KIELCE - Stadion Lekkoatletyczny, ul. Boczna 15. Sobota 9:30
-
- Wyga
- Posty: 107
- Rejestracja: 31 mar 2010, 22:17
Miałem napisać że bieganie jest fajne ale kto w to uwierzy ? Chciałem podzielić się tym stanem z wami, lecz nikt tego nie chce. Chciałem .... Starałem przekonać innych że Kielce zasługują na BbL. Czy teraz się mylę? Po co tu coś pisać? lepiej ciskać kamienie w wodę, odpowie mi choć plusk!
Plusk, plusk, plusk, plusk.................................................................
Plusk, plusk, plusk, plusk.................................................................
- slaweko
- Wyga
- Posty: 99
- Rejestracja: 14 kwie 2007, 21:17
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kielce
...plusk, plusk, plusk............... coś tam odpowiedziało.kozibar pisze:[...]Plusk, plusk, plusk, plusk.................................................................
Ech Bartek, starzejesz się chyba bo gderasz jak stara baba (nie obraź się, pls)
Bieganie jest fajne? Nie wydaje mi się, wg. mnie bieganie jest raczej zaje.... fajne Ale by takie było musi być spełnionych kilka warunków. Nie będzie takie gdy ciągniesz na rezerwie i błyskają Ci wszystkie kontrolki ostrzegawcze. Możesz wierzyć lub nie ale w zeszłym tygodniu złapałem się na tym, że zasypiałem na siedząco w pracy przed kompem. W takich okolicznościach po prostu odpuszczam, nie jestem w stanie wykrzesać z siebie coś więcej, nie jestem w stanie wyjść biegać. To już 4 tydzień mojej biegowej absencji (brrrr), trochę to mnie uwiera. Ale wiesz co, myślę że jak się tak trochę biegowo przegłodzę to później będzie lepiej smakować, chociaż pewnie trudno będzie mi najeść się do syta
Czy Kielce nie zasługują na BBL? Myślę, że zasługują ale wiele osób które biegają po Kielcach po prostu o tej akcji nic nie wie
1 czy 2 artykuły w Echu wciśnięte gdzieś tam na dalszych stronach jak widać nie przyniosły oczekiwanego efektu. Ten temat się po prostu medialnie nie sprzedaje. Zobacz o czym pisze Echo (nie tylko ono zresztą) - stawiam 9 na 10, że jak otworzysz dzisiejsze, jutrzejsze czy każde kolejne wydanie na pierwszej stronie znajdziesz wrzeszczące wielkimi literami hasła w stylu: masakra, śmierć, gwałt, rozbój itp. Właśnie to się dobrze sprzedaje. Większość ludzi właśnie to chce czytać, chcą wiedzieć i widzieć roztrzaskane samochody na drodze, noże ociekające krwią, zapłakane matki i babcie itp., ewentualnie w rubryce towarzyskiej znaleźć opinię o wyższości kiecki pani X nad kiecką pani Y z kieleckiej tzw. elyty
Prawie nikogo nie interesuje pozytywna akcja organizowana przez kilku biegowych zapaleńców. Ludzie tego nie kupią Dlaczego? Bo to nuda jest. A poza tym jak mówią: nic tak Polaka nie cieszy jak pożar u sąsiada. Spójrz jeszcze tu. Tych small people jest niestety najwięcej.
I biorąc to wszystko powyższe pod uwagę BBL ma w naszym mieście taki odzew jaki ma. A gdy zawodzą tzw. stali (czy prawie-stali) bywalcy to widzę, że starych wyjadaczy ogarnia czarna rozpacz i przygnębienie.
Dlaczego więc twierdzę, że Kielce zasługują na BBL? Odpowiedź jest prosta - bo biega nas Kielczan coraz więcej. I możesz biadolić, rzucać kamyki w rzekę itp. ale też to musisz przyznać bo na pewno to zauważyłeś. W porównaniu ze stanem sprzed kilku lat postęp jest naprawdę znaczny.
Niedawno wracałem wieczorem do domu, godz. ok 22:15 (tak ostatnio wracam), skrzyżowanie Źródłowa, IX Wieków, Solidarności, Sandomierska. Zatrzymuję się na czerwonym świetle i... nagle widzę jak z 3ech różnych stron nadbiega 3 joggerów (czyli nie byli razem). Szok Jeszcze do niedawna widok nie do zobaczenia w Kielcach.
