Ranking nawierzchni biegowych

Wszystko o bieganiu i zdrowiu
Awatar użytkownika
Licho
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 20
Rejestracja: 01 wrz 2003, 12:16
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Białystok

Nieprzeczytany post

Niżej umieściłem ranking nawierzchni z RunnersWorlds z artykułu „A 7-Step Plan for Running Injury-Free” (7 krokowy plan do biegania bez kontuzji) z własnym tłumaczeniem

Here, ranked in order from most desirable to least desirable, are various running surfaces:
(Tutaj zgrupowane w porządku od najbardziej wskazanych do najmniej wskazanych są różne powierzchnie (nawierzchnie) biegowe):  
1. Soft, smooth cinder track, unbanked  - miekkie , popielaste(?)  nie pochyłe
2. Artificially surfaced track, unbanked – sztuczne powierznie , nie pochyłe
3. Soft, smooth dirt trail – miękkie , ziemne
4. Flat, smooth grass -  płaskie, równe miękkie trawiaste
5. Asphalt street or path – asfaltowe ulice lub ścieżki
6. Hard dirt track or trail - twarde, gruntowe sciezki lub szlaki
7. Concrete sidewalk or road – betonowe chodniki lub drogi
8. Banked or cambered surface  - przechylone lub wypukłe powierzchnie
9. Hard-sand beach – twarde piaski na plaży
10. Rough, pot-holed dirt trail or grass – wyboiste  gruntowe lub trawiaste

Generalnie można zauważyć , że równie ważnym elementem nawierzchni oprócz twardości jest jej równość. Biegania po nierównej, wyboistej jest najbardziej kontuzjogenne.
Od siebie dodam że kiedyś byłem świadkiem ostrego złamania nogi podczas gry w piłkę nożną na plaży. Grupa wykładowców i studentów podczas wycieczki postanowiła pograć w nogę na plaży na ciepłym miękkim piaseczku w wyniku czego jeden z profesorów został odwieziony do szpitala ze złamaną nogą. Chirurg składający profesorską kończynę stwierdził że składał mnóstwo „sportowców” ćwiczących na piaseczku a kontuzje te  są bardzo poważne – skomplikowane i duże przemieszczenia w stawach .
Natomiast bieganie po nawierzchniach twardych generuje kontuzje typu zużywanie się stawów ale w dłuższym okresie.
Im słabsze ciało, tym silniej wami rządzi
New Balance but biegowy
Awatar użytkownika
wojtek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10535
Rejestracja: 19 cze 2001, 04:38
Życiówka na 10k: 30:59
Życiówka w maratonie: 2:18
Lokalizacja: lokalna
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Punkt 1 to nawierzchnia zuzlowa ( nie koniecznie z piecow martenowskich ) . Moze to byc drobny grysik granitowy . W Stanach taka nawierzchnia przechodzi do historii ze wzgledow na wysoki wklad robocizny przy utrzymaniu . Dominuja nawierzchnie asfaltowe ( kazde liceum posiada wlasna bieznie ) i cos na ksztalt tartanu . Te ostatnie znacznie roznia sie miedzy soba twardoscia i elastycznoscia .
Mam szczescie miec w okolicy tartan wysokiej jakosci . Poniewaz wszyscy placimy podatki wiec nie ma mowy o zabranianiu mieszkancom wstepu na obiekty po godzinach lekcyjnych . Dzieciaki uwielbiaja , szczegolnie zeskok do tyczki .

(Edited by wojtek at 2:08 pm on April 19, 2004)
Articles in English:
http://www.examiner.com/atlanta-sports-gear-in-atlanta/wojtek-wysocki

Looking back:
http://bieganie.pl/?cat=37

Jutup: http://www.youtube.com/user/wojtek1425/videos?view=0
dr zero
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 221
Rejestracja: 03 sie 2003, 16:45
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: katowice

Nieprzeczytany post

A co z rzekoma szkodliwosia tartanu?

Ja bardzo lubie biegac po stadionie, ale wiele osob (takze tu) straszy, ze to bardzo niedobre podloze.
kamil
Awatar użytkownika
wojtek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10535
Rejestracja: 19 cze 2001, 04:38
Życiówka na 10k: 30:59
Życiówka w maratonie: 2:18
Lokalizacja: lokalna
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Tartan szkodzi glownie zawodnikom , biegajacym bardzo szybko , w kolcach .
Jesli ktos biega w butach , nie powinien miec problemow .

Osobiscie tartan byl dla mnie przeklenstwem . Moje lydki nie wytrzymywaly dystansu w kolcach powyzej 5 kilometrow .
Kiedys zbuntowalem sie i pobieglem w butach startowych , bijac zyciowke na 10km o ponad minute .
Nie ja jeden mialem tego typu wrazenia . Kiedys obserwowalem na jakis zawodach czolowego maratonczyka swiata Andresa Espinoze ( obecnie najlepszy wynik na swiecie w kategorii masters) . Facet pobiegl w butach 5 km w jakies 13:45...
Articles in English:
http://www.examiner.com/atlanta-sports-gear-in-atlanta/wojtek-wysocki

Looking back:
http://bieganie.pl/?cat=37

Jutup: http://www.youtube.com/user/wojtek1425/videos?view=0
Awatar użytkownika
miroszach
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1219
Rejestracja: 20 sty 2002, 13:08
Życiówka na 10k: 38:06
Życiówka w maratonie: 3:07:51
Lokalizacja: Jasło

