piłki tenisowego pomaga.
I wszystko w tych cholernych łydkach, najczęściej ponoć to się dzieje przez sztywność mięśni łydek, więc automasaż...
Ja dzisiaj po wczorajszej 8 ce odpoczywam... nic mnie nie boli prócz tego rozcięgna... jak nie urok to to drugie. Łydka się chwilowo uspokoiła to lewa noga coś wywija. A biegałam prawie półtora roku bez takich ekscesów. Najdziwniejsze to że jak zwolniłam tempo przez shin splints miałam przerwę, przymusowy odpoczynek i zeszłam do 2 treningów to się odezwała druga noga i rozcięgno. A jak biegałam 3 razy w tygodniu bez patrzenia na cokolwiek to wszystko było dobrze :D
No nic stabilizacja w ruch, trochę ćwiczeń muszę nowych wprowadzić, okłady z lodu, kompres już zmrożony. Czytałam, ze ugniatanie stopą piłki tenisowego pomaga.
I wszystko w tych cholernych łydkach, najczęściej ponoć to się dzieje przez sztywność mięśni łydek, więc automasaż...
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!
- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
Mi też się marzy maraton, po przebiegnięciu tej połówki w Sobótce podejmę decyzję kiedy i gdzie.
Z kandydatów mam:
1. Barcelona, maraton w marcu, wiec zimowe przygotowania, piękne miasto zwiedzałam na rowerze raz i chciałabym to powtórzyć, przebiec koło Sagrada Familia to moje marzenie.
2. Paryż - nie trzeba chyba argumentować
3. Rzym - jeszcze nie byłam we Włoszech, może potem jakieś inne miasto Włoskie
4. Tromso - Midnight Sun Marathon - chciałabym pojechać do Norwegii, to można połączyć ze zwiedzaniem kraju i nurkowaniem we fiordach; ale to za kilka lat, bo to kosztuje więcej niż tanie linie do Paryża czy Barcelony...
Później może jakiś maraton w Alpach.
Może na Mazurach, jeszcze nigdy tam nie byłam.
A pewnie zacznę od Wrocławia na przetarcie, żeby sprawdzić, czy to mnie w ogóle kręci i czy jest sens wydawać kasę na podróże w tym celu.
Z kandydatów mam:
1. Barcelona, maraton w marcu, wiec zimowe przygotowania, piękne miasto zwiedzałam na rowerze raz i chciałabym to powtórzyć, przebiec koło Sagrada Familia to moje marzenie.
2. Paryż - nie trzeba chyba argumentować
3. Rzym - jeszcze nie byłam we Włoszech, może potem jakieś inne miasto Włoskie
4. Tromso - Midnight Sun Marathon - chciałabym pojechać do Norwegii, to można połączyć ze zwiedzaniem kraju i nurkowaniem we fiordach; ale to za kilka lat, bo to kosztuje więcej niż tanie linie do Paryża czy Barcelony...
Później może jakiś maraton w Alpach.
Może na Mazurach, jeszcze nigdy tam nie byłam.
A pewnie zacznę od Wrocławia na przetarcie, żeby sprawdzić, czy to mnie w ogóle kręci i czy jest sens wydawać kasę na podróże w tym celu.
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
piekne marzenia ASK
Norwegię polecam każdemu, cudowny kraj
dziewczyny od kilku dni mam zawroty głowy i bóle głowy
to jest jakis koszmar
sypiam normalnie, jem normalnie, pamietam że w zeszłym roku tez tak miałam i samo przeszło, tylko co to u diabła moż ebyć
może zrobię badania krwi
Norwegię polecam każdemu, cudowny kraj
dziewczyny od kilku dni mam zawroty głowy i bóle głowy
może zrobię badania krwi
-
rosalka
- Wyga

- Posty: 71
- Rejestracja: 04 sty 2014, 21:34
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
No własnie papillon, ja wiem że można sobie tak biegać jak ja, ale nie chcę być takim totalnym słabiakiem, chcę poczuć że potrafię pokonać te swoje ograniczenia...papillon pisze:Rosalka nie martw się widocznie są biegacze i biegacze. Dobrze, że się ruszasz, że coś robisz. W sumie to forum dla amatorów głównie a my się silimy w marzeniach na sukcesy godne zawodowców. Byłoby pięknie, ale takie myśli zabijają w nas to o co ostatnio odnalazł Mały!
Mimo wszystko nie ukrywam, że chciałabym być jak Ma-Tika czy Kate41ale cienka w uszach jestem...
może powinnam sobie jakiś plan znaleźć, a nie tak biegać kiedy i jak mi się chce...
Będę się starać bardzo, może w weekend poprosze rodziców żeby mi z dziećmi zostali i z mężem pobiegnę trochę dłuższy dystans. Ja bardzo lubię biec z kimś, ale na co dzień nie za bardzo mam kogo zabrać...
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
A nie jesteś w drugiej fazie cyklu?katekate pisze:piekne marzenia ASK![]()
Norwegię polecam każdemu, cudowny kraj![]()
dziewczyny od kilku dni mam zawroty głowy i bóle głowyto jest jakis koszmar
sypiam normalnie, jem normalnie, pamietam że w zeszłym roku tez tak miałam i samo przeszło, tylko co to u diabła moż ebyć
może zrobię badania krwi
Mnie na wiosnę PMS doświadcza wyjątkowo dotkliwie. Potrafię się męczyć bite 2 tygodnie przez całą drugą fazę.
Zawroty głowy, mdłości, bóle stawów, "wścieklizna"
W innych porach roku tak nie mam, tylko na przednówku tak z 1-2 cykle. Ale rok w rok taki cyrk.
-
rosalka
- Wyga

