http://www.maratonypolskie.pl/mp_index. ... &code=2491







Wystarczą bo ja mam te realistycznemaratończyk pisze:No popatrz nawet nie zauważylem ale wiedziałem że ma się zapisać.Jest jeszcze Łazarski,Lesczyński więc walka będzie zażarta i obawiam się Zbyszek że twoje plany mogą nie wystarczyć.Jednak wiem że Zbyszek i ekipa będą walczyć do końca
![]()










Nawiązując do artykułu w Maratonach Polskich o Kenijczykach startujących w naszym kraju i mojej opinii, aby organizować zawody z naciskiem na atrakcje dla biegaczy oraz kibiców zarówno w czasie zawodów jak i po poprzez na przykład obniżanie wysokości nagród głównych, losowo wybieranych zawodników na mecie, premiach lotnych, losowanie nagród wśród wszystkich uczestników czy ograniczanie liczby uczestników startujących. Tak, więc wczoraj rozmawiałem również z kolegą biegaczem Grzegorzem, który mówił mi, że właśnie wybiera się na takie zawody Maraton Szlakiem Wina i Miodu do Zielonej Góry. Organizatorzy limit startujących mają ograniczony do250 osób. W zamian oferując wiele atrakcji na trasie, przed i po biegu. Rozumie taką ideę organizowania zawodów, która bardziej jest skierowana do amatorów i ich rodzin. Jeżeli ktoś chce brać udział w biegach masowych to na pewno w naszym kraju ich nie zabraknie. Ja z przyjemnością wybrałbym się na biegi właśnie tego typu gdzie liczy się dobra zabawa lub sprawdzenie siebie-wyzwanie. W naszym kraju pojawiło się tylu biegaczy, że na pewno każdy organizator przyciągnie do siebie sporą ekipę, która będzie promowała bieg dalej. Pozdrawiam Andrzej.maratończyk pisze:Nie wiem czy już czytaliście ten artykuł, ale wart jest przeczytania. Szczególnie ciekawy temat dla organizatorów biegów. Oczywiście, co biegacz to będzie inna opinia, ale cos jest na rzeczy. Moje zdanie, które będę wyrażał podczas rozmów z innymi to organizacja biegów owszem, ale nie kosztem wysokich wygranych nagród zgarnianych przez zawodowców. Wolałbym, aby biegi były organizowane tak, aby przyciągnąć jak najwięcej amatorów, którzy wyjadą z zawodów zadowoleni, najedzeni i chęcią powrotu na kolejna edycję.
http://www.maratonypolskie.pl/mp_index. ... &code=2491







Podpisuję się obiema łapami. Bieg wzorowy (choś nie łatwy), ale dawał mi szanse na ulubione podbiegi - choć nie tak szybkie jak po przedostatnim ogniskuamator76 pisze:Dzięki wszystkim za wspólny wyjazd, zarówno biegaczom, jak i kibicom, a właściwie "kibickom", doping na ostatnim podbiegu i na mecie był zbawienny, więc ukłony dla Pań. Trasa rzeczywiście "mordercza", góra dół, góra dół, góra, ale "okoliczności przyrody" czyli dolina Osy i jej lasy piękne. Nie wiem jak wy, ja w każdym razie kilka razy rzuciłem okiem na prawo i lewo i od razu lepiej się biegło. Jest oczywiście i minus, Seba mi uciekł hehe. Ale pyszna grochóweczka na mecie zrekompensowała ból tej porażki. Pozdrawiam.