Obrazek drugi, chyba z ubiegłego tygodnia. Środek dnia, godzina gdzieś 14-15. Skwar masakryczny, dobrze ponad 30 stopni C. Powietrze aż się klei, aż gęste. Wiadukt nad ul. Solidarności nieopodal Reala. Widzę, biegnie jakiś koleś. I nie jakiś Ironman przygotowujący się do biegu po pustyni czy coś. Po prostu zwykły gość, sylwetka zdradza że chyba dopiero co oderwany od biurka. Qrcze, respekt!
Czyli mamy tu podatny grunt by taka akcja się przyjęła. Potrzeba jednak na to czasu i dodatkowego wysiłku by rozpropagować BBL.
Dajmy sobie trochę czasu.
Wierzę, że będzie lepiej bo widzę że już jest lepiej.
Cieszmy się z małych sukcesów i budujmy pozytywną atmosferę wokół biegania w Kielcach.
Głowa do góry!
Pozdrawiam,
Sławek.
Plusk, plusk, plusk....................................... odpowie ktoś
Na pewno odpowie, przecież w to wierzę!
- Andyql
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 328
- Rejestracja: 30 mar 2012, 13:55
- Życiówka na 10k: 48
- Życiówka w maratonie: 4:05
- Lokalizacja: Kielce
Potwierdzam, gdybym w marcu nie zobaczył fajnego kolorowego ogłoszenia o teście Coopera które ktoś przewidujący powiesił na drzewie przy trasie gdzie często biegam, w ogóle nie słyszałbym o żadnym BBL-u. Ale rzeczywiście biega nas w Kielcach i okolicy naprawdę uderzająco dużo ludzi. Może po prostu nie wszyscy chcą się organizować. Tak czy inaczej, BBL jest skazany na sukces. Z każdym miesiącem będzie coraz lepiej.slaweko pisze:...plusk, plusk, plusk............... coś tam odpowiedziało.kozibar pisze:[...]Plusk, plusk, plusk, plusk.................................................................
Czy Kielce nie zasługują na BBL? Myślę, że zasługują ale wiele osób które biegają po Kielcach po prostu o tej akcji nic nie wie ....
Pozdrawiam w biegu, A.
-
- Wyga
- Posty: 107
- Rejestracja: 31 mar 2010, 22:17
Wybiegałem w tym roku mizerne 1400 km ((( Ostatnio nie wracam do domu.. (szykuje sobie rano ubranie, buty i po pracy biegam), człapę te swoje kilometry , interwały , podbiegi. Dziś po 8 godzinach szybciutko czmychnąłem do lasu , w planie było pierwsze długie wybieganie po kontuzji. Niestety po 15 km telefon i musiałem czmychać ale znów do pracy . W drodze zasnąłem za kółkiem, na ułamek sekundy!! masakra , pierwszy raz mi się to zdarzyło .. muszę uważać! Znajduje czas na pracę , treningi , spotkanie ze znajomymi , sobotni Bbl niedzielny Bb"M" i jakoś mam na wszystko czas)))))) Ja śpię w pracy ....hahahah Nie zapominam o nikim, o starych biegowych znajomych , o nie znajomych lecz bliskich nie poznanych biegaczach)) he he he . Czasami bolą mnie ręce od machania do nieznajomych biegaczy.
Ja nie biadole że Kielce to dziura biegowa, ja działam. Tamtym wpisem zmusiłem was do zastanowienia, wciągnąłem was w dyskusję. Uwierzcie mi ja nie odpuszczam tak łatwo, zacznijcie się już bać obaj bo trening w lesie czeka na was niechybnie. Zemszczę się okrutnie hahahahah!!!!!!!!!!!!!!
A czytacze ,czytają. Myślę że nawet maja ubaw z naszych dyskusji słownych ,przepychanek. Myślą sobie co oni tam wiedzą o bieganiu! Może niewiele .... ale stale to robimy PPP .