- Posty: 71
- Rejestracja: 04 sty 2014, 21:34
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Dziewczyny jeszcze takie pytanie, czy Wy zawsze przed bieganiem robicie jakąs rozgrzewkę? Rozciąganie itp?
ASK Twoje plany są tak wspaniałe i dla mnie nierealne że aż chciała bym zobaczyć zdjęcia z takiej szlonej wyprawy
ASK Twoje plany są tak wspaniałe i dla mnie nierealne że aż chciała bym zobaczyć zdjęcia z takiej szlonej wyprawy
- Gryzzelda
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1710
- Rejestracja: 29 cze 2012, 21:31
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
o tak, jak akurat nie pada i nie wieje to jest superkatekate pisze:Norwegię polecam każdemu, cudowny kraj![]()
z zeszlej soboty

- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
weż mnie nie szczuj Gryzia
takimi zdjęciami
byłam w N.w okolicach Drammen całe lato, nic nie wiało, pogoda była boska :D
cava, chyba możesz miec rację...w zeszłyym roku na wiosnę własnie, tuz przed komunią córki miałam takie historie, zrobiłam wszytskie mozliwe badania i mi p.dr powiedział, że symuluję
ale symulacje się skonczyły jak jechałam autem i nagle czarno przed oczami i ściana, cud, że jechałam wtedy tylko 20km bo na rondzie, zjechałam na stację benz. i dochodziłam do siebie 15 minut
boję się, że historia się powtórzy
cava, chyba możesz miec rację...w zeszłyym roku na wiosnę własnie, tuz przed komunią córki miałam takie historie, zrobiłam wszytskie mozliwe badania i mi p.dr powiedział, że symuluję
- papillon
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 649
- Rejestracja: 29 lut 2012, 23:49
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: 3 city
KateKate my kobiety mamy przesrane! Ale ja tez wiosną znoszę ciężko PMS'a więc może coś w tym jest!
Rosalko oczywiście, że rozgrzewka!!! Niestety to nielubiany must have przed biegiem, niektórzy się jeszcze lekko rozciągają, ale wg mnie trzeba uważać, bo rozciągać porządnie należy tylko rozgrzane mięśnie. Po bieganiu obowiązkowo porządny stretching. Z mojego doświadczenia im dłuższa i cięższa aktywność tym mocniejsza rozgrzewka i stretching.
tu masz informacje niezbędne a propos rozciągania http://bieganie.pl/?cat=280
a tu rozgrzewki http://www.bieganie.pl/?show=1&cat=15&id=5027
Rosalko oczywiście, że rozgrzewka!!! Niestety to nielubiany must have przed biegiem, niektórzy się jeszcze lekko rozciągają, ale wg mnie trzeba uważać, bo rozciągać porządnie należy tylko rozgrzane mięśnie. Po bieganiu obowiązkowo porządny stretching. Z mojego doświadczenia im dłuższa i cięższa aktywność tym mocniejsza rozgrzewka i stretching.
tu masz informacje niezbędne a propos rozciągania http://bieganie.pl/?cat=280
a tu rozgrzewki http://www.bieganie.pl/?show=1&cat=15&id=5027
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!
- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
Rosalka, a niby dlaczego mialabys np nie pobiec za kilka lat maratonu w Paryzu. Moze juz za rok, moze za 2. Marzenia, cel, plan, realizacja i jest. Tanie linie lotnicze, hotel, zabierasz dzieciaki i meza, pierwszego dnia zwiedzacie Paryz, drugiego biegniesz maraton, uroczysta kolacja, maz masuje obolale stopy i fru do domu.
Z tym pms na wiosne cos moze byc, ja tez sie awanturowalam w weekend
Z tym pms na wiosne cos moze byc, ja tez sie awanturowalam w weekend



