To był komplement, jakbyś miała wątpliwościpapillon pisze:Ale Mi Ma_Tika napisała! Nie prawda wyglądam tak samo, tylko ze mam jaśniejsze krótsze włosy. A opisuję się tak jak realnie to widzę!
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
papillon pisze:Ale Mi Ma_Tika napisała! Nie prawda wyglądam tak samo, tylko ze mam jaśniejsze krótsze włosy. A opisuję się tak jak realnie to widzę!
Wszystkie testy wskazują, że przeciętna kobieta widzi się w rozmiarze o 2 , 3 numery większym od faktycznie posiadanego.
A Ty Hania to jesteś w ogóle ewenement, opisujesz się jako jakiegoś słonia czy hipopotama, a to gucio prawda jest. Ładnie zbudowana, zgrabna i długonoga na dokładkę dziewczyna jesteś a nie jakieś słoniowe coś jak tu nam wmawiasz.
A awatar to masz w ogóle niepodobny do siebie. Podejrzewam, że to może Twoja siostra jest.
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
- papillon
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 649
- Rejestracja: 29 lut 2012, 23:49
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: 3 city
Kochane!!! żadna siostra, a Cavuś długonoga to ja nie jestem!!! przy 164 cm nogi mam jak kaczucha ale to nic może dobrze maskuję!
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
- papillon
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 649
- Rejestracja: 29 lut 2012, 23:49
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: 3 city
Frankie ech przykro mi takie newsy nie są fajne. Ale 3mam kciuki za nowa może lepszą posadę!
A ja byłam dziś u fizola, ponastawiał co trzeba, 1 raz w życiu prawie żułam ręcznik papierowy by nie bolało. Ale łydka była ściągnięta aż do uda. Wszystko mi rozpracował, powiedział że jeszcze nie wie sąd to u mnie. Dużo osób ostatnio przychodzi z podobnym bólem i w prawej nodze. No i wymasował mi to powyciągał, kazał więcej rozciągać lub co bieganie się jogować, oraz bezapelacyjnie kupić taki wałek do masowania i przed każdym bieganiem go używać już do końca moich dni.
Ponad to rotowanie miednicy która mi się znowu rozjechała dokumentnie jeszcze nie jest zlokalizowane tzn. powód. Dostałam dziś zestaw pytań bo wg stanu z wymacania wątroby sugeruje ona na osobę jedzącą dużo smażonego, lub słodyczy i pijącą sporo alkoholu. W ani jedno Pan nie trafił i się zdziwił. Ale daleko nie szukam ponieważ mój rodzony ojciec został opiniowany przez lekarkę badającą wątrobę jako alkoholik. A prawie nie pije może wino przy okazji jakiegoś święta.
Idę zrobić próbę wątrobową na początek, polecił mi się zastanowić nad dietą lub zasięgnąć porady dietetyka i zbadać ilość wody zatrzymywanej w organizmie. Wiecie może jak to się robi i u kogo?
Powiedział że mam biegać jak biegałam, dokładnie jutro, a we czwartek kontrola. Boli mnie to co masował jak diabli jakbym miała 2 wielkie siniaki, jeden na łydce drugi na udzie, jezu dotknąć tych miejsc nie mogę!!!
Ale lepiej mi o wiele na tym kręgosłupie!!! Cuda robi ten człowiek, nawet nie wiedziałam kiedy. Wcześniej to mnie za szyję wyciągali chrupało, za ręce za wszystko drastycznie samo chrupanie i przeskakiwanie pamiętam. A tu po cichu po woli pyk pyk i ustawione, tylko jeden zabieg na kręgosłupie nieprzyjemny bo wyciągał mi kręgi od zewnątrz, łapał za skórę tak musiał uszczypnąć i pociągnąć i pykało i tak 6 kręgów... To ciągnięcie skóry bolało bardziej.