Ja nie biadole że Kielce to dziura biegowa, ja działam. Tamtym wpisem zmusiłem was do zastanowienia, wciągnąłem was w dyskusję. Uwierzcie mi ja nie odpuszczam tak łatwo, zacznijcie się już bać obaj bo trening w lesie czeka na was niechybnie. Zemszczę się okrutnie hahahahah!!!!!!!!!!!!!!
A czytacze ,czytają. Myślę że nawet maja ubaw z naszych dyskusji słownych ,przepychanek. Myślą sobie co oni tam wiedzą o bieganiu! Może niewiele .... ale stale to robimy PPP .
- slaweko
- Wyga
- Posty: 99
- Rejestracja: 14 kwie 2007, 21:17
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kielce
- Andyql
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 328
- Rejestracja: 30 mar 2012, 13:55
- Życiówka na 10k: 48
- Życiówka w maratonie: 4:05
- Lokalizacja: Kielce
"mizerne".... Bez komentarzakozibar pisze:Wybiegałem w tym roku mizerne 1400 km ...
Ja właśnie siedzę w pracy i myślę jak by się tu wyrwać do Kielc i pobiegać . W niedzielę pobiłem rekord na 10 km Niby tylko 2 sekundy ale za to w śmieszny sposób. Biegałem sobie szybkie 200 metrowe "sprinty" a po nich wolniutkim tempem do uspokojenia tętna . I wyszedł rekord W sumie taki "cienki Bolek" jak ja powinien bić te swoje marne "rekordy" w każdym biegu
A czytacze niech się śmieją skoro nie mają nam niczego do powiedzenia
Myślałem wczoraj o Twoim rozczarowaniu Kielcami . Naprawdę potrzeba czasu by te zdrowe nawyki stały się powszechnym trendem i modą. Znowu wrócę do wiosennego Coopera... Sławek napisał , że przyszło wtedy dużo ludzi. Fakt, pogoda była paskudna ale... myślę, że w Niemczech z 200-tysięcznego miasta spokojnie przyszłoby 2000 osób a w takiej Finlandii 20000 rodzin. Albo więcej Ale za parę lat i u nas będzie podobnie. Kielce mają tak pozytywny klimat dla sportu , że na bank będziemy w czołówce kraju. Już jesteśmy Każda osoba samotnie biegająca ulicami miasta działa tej , póki co, nieruchomej większości , na wyobraźnię...Codziennie setki ludzi stłoczonych w autobusach albo spieszących się gdzieś swoimi wypieszczonymi autkami , mijają takich biegaczy i każdego dnia komuś przychodzi do głowy : "a może by tak spróbować" ? Każdy/a chce być piękny , młody i szczupły. To działa. I sam wiesz, że jak raz się zacznie to trudno skończyć
Ludzie będą tupać te swoje kilometry a BBL niech myśli jak do nich dotrzeć. Nie każdy słucha "Trójki"
Powinno was być widać " na mieście" , więcej biegaczy zamiast znaczki Adidasa lub Nike powinno mieć na koszulkach logo BBL z wyraźnie widoczną stroną internetową. Sam bym sobie taką chętnie kupił. Niech Bogdan Wenta pokaże się na jakimś meczu Vive w takiej koszulce ( o ile mu wolno... ) Albo niech chociaż da się powiesić jakiś fajny plakat z informacją o sobotnich zajęciach w widocznym miejscu przed halą Vive i Farta , i stadionem Korony .Myślę, że zainteresowanych będzie wielu. I wtedy będziesz miał w sobotę tłumy
Pewnie wielu biegaczy nie ma jakichś dużych ambicji, szlifują bruk i nawet nie wiedzą , ze można to robić lepiej, że mogą otrzymać wsparcie doświadczonych trenerów. Dlatego warto próbować do nich docierać. Przede wszystkim dla ich dobra.
Pozdrawiam, A.
Ostatnio zmieniony 26 cze 2012, 12:17 przez Andyql, łącznie zmieniany 1 raz.