Nieprzeczytany post

Wojtek, a powiesz jaką techniką biegałeś po tartanie? Czy całe tempo tylko na śródstopiu, czy może raczej oszczędzałeś łydki i achillesy stąpając na pięty?
[b][i]Dzień bez biegania
To dzień regenerownia
[/i][/b]
Awatar użytkownika
yash
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 224
Rejestracja: 07 mar 2004, 09:45
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Zgadzam się z tym, że nawierzchnia musi być równa. Całą zimę biegałem po scieżkach. Czesto zaśnieżonych. Najmniejszych problemów z kolanami. Tylko że stawy skokowe w pewnym momencie odmówiły posłuszeństwa. Na szczeście na rowerze mi to nie przeszkadzalo, wiec to nic wielkiego. W koncu biegam prawie tylko jesienią i zimą. Ale jest to pewna przestroga. Podczas biegu po nierównej powierzchni, nawet gdy mądrze dobierac miejsca lądowania, na staw skokowy działają duże boczne obciążenia. Mnie nagle zaczęły męczyć bóle w okolicy achillesa, ale bardziej z przodu. Z początku myślałem że to sam achilles, a okazało się że przyczyną bylo właśnei nadwyrężenie stawów skokowych.
sedrecznie zapraszam wszystkich na
http://www.virtualtrener.com/forum/
Kuba
Awatar użytkownika
wojtek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10535
Rejestracja: 19 cze 2001, 04:38
Życiówka na 10k: 30:59
Życiówka w maratonie: 2:18
Lokalizacja: lokalna
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Szczerze mowiac do dzisiaj nie bardzo wyczuwam jak laduje .
Zaczynalem biegac ladujac na palce . Moglem sobie na to pozwolic przy wzroscie 178 i wadze okolo 55 kg .
Potem niestety zaczalem mezniec i waga poszla w gore .
Zaczalem biegac o wiele ciezszym krokiem .
Wydawalo mi sie , ze laduje na zewnetrzna czesc srodstopia , z przejsciem na piete . I wlasnie w zaleznosci od grubosci podeszwy pod pieta , faza przejscia ze srodstopia byla mniej lub bardziej odczuwalna .
Najgorzej bylo w kolcach , ktore maja dosc waska podeszwe pod pieta . Moje lydki buntowaly sie wiec po 5 kilometrach i stad dedukuje , ze laduje na srodstopie .
Articles in English:
http://www.examiner.com/atlanta-sports-gear-in-atlanta/wojtek-wysocki

Looking back:
http://bieganie.pl/?cat=37

Jutup: http://www.youtube.com/user/wojtek1425/videos?view=0
Laszlo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 358
Rejestracja: 23 gru 2003, 09:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Osobiscie tartan byl dla mnie przeklenstwem.
A dla mnie wręcz odwrotnie :) Uwielbiałem startować na tartanie zarówno 1500m jak i 5000m. Poczucie jedności z podłożem dzięki krótkim kolcom i sprężystości tartanu było rewelacyjne. Muszę się przyznać, że bieganie w innym obuwiu niż kolce (po tartanie) nie odpowiadało mi. Nawet startując na 10 000 nie czułem dyskomfortu w kolcach... Ale spotkałem też gościa (chyba meksyk) który boso sobie startował :)
Laszlo
[url]http://www.laszlo.pl[/url]
nartka2
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 29
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:54
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Opole

Nieprzeczytany post

Zaintrygowały mnie te twarde piaski na plaży (pozycja 9). Już kilka osób odwiedzających Kalifornię zameldowało mi, że  bardzo dużo biegaczy trenuje właśnie na plaży.  Nie widziałam tego co prawda na własne oczy, ale z filmików, reklam i zdjęć w RW też kojarzę takie obrazki. Prawda li to czy nie? Wojtek?? :)
Awatar użytkownika
beata
Ekspert/Trener
Posty: 6519
Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: W-wa

Nieprzeczytany post

O tak, piasek jest zdecydowanie najlepszy w sezonie przygotowawczym, jeśli chodzi o wzmocnienie mięśni (wersja siły biegowej). Jak łatwo się przekonać, po piasku biega się trudno, więc jak potem wyjdziemy na dobrą nawierzchnię, to nogi będą  "biegły same". Podobnie jest zimą ze śniegiem, zwłaszcza świeżym. Trzeba jednak uwazać, aby nie przesadzić ("przymulenie", przemęczenie). Ja osobiście najbardziej lubię las o dobrych drogach, najlepiej liściasty (patrz: Kabaty). Poza tym najlepiej oddziałuje na moją psychikę. Z czasów, kiedy trenowałam, pamiętam treningi na bieżni typu: 15x400m czy 6x2km - horror, nie polecam!
Awatar użytkownika
wojtek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10535
Rejestracja: 19 cze 2001, 04:38
Życiówka na 10k: 30:59
Życiówka w maratonie: 2:18
Lokalizacja: lokalna
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Najczesciej im trening skuteczniejszy , tym bardziej ryzykowny .
Latem 88 roku byl taki gorac , ze inaczej biegac sie nie dalo . ino nad Atlantykiem .
Biegalem sobie na plazy , gdzie temperatury byly zdecydowanie nizsze niz kilkaset metrow w glab ladu i wial ozywczy wiaterek .
Bieganie po glebokim piasku jest skuteczne na sile i bardzo sprzyja zapaleniom sciegna Achillesa .
Tam gdzie woda ugladza piasek i jest twardziej , bylo dosc duze nachylenie . Po kilku kilometrach czuje sie kregoslup .
Articles in English:
http://www.examiner.com/atlanta-sports-gear-in-atlanta/wojtek-wysocki

Looking back:
http://bieganie.pl/?cat=37

Jutup: http://www.youtube.com/user/wojtek1425/videos?view=0
ODPOWIEDZ