Zobaczymy co we czwartek powie, a ten masażer to jedynie koszt 250zł brrrrrrr
A ja byłam dziś u fizola, ponastawiał co trzeba, 1 raz w życiu prawie żułam ręcznik papierowy by nie bolało. Ale łydka była ściągnięta aż do uda. Wszystko mi rozpracował, powiedział że jeszcze nie wie sąd to u mnie. Dużo osób ostatnio przychodzi z podobnym bólem i w prawej nodze. No i wymasował mi to powyciągał, kazał więcej rozciągać lub co bieganie się jogować, oraz bezapelacyjnie kupić taki wałek do masowania i przed każdym bieganiem go używać już do końca moich dni.
Ponad to rotowanie miednicy która mi się znowu rozjechała dokumentnie jeszcze nie jest zlokalizowane tzn. powód. Dostałam dziś zestaw pytań bo wg stanu z wymacania wątroby sugeruje ona na osobę jedzącą dużo smażonego, lub słodyczy i pijącą sporo alkoholu. W ani jedno Pan nie trafił i się zdziwił. Ale daleko nie szukam ponieważ mój rodzony ojciec został opiniowany przez lekarkę badającą wątrobę jako alkoholik. A prawie nie pije może wino przy okazji jakiegoś święta.
Idę zrobić próbę wątrobową na początek, polecił mi się zastanowić nad dietą lub zasięgnąć porady dietetyka i zbadać ilość wody zatrzymywanej w organizmie. Wiecie może jak to się robi i u kogo?
Powiedział że mam biegać jak biegałam, dokładnie jutro, a we czwartek kontrola. Boli mnie to co masował jak diabli jakbym miała 2 wielkie siniaki, jeden na łydce drugi na udzie, jezu dotknąć tych miejsc nie mogę!!!
Ale lepiej mi o wiele na tym kręgosłupie!!! Cuda robi ten człowiek, nawet nie wiedziałam kiedy. Wcześniej to mnie za szyję wyciągali chrupało, za ręce za wszystko drastycznie samo chrupanie i przeskakiwanie pamiętam. A tu po cichu po woli pyk pyk i ustawione, tylko jeden zabieg na kręgosłupie nieprzyjemny bo wyciągał mi kręgi od zewnątrz, łapał za skórę tak musiał uszczypnąć i pociągnąć i pykało i tak 6 kręgów... To ciągnięcie skóry bolało bardziej.
Zobaczymy co we czwartek powie, a ten masażer to jedynie koszt 250zł brrrrrrr
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
o morde frankiefranklina pisze:kate kate opowiadaj jak nowa praca? ja niestety dzisiaj sie dowiedziałam ze od marca tez powinnam szukac nowej,moge posiedziec na kuroniu ale jak tylko cos znajde to -delikatnie mówiąc-woleliby zebym skorzystała![]()
No nic -trza sie rozglądac![]()
takie wiadomości po prostu potrafią zdołować
a moja nowa praca?
ale nie jest źle, zapiernicz ostry, ale jestem przyzwyczajona
buziaki franku, dasz radę, a jakie masz wykształcenie? jesli mozna spytac ofkors
dziewczynki od 2 dni mam mega migrene, jadę na lekach p/bólowych, bo zwyczajnie nie wyrabiam
papillon dobrze, że się wzięłaś za fizjoterapię
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
tylko średnie
studia przerwałam po pierwszym roku...z głupoty, z lenistwa,z zakochania...
Od 8 do 13? wooow
booosko-tylko pozazdroscic
a czemu tak dziwnie?
mam nadzieje ze szybko cos znajde bo za te ochłapy to bedzie ciezko zyc a juz na torun sie nastawiłam i obiecałam znajomym,zalozyli za mnie za hotel i paliwo...musze sie wywiązać,nie wystawie ich do wiatru przeciez...
ja dzisiaj na pilatesie byłam
czuje sie jakby czołg po mnie przejechał
ten miesiac nicnierobienia to chyba cały rok bede odpracowywac....a jeszcze dwa dni pod rzad lampkowałam sie winkiem z okazji urodzin...moze dlatego?