- Andyql
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 328
- Rejestracja: 30 mar 2012, 13:55
- Życiówka na 10k: 48
- Życiówka w maratonie: 4:05
- Lokalizacja: Kielce
Nas nie dogonjat` Nie mają tyle paryslaweko pisze:Andyql, musimy pomyśleć o jakiejś koalicji bo niektórzy tutaj (albo w lesie) na nas czyhająkozibar pisze:[...]ja nie odpuszczam tak łatwo, zacznijcie się już bać obaj bo trening w lesie czeka na was niechybnie. Zemszczę się okrutnie hahahahah!!!!!!!!!!!!!!
pozdr,
sławek
A.
- slaweko
- Wyga
- Posty: 99
- Rejestracja: 14 kwie 2007, 21:17
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kielce
No wreszcie kapnąłeś się o co chodzi. My to przecież robimy dla Twojego dobra, żebyś mógł spokojnie przygotować się i zdobyć Koronę Maratonów. Najpierw kontuzja pięty, teraz jacyś niedzielni człapacze - i właśnie dlatego trochę zeszliśmy z planu.kozibar pisze:Taka sytuacja ma i dobre strony co zamierzam wykorzystać W spokoju i ciszy przygotuje się do maratonu
Pozdr,
so
p.s. Ale żebyś nie miał za dobrze - do zobaczenia w sobotę na BBL
Prawdopodobnie przyciągnę jeszcze szwagra (tzw. posiłki z Warszawy) bo ostatnio czytałem gdzieś narzekania na frekwencję na kieleckim BBLu
- slaweko
- Wyga
- Posty: 99
- Rejestracja: 14 kwie 2007, 21:17
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kielce
-
- Wyga
- Posty: 107
- Rejestracja: 31 mar 2010, 22:17
slaweko pisze:???kozibar pisze:To do zobaczenia jutro
To ja się może jeszcze zastanowię...
pozdr,
so
p.s. A tak na poważnie - postanowiłem, że od tego weekendu wracam do żywych i wznawiam bieganie choć czas może - ze względu na upały - nie najlepszy. Ten nałóg jest jednak silniejszy
Obiecuję będę łagodny
-
- Wyga
- Posty: 107
- Rejestracja: 31 mar 2010, 22:17
https://www.facebook.com/media/set/?set ... 337&type=3
- slaweko
- Wyga
- Posty: 99
- Rejestracja: 14 kwie 2007, 21:17
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kielce
Byłem, biegałem i mogę potwierdzić, że Bartek w przeciwieństwie do pogody rzeczywiście był łagodny.kozibar pisze:https://www.facebook.com/media/set/?set ... 337&type=3
A mojemu szwagrowi tak się spodobało, że obiecał że jak tylko będzie w Kielcach to będzie wpadał na BBL. Mamy następnego nałogowca
Pozdr,
Sławek
-
- Wyga
- Posty: 107
- Rejestracja: 31 mar 2010, 22:17
Byłem, biegałem i mogę potwierdzić, że Bartek w przeciwieństwie do pogody rzeczywiście był łagodny.
A mojemu szwagrowi tak się spodobało, że obiecał że jak tylko będzie w Kielcach to będzie wpadał na BBL. Mamy następnego nałogowca
Pozdr,
Sławek[/quote]
Żałuję że wczoraj nie mogłem z wami rano pobiegać. Wieczorem udało mi się wyrwać, pobiegłem 22 km gdy kończyłem niebo zrobiło się krwisto czerwone, huknęło parę razy, spadły krople wody ..........jak ja wtedy dziękowałem najwyższemu za deszcz!!)
W przyszłą niedzielę będę w 100% do waszej dyspozycji, jutro interwały. Ktoś chętny na wieczorny trening?
Pozdrawiam Bartek.
A mojemu szwagrowi tak się spodobało, że obiecał że jak tylko będzie w Kielcach to będzie wpadał na BBL. Mamy następnego nałogowca
Pozdr,
Sławek[/quote]
Żałuję że wczoraj nie mogłem z wami rano pobiegać. Wieczorem udało mi się wyrwać, pobiegłem 22 km gdy kończyłem niebo zrobiło się krwisto czerwone, huknęło parę razy, spadły krople wody ..........jak ja wtedy dziękowałem najwyższemu za deszcz!!)
W przyszłą niedzielę będę w 100% do waszej dyspozycji, jutro interwały. Ktoś chętny na wieczorny trening?
Pozdrawiam Bartek.