ROK MI SIE ZACZĄŁ ...ZAJE***SCIE!PO PROSTU NIKOMU NIE ZYCZE
Od 8 do 13? wooow
mam nadzieje ze szybko cos znajde bo za te ochłapy to bedzie ciezko zyc a juz na torun sie nastawiłam i obiecałam znajomym,zalozyli za mnie za hotel i paliwo...musze sie wywiązać,nie wystawie ich do wiatru przeciez...
ja dzisiaj na pilatesie byłam
ROK MI SIE ZACZĄŁ ...ZAJE***SCIE!PO PROSTU NIKOMU NIE ZYCZE
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
O kurcze, frankusia, przykro mi, trzymaj się dziewczyno.
Ale mimo wszytko, przyjeżdżasz na bieg w sobotę w Gdyni?
Może pakiet odebrać, wiesz że mam po drodze więc żaden problem
(a sobie chociaż atmosfery przedbiegowej pozaznaję)
Ale mimo wszytko, przyjeżdżasz na bieg w sobotę w Gdyni?
Może pakiet odebrać, wiesz że mam po drodze więc żaden problem
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
frankie mnie się rok pechowo skończył, a tobie zaczął, ale wierze, że będzie dobrze 
kurcze, smutno mi, że nie pobiegnę w sobotę
liczę na obszerną fotorelację
kurcze, smutno mi, że nie pobiegnę w sobotę
liczę na obszerną fotorelację
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
franklina pisze:cavusia przyjezdzamprzycisne pasa na czyms innym
![]()
jesli to nie problem to odbierz-bede wdzieczna i nie bede leciała z pociagu z jęzorem na wierzchu![]()
bede miala tel przy PUPIEtakze tym razem sie napewno nie miniemy...chyba ze mnie do soboty krokodyl połknie bo juz dzisiaj nic mnie nie zdziwi...
OK!
Odbiorę ten pakiet i nie masz wyjścia, MUSISZ mnie znaleźć jak se chcesz pobiegać.
Papilotka, szykuj się!
Wygrzebuj wyjazd z tych swoich chaszczy, nie ma że boli czy Cię zawiało.
O której się spotykamy?
- papillon
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 649
- Rejestracja: 29 lut 2012, 23:49
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: 3 city
Będę!!!!!!! Już trąbię małżowi od tygodnia że w sobotę na siłownię idę w innej porze niż zwykle!!! Dajcie znać o której i gdzie się umawiamy żeby się nie szukać potem! Fotorelacja będzie już ja się o to zatroszczę, mam przyklejony aparat do tyłka niemalże 24/7 więc na takim wydarzeniu nie omieszkam go nadużyć!
Pocieszymy naszą Frankę osobiście za Was wszystkie!
Nawet nie czuję kiedy rymuję
Pocieszymy naszą Frankę osobiście za Was wszystkie!
Nawet nie czuję kiedy rymuję
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
ja jestem o 12ej w Gdyni
moze pod Gemini?
papilonka-udzieliło mi sie
potem moze pojdziecie sobie na kawke coby nie marznąć na dworzu a jak skoncze "bieg"( o ile skoncze przy tej mojej upadłej formie
) to razem coś zjemy?
ta nalesnikarnia o której wpominałyscie-jakos do mnie przemawia
16:30 mam powrotny
papilonka-udzieliło mi sie
potem moze pojdziecie sobie na kawke coby nie marznąć na dworzu a jak skoncze "bieg"( o ile skoncze przy tej mojej upadłej formie
16:30 mam powrotny
- papillon
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 649
- Rejestracja: 29 lut 2012, 23:49
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: 3 city
Frankie ja tam zamierzam kibicować aktynie nie wiem jak Cava, poubieram się jak na syberię, a mam mega śniegowce damy radę, potem naleśniki albo co będziecie chciały. Nie wiem tylko czy nie będę miała małża pod pachą
bo potem jeszcze idziemy na urodziny mojej siostry i nie wiem jak to w czasie rozegrać.
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!




